Kolejny młody zawodnik zdecydował się ominąć NCAA i związać się z G-League Ignite. Tym razem chodzi o Londona Johnsona, który podpisze rekordowy kontrakt wart ponad milion dolarów.

Coraz prężniej działa drużyna G-League Ignite, którą NBA stworzyła jakiś czas temu dla młodych talentów jako alternatywę dla gry w NCAA bądź wyjazdu za granicę Stanów Zjednoczonych, np. do Australii. W ostatnich draftach kluby NBA wybrały zresztą kilku zawodników, którzy szkolili się właśnie w zespole Ignite (w tym roku byli to Dyson Daniels, MarJon Beauchamp oraz Jaden Hardy). Mogli oni w ten sposób nie tylko przygotować się do gry w NBA, ale też zarobić niemałe pieniądze.

Teraz kolejny młody talent zdecydował się dołączyć do Ignite. Chodzi o 18-letniego obrońcę Londnona Johnsona, który porozumiał się z drużyną występującą w G-League w sprawie kontraktu wartego ponad milion dolarów. To nowy rekord, a poprzedni wynosił dokładnie jeden milion i należał do Scoota Hendersona, a więc zawodnika typowanego do topowego wyboru w przyszłorocznym naborze zaraz obok francuskiego środkowego Victora Wembanyamy.

Johnson miał tymczasem sporo ofert od drużyn NCAA, lecz ostatecznie zdecydował się na G-League. Zamierza on pozostać w zespole Ignite co najmniej przez dwa sezony, tak więc planowo do draftu zgłosi się dopiero w 2024 roku. – Głównym powodem mojej decyzji była możliwość gry z utalentowanymi zawodnikami na poziomie NBA oraz współpraca ze świetnymi trenerami także z poziomu NBA – wyjaśnił 18-latek, który chce powtórzyć sukces innych wyszkolonych przez Ignite graczy.

W tej chwili w składzie Ignite na przyszły sezon G-League – oprócz wspomnianego Hendersona – znajdują się m.in. John Jenkins czy Pooh Jeter, a więc gracze z przeszłością w NBA, jak również Shareef O’Neal, którego latem testowali Lakers. Szkoleniowcem drużyny od 2021 roku jest natomiast Jason Hart, czyli były zawodnik m.in. Bucks, Spurs, Clippers czy Wolves, który po odwieszeniu butów na kołek zajął się trenowaniem i w latach 2013-2021 był asystentem na uczelni USC.