Na konferencji prasowej po meczu z Utah Jazz Klay Thompson był w tak dobrym humorze, że postanowił rozbawić także przybyłych na tę rozmowę dziennikarzy.

Tekst: Arkadiusz Olszewski
www.rzutzdystansu.wordpress.com
www.facebook.com/rzutzdystansu

Drużyna Golden State Warriors miała bardzo udany początek sezonu. Ekipa z Kalifornii wygrywała mecz za meczem, po kontuzjach do zespołu powrócili Stephen Curry i Klay Thompson, a wielu fanów koszykówki po pierwszych tygodniach obecnych rozgrywek sezonu zasadniczego typowało „Wojowników” jako głównych pretendentów do zdobycia mistrzostwa w tym sezonie.

Później jednak nie było już tak dobrze. Najpierw kontuzji nabawił się Draymond Green, który doznał stłuczenia mięśnia czworogłowego w listopadowym meczu z Minnesota Timberwolves. Silny skrzydłowy „Wojowników” musiał więc pauzować i leczyć uraz.

Na początku marca natomiast w spotkaniu z Boston Celtics kontuzji nabawił się Stephen Curry. Notujący średnio 25.5 punktu, 5.2 zbiórki, 6.3 asysty i trafiając średnio 43.7 % FG i 38% rzutów z dystansu Curry jest kluczową postacią w ekipie Warriors. Bez niego zespół nie potrafił wygrywać już tak często, jak wcześniej. Drużyna z Kalifornii przegrała w marcu kilka ważnych meczów i aktualnie z bilansem 49-29 zajmuje 3. Miejsce w Konferencji Zachodniej.

Klay Thompson, który ostatnio także zmagał się z kontuzją ścięgna Achillesa i opuścił dwa sezony z rzędu, na konferencji prasowej po wygranym sobotnim meczu z Utah Jazz tryskał dobrym humorem. I zrobił coś, co rozbawiło obecnych dziennikarzy.

Thompson w obecnym sezonie po powrocie do gry zalicza średnio 19.3 pkt, 3.9 zbiórki, 2.7 asysty. Zawodnik znany jest z tego, że często robi w szatni papierowe samoloty. Tym razem postanowił swoim dziełem z papieru pochwalić się mediom. Rzucający obrońca w trakcie udzielania wywiadu wydawał się być nieco znudzony, ale i bardzo zadowolony zarówno z wygranej swojej drużyny, jak i ze swojej gry. Zdobył bowiem 36 punktów, 5 zbiórek i 2 asysty, trafiając 8 ze swoich 17 rzutów zza linii trzech punktów, prowadząc Warriors do zwycięstwa nad drużyną Utah Jazz. W trakcie rozmowy z dziennikarzami zaczął robić z kartki papieru samolot.

„If this clears the camera, I’d never to do a media session ever again” – powiedział Thompson do obecnych w studiu dziennikarzy, co w wolnym tłumaczeniu oznaczać miało, że jeżeli samolot przeleci ponad kamerami, zawodnik nie udzieli już nigdy więcej wywiadu.

Na szczęście dla wszystkich, którzy cenią sobie wywiady z Klayem Thompsonem, tak się nie stało i rzucony samolot z papieru w żadną kamerę ani nie trafił, ani nie przeleciał ponad nimi. Jak się jednak okazuje, ten rzucony papierowy samolocik nie był pierwszym, którym pochwalił się zawodnik „Wojowników”. W grudniu 2016 roku, także na konferencji prasowej podczas udzielania wywiadu po meczu Thompson zrobił z papieru samolot, oznajmiając dziennikarzom, że jest najlepszym producentem tego typu rękodzieła na zachodnim wybrzeżu.

Miejmy zatem nadzieję, że papierowe samoloty Klaya Thompsona wzniosą ekipę Warriors na koszykarskie wyżyny i w Play-Offs zespół z Kalifornii pokaże koszykówkę na najwyższym poziomie, walcząc o kolejne mistrzostwo. Wydaje się, że mają na to spore szanse. Tym bardziej że na Play-Offy do gry ma już powrócić ich lider, Stephen Curry.

Arkadiusz Olszewski. Dziennikarz, bloger i fan koszykówki od lat 90-tych. Swoje artykuły publikował już w miesięczniku „MVP Magazyn”, „Magic Basketball” oraz na stronach Timberwolves.pl i Sixers.pl. Uwielbia rzucać za trzy i grać z synem w „21”. Autor bloga „Rzut z Dystansu” (www.facebook.com/rzutzdystansu) na którym można przeczytać prawie o wszystkim, co związane jest z pomarańczową piłką.








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj