Choć do początku sezonu jest coraz bliżej, to jednak Russell Westbrook pozostaje zawodnikiem Los Angeles Lakers. Wszystko wskazuje jednak na to, że kalifornijski zespół mógłby bez problemu dogadać się z Indiana Pacers w sprawie wymiany rozgrywającego. Musiałby tylko włączyć do transferu dwa swoje wybory w pierwszej rundzie draftu.

Czy Los Angeles Lakers skończyli na razie ruchy transferowe? Wiele na to wskazuje, choć zdaniem Zacha Lowe z ESPN wciąż możliwa jest wymiana między kalifornijskim zespołem a Indiana Pacers. W ten sposób Lakers mogliby wreszcie pożegnać się z Russellem Westbrookiem, a w zamian przyjąć Buddy’ego Hielda oraz Mylesa Turnera. – Jeśli Lakers zadzwoniliby teraz do Pacers i powiedzieli, że oddadzą oba wybory w drafcie bez żadnej ochrony, to Pacers prawdopodobnie by się zgodzili – stwierdził Lowe w ostatnim odcinku swojego podcastu.

Chodzi o wybory w naborach w 2027 oraz 2029 roku, których Lakers od miesięcy konsekwentnie nie chcą jednak nikomu oddać, nawet jeśli oznaczałoby to rozstanie z Westbrookiem. Temat wymiany z Pacers pojawił się już zresztą jakiś czas temu, lecz wciąż nic z tego nie wyszło. Z obozu Lakers słychać tymczasem, że Westbrook podczas gierek treningowych występuje na razie w roli startera, o czym zdecydował nowy trener zespołu Darvin Ham.

Strony mogą dogadać się oczywiście już w trakcie rozgrywek i wydaje się to w tej chwili bardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, szczególnie jeśli początek sezonu NBA nie poszedłby po myśli Lakers. Z drugiej jednak strony, w Kalifornii coraz mocniej zastanawiają się nad tym, czy nie lepiej byłoby zostawić jednak Russa w drużynie i pożegnać go latem przyszłego roku, gdy skończy mu się umowa. W ten sposób Lakers nie musieliby razem z nim oddawać swoich wyborów w drafcie.