W poprzednim sezonie wrócił do gry po dwóch poważnych urazach. Golden State Warriors bardzo ostrożnie podchodzili do kwestii obciążenia Klaya Thompsona. Nawet w play-offach zawodnik grał z limitem minut. Okazuje się, że pomimo długiego off-season, Warriors nadal nie chcą ryzykować.

Najpierw więzadło w kolanie, a potem ścięgno Achillesa. Klay Thompson ma za sobą naprawdę trudne dwa lata. W poprzednim sezonie w końcu wrócił na ligowe parkiety, ale daleko mu było do formy, jaką prezentował przed kontuzjami. W play-offach zagrał 22 meczów i notował 19 punktów trafiając 38,5 3PT%. Latem miał budować formę pod powrót do gry na pełnych obrotach w sezonie 2022/23. Mimo tego, że nie wysyłał żadnych niepokojących sygnałów, Golden State Warriors postanowili odsunąć Klaya od gry w obu meczach przedsezonowych z Washington Wizards.

Decyzję tłumaczył trener Steve Kerr. Będę się czuł bardziej komfortowo, jeśli dam mu więcej czasu – przyznał szkoleniowiec. Zatem w opinii sztabu trenerskiego GSW, Thompson na tym etapie jeszcze nie jest gotowy na tyle, by grać bez żadnych ograniczeń. – Obecnie nie jest gotowy do gry biorąc pod uwagę etap przygotowań, na jakim jesteśmy. Po prostu nie chcemy ryzykować i damy mu więcej czasu – dodał. To najprawdopodobniej oznacza, że Thompson sezon także rozpocznie z nałożonymi ograniczeniami.

Warriors przed wylotem do Japonii odbyli tylko trzy treningi. Nie weszli jeszcze na dużą intensywność, więc ostrożnie stawiają kroki. Niewykluczone więc, że podejście do Thompsona będzie podobnie do tego z poprzedniego sezonu, czyli kluczem będzie jego optymalna forma w play-offach. Klay nie grał w meczach back-to-back i dostawał około 20 minut. Chcielibyśmy zobaczyć go w dyspozycji nawiązującej do tego, co oglądaliśmy w sezonach sprzed urazów, ale najwyraźniej będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość.

Po dwóch meczach w Japonii Warriors wrócą do Bay Area i będą mieli cały tydzień przed kolejnym spotkaniem pre-season. Niewykluczone, że ten czas GSW wykorzystają na to, by ocenić, czy Thompson jest gotowy do gry. W międzyczasie dobrze się bawi ze Stephenem Currym w Kraju Kwitnącej Wiśni.