Wszystko wskazuje na to, że wyścig o nagrodę MVP sezonu zasadniczego rozstrzygnie się pomiędzy Joelem Embiidem a Nikolą Jokiciem. Środkowy Philadelphia 76ers nie ma wątpliwości, że to jemu należy się statuetka.

Joel Embiid drugi sezon z rzędu walczy o tytuł MVP z Nikolą Jokiciem. W poprzednich rozgrywkach zwyciężył Serb i zdaniem wielu analityków teraz również zasługuje na statuetkę. Środkowy Philadelphia 76ers jest bez wątpienia innego zdania. Popularny Jojo poprawił swoje statystyki i notuje obecnie 30,2 punktu, 11,6 zbiórki, 4,2 asysty, 1,1 przechwytu oraz 1,5 bloku na mecz.

Oprócz tego Szóstki utrzymują się w czołówce tabeli konferencji wschodniej, choć wszystkie ekipy do końca będą kalkulować, na której pozycji najlepiej zakończyć rozgrywki zasadnicze. Zespoły z 1. i 2. miejsca mogą już w pierwszej rundzie rywalizować z Brooklyn Nets. Denver Nuggets są z kolei na 5. pozycji na zachodzie, choć mają jedynie dwa zwycięstwa przewagi nad siódmymi z Minnesota Timberwolves.

Niezależnie od pozycji w tabeli Embiid nie ma wątpliwości, że zasłużył w tym sezonie na tytuł najbardziej wartościowego zawodnika.

– Jeśli do tego dojdzie, super. Jeśli nie, to nie wiem, co muszę zrobić [żeby wygrać MVP]. Będę się czuł, jakby mnie nienawidzili. Mam wrażenie, że standard dla gości w Filadelfii jest inny niż wobec wszystkich innych.

Umiejętności Embiida docenia również James Harden, który od niespełna dwóch miesięcy dzieli ze środkowym parkiet.

– Każdej nocy jestem świadkiem jego wielkości. Jego liczby w ofensywie mówią same za siebie. W obronie bardzo aktywnie broni rzuty, zmienia je i zapycha miejsce w pomalowanym – komentuje grę Embiida James Harden.

Głównym rywalem Embiida jest wspominany Jokić, który w bieżących rozgrywkach notuje 26,8 punktu, 13,7 zbiórki, 8 asyst oraz 1,4 przechwytu na mecz, trafiając przy tym 58,3% wszystkich rzutów z gry. Jokić i Embiid regularnie zamieniali się pozycją numer 1. w publikowanym przez NBA.com rankingu MVP. Obecnie pierwszą lokatę [w opublikowanej 1 kwietnia klasyfikacji] zajmuje Serb, a na drugim miejscu jest – co ciekawe – Giannis Antetokounmpo z Milwaukee Bucks. Embiid z pierwszego miejsca spadł natomiast na trzecie.