Los Angeles Clippers przegrali 103:130 z Phoenix Suns w szóstym meczu Finałów Konferencji Zachodniej, co równoznaczne było z odpadnięciem z play-offów NBA. Nie tak długo po tym, jak Chris Paul i jego koledzy z drużyny świętowali ogromny sukces, Paul George zastanawiał się na pomeczowej konferencji prasowej, jak wyglądałaby seria, gdyby w składzie Clippers był Kawhi Leonard. Z kolei Reggie Jackson dziękował Clippers za otrzymanie kolejnej szansy.


Clippers w ostatnim meczu byli już wypruci wieloma powrotami i całym intensywnym sezonem NBA. Już po ostatnim spotkaniu George pozwolił sobie na rozmyślania w stylu „Co by było, gdyby?” Leonard nie skręcił prawego kolana w czwartym meczu półfinałów Konferencji Zachodniej z Utah Jazz.

Dalej byśmy grali. Seria wyglądałaby zupełnie inaczej. Mówimy o sytuacji, w której jeden z najlepszych graczy tej ligi nie może zagrać. Mimo tego nie zabrakło nam wiele do awansu – powiedział PG13, gdy zapytany został o to, co stałoby się w rywalizacji z Suns, gdyby Leonard był zdrowy.

– Z pewnością możemy zastanawiać się, jak by to wyglądało. Fakt jest jednak taki, że nie zrobiliśmy wystarczająco dużo, aby wygrać. Właśnie dlatego wracamy do domu – dodał George. W tegorocznych play-offach Clippers dokonali rzeczy historycznej i dwukrotnie wygrywali serię po tym, jak przegrali pierwsze dwa spotkania. Nie udało im się jednak doprowadzić do meczu nr siedem.

Kontuzje dość poważnie dały się we znaki drużynie prowadzonej przez Tyronna Lue. Poza Leonardem z rotacji wypadli również Ivica Zubac i Serge Ibaka. Warto również wspomnieć, że dla Clippers był to 15. mecz w ostatnich 29 dniach. Mimo tego trener i zawodnicy byli w szoku, że sezon dla nich już się skończył, do Finałów NBA zabrakło dwóch wygranych.

Myślę, że to szok dla całe szatni. To dużo mówi o tym zespole. Czujemy, że mamy szansę na wygraną niezależnie od tego, kto stoi naprzeciwko nas. Wydaje mi się, że zabrakło nam sił. W pierwszej połowie popełniliśmy wiele błędów w defensywie, nie graliśmy dobrze po przerwach na żądanie, nie egzekwowaliśmy zagrywek, nie byliśmy mentalnie w tym meczu – zdiagnozował Lue.

Clippers mieli kilka załamań w defensywie, z których skrzętnie skorzystał Paul, raz po raz karząc swoją byłą drużynę. CP3 całkowicie zdominował drugą połowę szóstego meczu. To właśnie w drugich 24 minutach zdobył 31 ze swoich 41 spotkań. Po tym, jak trafił za trzy na 5:49 przed końcem spotkania, Clippers wzięli czas, a gdy Paul zmierzał w kierunku ławki, został popchnięty przez Patricka Beverleya.

Z kolei Paul George był w tych play-offach fenomenalny, szczególnie po tym, jak kontuzji nabawił się Leonard. W czwartek zanotował na swoim koncie 21 punktów i dziewięć zbiórek. Dla PG13 występy te były swego rodzaju odkupieniem po serii przeciętnych występach w play-offach.

Nie nauczyłem się niczego nowego. Narracja, która wytworzyła się wokół mojej osoby, mówiąca o tym, że nie nadaję się na play-offy… Nigdy tego nie rozumiałem. Jednak znów mi się nie udało. Jestem dumny z tego, co osiągnęliśmy jako zespół. Nie chciałem nikomu niczego udowadniać, ale miałem nadzieję, że stanę się liderem tej drużyny. Moja dobra gra nie wystarczyła, wciąż mamy pole do rozwoju – kontynuował George.

