Już parę miesięcy temu pojawiły się informacje sugerujące, że Donovan Mitchell będzie chciał opuścić Utah Jazz. Rzekomo zawodnik byłby zainteresowany przenosinami do Nowego Jorku, gdzie dołączyłby do zespołu z Madison Square Garden. Ile w tym prawdy? 

W tym sezonie podopieczni Quina Snydera ponownie dołączą do walki o mistrzostwo NBA. Zespół od paru lat stara się przebić mur i wykorzystać potencjał tkwiący w jego zawodnikach. Liderem składu jest Donovan Mitchell, który w bieżących rozgrywkach notuje na swoje konto średnio 25,4 punktu, 4,2 zbiórki i 5,2 asysty trafiając 45,1 FG% i 34,4 3PT%. Ma 25 lat, więc powoli wkracza w najlepszy okres swojej kariery. To sprawia, że coraz trudniej przychodzi mu zaakceptowanie porażki.

Na ligowych korytarzach wiele mówi się o niejasnych relacjach między Mitchellem i Rudym Gobertem. To sprawa, która sięga 2020 roku, gdy Gobert wyśmiał pandemię podczas jednej z konferencji, a potem wysłał na kwarantannę całą NBA. Mitchell miał mieć Francuzowi za złe jego lekkomyślność, co tak mocno wpłynęło na ich relacje, że do tej pory pozostał wyraźny ślad. Według Howarda Becka ze Sports Illustrated – Mitchell myśli już o swoim kolejnym kroku. 

Moim zdaniem mają kłopot – przyznał Beck. – Można odnieść wrażenie, że pewna formuła się tam wyczerpała. Poza tym w szatni jest napięta atmosfera. Według ostatnich informacji, jakie otrzymałem jest gorzej, niż się nam wydaje. Jeśli ten sezon nie skończy się dla nich dobrze, to wrócą pogłoski o tym, że Donovan Mitchell chce odejść – dodał. Beck mówi o tym, że wrócą, ponieważ po raz pierwszy pojawiły się, gdy NBA rywalizowała w bańce i Utah Jazz mieli wybierać między Mitchellem, a Gobertem. 

Panowie ostatecznie się dogadali i oficjalnie nie ma między nimi żadnych niejasności, lecz w szatni pewne rzeczy widać znacznie lepiej. Takie informacje powinny napędzić zainteresowanie ze strony generalnych menedżerów, bowiem niejeden byłby zapewne gotów rozmawiać o transferze Donovana Mitchella. Jego kontrakt jest ważny aż do 2025 roku. Na sezon 2025/26 wychowanek Louisville ma opcję zawodnika za 37 milionów dolarów. 






7 KOMENTARZE

    • Za gęsto by było to raz, dwa DM już zna smak małego rynku. Będzie chciał uderzyć w duzy rynek.

  1. NYK to jest organizacja tip top, w tej perspektywie kariery Ewinga i Rileya jawią się jako maksymalne spełnienie.

  2. No właśnie. Bardzo logiczny tok myślenia. Ma dość braku sukcesów dlatego rozważa przenosiny do Nowego Jorku:D

  3. Ale się ubawiłem. Autor tego tekstu chyba nie ma pojęcia o Utah Jazz i nie obejrzał żadnego meczu tej drużyny w tym sezonie. Ja obejrzałem ich ostatnich około 10 spotkań w całości i w drużynie jest świetna atmosfera. Gobert z Mitchellem zbijają piątki i się dobrze przy tym bawią. Celem tych 2 graczy jest zdobycie mistrzostwa dla Utah i Mitchell nie odejdzie do jakiegoś outsidera typu NYK, czy Por bo chce walczyć o mistrzostwo w jednej z najlepszych drużyn NBA tj. w Utah Jazz. Poza tym po co by podpisywał kontrakt na 4-5 lat skoro chciałby odejść? Kontrakt podpisał już po tej sytuacji z zakażeniem przez Goberta. Nikt z Utah go nie odda w wymianie do połowy ostatniego roku kontraktu tj. gdzieś do 2025r., czyli za jakieś może 3 lata, ale najprawdopodobniej Mitchell spędzi tam całą karierę. Nawet jakby za te 3 lata doszło do wymiany to na tą chwilę NYK nie mają nikogo kim byliby zainteresowani w Utah. Musieliby oddać chyba pół drużyny za Mitchella. Coś w stylu: Barrett, Randle, Topin, Walker i 2 picki w 1 rundzie. Może coś takiego by przeszło. Na tą chwilę w NYK mogą sobie pomarzyć. Hehe.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj