W poprzednim sezonie kończonym w „bąblu” w Orlando Memphis Grizzlies byli jedną ze stron walczących w meczu play-in, którego stawką było ósme miejsce na koniec sezonu regularnego w Konferencji Zachodniej. Wtedy górą byli Portland Trail Blazers, ale Grizzlies się nie załamali. Dzięki wygranej w ostatnim spotkaniu ponownie zapewnili sobie udział w play-in, tym razem w zdecydowanie bardziej rozbudowanej formule. Zespół z miasta Elvisa Presleya nie chce, aby historia w pełni zatoczyła koło.


To świetne uczucie, mocno na to pracowaliśmy. Jednak tak jak mówiliśmy to w poprzednim sezonie – chcemy przeskoczyć kolejny poziom. Praca jeszcze nie jest skończona. Chcemy być w jak najlepszym położeniu na koniec sezonu regularnego i każdy mecz będziemy grać z odpowiednim nastawieniem, ale dobrze wiedzieć, że awans mamy zagwarantowany – powiedział po wygranym 115:110 meczu z New Orleans Pelicans Dillion Brooks, który rzucił w tym spotkaniu 23 punktów.

Sam trener Grizzlies – Tyler Jenkins – przyznał, że ich celem nie był awans do turnieju play-in sam w sobie, ale poszczególne mniejsze założenia doprowadziły ich do miejsca, w którym są teraz. – Nauczyliśmy się sporo w poprzednim roku. Mieliśmy sporą szansę na awans, pierwszy sezon był naprawdę dobry. Drugi jest równie udany. Przez całe rozgrywki jesteśmy testowani, wiele przeciwności losu sprawia, że nie jesteśmy w stanie złapać odpowiedniego rytmu w większym wymiarze czasowym – powiedział Jenkins.

– Jestem dumny z chłopaków za walkę, którą pokazują, szczególnie gdy terminarz nas nie rozpieszcza. Staramy się myśleć z dnia na dzień, ostrożnie stawiać kroki. Właśnie takie nastawienie doprowadziło nas do dzisiejszej wygranej i liczę, że w kolejnym meczu zagramy jeszcze lepiej – dodał Jenkins. Ostatnie spotkanie sezonu regularnego Grizz rozegrają z Golden State Warriors – może być to starcie decydujące o układzie turnieju play-in.

Aktualnie Grizzlies zajmują dziewiąte miejsce w tabeli i cały czas starają się dogonić ósmych Warriors. Pozostanie na dziewiątej pozycji oznacza, że zespół z Tennessee będzie musiał wygrać dwa spotkania, aby dostać się do play-offów – najpierw z ekipą z 10. miejsca, a później z przegranym z pary 7 – 8. Grizzlies mają dwa spotkania przewagi nad kolejnymi w tabeli San Antonio Spurs.

Przeciwko Pelicans Grizz wyszli na 14-punktowe prowadzenie w drugiej kwarcie, ale szybko rolę się odwróciły, a Pels przeprowadzili serię punktową 21:3 na początku trzeciej ćwiartki. Ostatecznie jednak Memphis udało się odwrócić losy spotkania. – Jesteśmy w każdym spotkaniu, niezależnie z kim gramy. Z reguły gramy wyrównane mecze i jest to dla nas dobra lekcja, cenne doświadczenie. Znajdujemy różne sposoby na wygraną. Nie nauczymy się wygrywać trudnych starć inaczej jak poprzez doświadczenie. Dokładnie takie będą spotkania w play-in – zakończył Brooks.





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here