Przed Clippers niespokojne tygodnie, w których dowiedzą się, co z opcją zawodnika w swoim kontrakcie zrobi Leonard. Clippers muszą również zadecydować, co dalej z Reggiem Jacksonem, który w Los Angeles wyraźnie odżył. Clippers mają do Jacksona prawa Birda, a on sam nie powinien narzekać na brak ofert.

Po meczu Jackson nie ukrywał wzruszenia. – To był mój najlepszy rok w karierze. Po pierwsze podziękowałem tym ludziom, że mnie uratowali. Doceniam obecność każdego zawodnika w tej szatni. Jestem wdzięczny za to, że Paul zadzwonił do mnie, gdy negocjowałem wykup kontraktu z Detroit Pistons. Jestem wdzięczny za wszystko, czego tutaj doświadczyłem. Dziękuję za ciepłe przyjęcie. Klub wziął mnie wraz z moimi dobrymi i złymi stronami. Nie jestem pewny, czy wciąż grałbym w koszykówkę – powiedział Jackson ze łzami w oczach.





29 KOMENTARZE

  1. Gdybanie…. Jak mamy gdybać to przypuszczam że jak by wszystkie zespoły grały w swoich najsilniejszych składach to ani jeden ani drugi zespół tak daleko by nie zaszedł

  2. Paul jasne że seria wyglądałaby inaczej ,ale jest to co jest ,szkoda jedynie ze względu na szczekaczki netowe ,jak ta osoba co pisze z wielu nicków ,chorągiewa ,ten co odliczał procenty do wygranej jazz w drugiej rundzie i się zatrzymał .Obiektywnie to nie ma co gdybać ,stało się jak się stało .Clippers będą mieć swoje szanse jeszcze ,Kawhi zdecydowanie coś jeszcze ugra ,nie pierwszy i nie ostatni jego tytuł .

    • Więc ZBŁ-ku, to ile zostało Clippersom do twojego 4-3? Było przecież: „wspomnicie moje słowa”. Więc wspominam i pytam. Ile?

    • Clippersom zostało 2 mecze ,Tobie brakuje całe dwie rundy i dwa mecze lebiodo ,ja się pomyliłem o dwa a ty o CAŁE DWIE RUNDY .

    • W przeciwieństwie do Ciebie ZBŁ-ku ja jedynie kibicowałem Mavs i Jazzom (przeciwko tchórzom co se drabinkę „ustawiali”) a nie prognozowałem ich zwycięstwa i to w jakimś konkretnym wymiarze. I jeszcze „szczekałeś” na wszystkich: „4-3 będzie dla Clippers, wspomnicie moje słowa!”. No to wspominamy. No prawie wygrali, no dosłownie o włos; TAK NAPRAWDĘ, właściwie to wygrali- brawo dla nich i dla Ciebie. Jako, że na pewno w zeszłych play-offach przy 3-1 dla Nuggets prognozowałeś też awans Clippersów, to idąc ścieżką twej chorej logiki można podsumować- TOBIE PROGNOZY NIE WYCHODZĄ CO NAJMNIEJ OD DWÓCH SEZONÓW.

    • Fakt, to stwierdzona opcja. a tak to gdybanie. i stronniczość piszących.
      Fakt, nie opinia.

    • Egiryczka gość Cię zgasił a ty nie zrozumiałeś ,co za kretyn ,bo twój wywód to opinia a nie fakt gamoniu ,nie wiesz tego bo nie możesz stwierdzić czegoś ,czego się nie da zmierzyć ,fakty są takie że wygrali , fakt jest też taki ,że Kawhiego nie było w składzie ,tyle wiemy a czy tak samo byłoby gdyby Kawhi grał ?tego nie wiemy kretynie .

    • Lord III Thomas to moje inne konto, jak mogłabym się sama zgasić?
      To są fakty, nie opinie.
      Podobnie jak to, że LAC z Leonardem czy bez niego, szans na finał nie mieli.
      FAKT.
      Jak masz problemy ze zrozumieniem, wróć do szkoły.

    • Masz egiryczka bo trochę upośledzoną jesteś definicja faktu”Fakt – zaistniały stan rzeczy, a w rozumieniu potocznym wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie. W tym sensie faktem nie może być zdarzenie, które nie miało jeszcze miejsca” kretynie jeden.

    • przeklejanie bzdur z wikipedii w niczym ci chłopcze nie pomoże.

      Brak mistrzostwa LAC z Leonardem czy bez niego to stan rzeczy, który zaistniał, wydarzenie to miało miejsce w określonym miejscu i czasie. „Faktem nie może być zdarzenie, które nie miało jeszcze miejsca” – no właśnie a Clippers nigdy miśka nie zdobyli, dziękuję że przyznałeś mi rację
      Chociaż jęczałeś przy tym dużo, grunt że przyznałeś się w końcu do błędu.

      wybaczam ci.

    • Egiryk ty jesteś po prostu trollem i tyle ,co za idiota ,przyznałem mu rację że z Kawhim też by odpadli ?gościu ty masz w deklu pustkę , to że tobie się wydaje że Kawhi by nie zrobił różnicy to tylko twoje GDYBANIE głąbie a nie żaden fakt .

    • Jednego dnia przyznajesz mi rację i płaczesz żeby ci wybaczyć, drugiego znowu siejesz agresją na wszystkie strony, zaiste bierzesz swoje lekarstwa straszliwie nieregularnie.

      Fakty, nie opinie!

    • egiryk gnybie jesteś takim trollem ,że głowa mała,w dodatku odwracasz kota ogonem ,powtórzę więc,clippers odpadli ,to fakt,gdyby był Kawhi ,to według ciebie też by odpadli co jest tylko twoją opinią trollu,czego nie rozumiesz?

    • dziękuję, że po raz kolejny przyznałeś mi rację.
      dokładnie tak jak piszesz – odpadliby, też tak uważam.

    • Chaoz ty to jesteś dopiero tępy ,dokończ to zdanie co je Zacząłeś pod którymś tematem „myślę że strata Paula jest dotkliwsza niż strata Kawhiego „bo coś naskrobiesz a nawet nie potrafisz zaargumentować kmiocie .

    • No odpisz coś kmiocie,wiesz co to argumentacja ?czy tylko jedyne co potrafisz to naskrobać jakiś farmazon , którego sensu nie rozumiesz ,ba to co piszesz nie ma sensu ,ogarniasz coś w tym swoim małym mózgu ?

    • Napisz na czym polega bycie słabszym i odprawienie Mavs i Jazz ?na czym to polega ?zapytaj taty,może coś Ci podpowie .

  3. Podsumowując całą serię, była bardo zacięta a mecz zakończony alley-oopem do Aytona jest jednym z najlepszych w sezonie.

    Pandemic może mówić że nikomu nic nie udowadniał, ale na pewno udowodnił 🙂 Instagramowi eksperci na razie muszą poszukać sobie innego celu. PG był najlepszym zawodnikiem całej serii a z perspektywy sezonu na pewno top 10 ligi. W wygranych meczach dominował niepodważalnie. W przegranych był drugim najlepszym zawodnikiem na parkiecie.

    Kawhi raczej wróci na następny sezon i Clippersi znów będą faworytem do tytułu nawet bez wielkich zmian w składzie. Batum, Jackson i Cousins się sprawdzili ale nie koniecznie muszą zostać, zwłaszcza że inne kluby będą mogły im zaproponować większą kasę. Jest kilku ciekawych wolnych agentów na ich miejsce, ale na takie zgadywanie jeszcze za wcześnie 😉

    Game 6 musiał się tak skończyć, Clippersi bez Leonarda i Zubaca potrzebowaliby jeszcze 2 dni odpoczynku, żeby móc grać na swoim poziomie. Suns zagrali świetnie i będą faworytem w finałach.

    Suns jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa. Ayton gra najlepszą koszykówkę w karierze. Już w serii z Nuggets pokazał, że może iść łeb w łeb z Jokic’em. Moim zdaniem był najlepszym zawodnikiem Suns w tej serii.

    CP3 w 6tym meczu był generałem, liderem, egzekutorem, mistrzem grającym jeszcze raz na najwyższym poziomie. Wszystkie zasługi za ten mecz trzeba przypisać jego determinacji i skuteczności.

    No i jeszcze laurka dla Black Mamby Jr. Booker na boisku jest tak podobny do Kobe’ego, że czasami muszę się uszczypnąć jak go oglądam. Identyczne ruchy, zwody, wybór pozycji, stawianie zawsze na siebie.

    Niezaleznie czy Suns trafią na Atlantę czy Bucks, będzie co oglądać w finałach 🙂

    • pillboy zasugerował Ci ktoś że Booker gra jak Kobe a teraz powtarzasz ,gdzie ty chłopie widzisz podobniestwo w grze ?gdzie wy to widzicie ?zero podobieństwa ,dzieci oglądały jak skip Shannon Sharp coś mówił o Kobe i Bookerze a ten wyskakuje że gra tak samo ,ewidentnie nie widziałeś na oczy jak gra Kobe .

  4. Z innej beczki: w radiu usłyszałem że Polska gra eliminacje na IO, to wchodzę na portal o koszykówce. Zjeżdżam na sam dół strony do zakładki Polska wybieram z menu Reprezentacja polski i dalej nic wiem😅

    • Też nad tym ubolewam, ale w redakcji skupiamy się na tym, co interesuje naszych Czytelników najbardziej. Mamy do podjęcia decyzję na co poświęcić czas i dziś wybieramy przede wszystkim NBA.

      A tak ode mnie: ja już raz próbowałem „ratować” polską koszykówkę, poświęciłem na to kilka lat życia. Wystarczy.

      Poza tym widocznie nikomu to tam nie przeszkadza, nikomu na tym zależy. Zwłaszcza, że jak mówisz usłyszałeś w radiu. Jest radio, więc po co jakiś portal co ma półtora miliona odsłon miesięcznie.

    • Oki, spoko, luz.
      Jakby wygrywali to pewnie było by inaczej.
      A tak ten sport jest jaki jest w naszym kraju.
      Dzięki za odpowiedź😃

    • Tak o niego dbają zarządzający polską koszykówką. Popularność i poziom dla wielu z nich nie ma znaczenia. Oczywiście przy sukcesie można się ogrzać, ale najważniejsza jest władza, kontrola, wpływy i pieniądze.

  5. Drugi mecz byl wygrany i to by ustawilo serię. Zaspali w obronie jak dzieci a CP3 mial dzien konie w ostanim meczu wiec to szczescie im dopisało ….niby sprzyja lepszym ? Zobaczymy co Suns w finałach pokażą przy Bucks 0-4 w plecy mają …..

  6. A ten niby przypadkowy łokieć Georga w złamany nos Bookera zabrał cała sympatie dla niego, jakby na chwilę chciał być jak Beverly. Niesmak pozostaje na długo!

  7. BREAKING NEWS: Paul George na konferencji prasowej zapowiedział, że będzie ćwiczył całe lato.
    Aż strach się bać co to będzie w nowym sezonie i kolejnych play-offach jak Clipsy potrenują. Wtedy to już pewnie Doncica ograją 4-0 i nawet nie będzie potrzeba deptać mu po piętach czy łba mu Morrisem próbować ukręcić. Wtedy to już na bank nie będą truchleć przed Lakersami i „korygować” drabinek. No i możliwe, że wtedy to już nawet trzeci mecz dadzą radę ugrać przeciwko Suns. Łoj będzie się działo… Całej lidze drżą już łydy ze strachu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here