Czyżby w NBA otworzyło się jeszcze jedno wolne stanowisko? Larry Bird nie chciał rozmawiać z mediami o przyszłości Franka Vogela tuż po zakończeniu serii z Toronto Raptors. Zespół nadal nie podjął decyzji w sprawie opcji w kontrakcie szkoleniowca.

Według informacji Adriana Wojnarowskiego z Yahoo Sports, Indiana Pacers dotąd nie poruszyła tematu przedłużenia kontraktu Franka Vogela. Ten dobiega końca po sezonie 2015/2016, więc trener albo porozumie się z zespołem w sprawie kolejnej umowy, albo latem będzie szukał dla siebie nowego zajęcia.

Indiana Pacers ma za sobą trudne rozgrywki zasadnicze. Powrót Paula George’a nie wspomógł rotacji złożonej z graczy pośród których nie było gwiazd, jedynie niepewny rozgrywający – George Hill, kapryśny Monta Ellis i dopiero poznający grę na ligowych parkietach pierwszoroczniak Myles Turner. To nie była drużyna gotowa na rywalizację w półfinałach NBA.

W opinii obserwatorów, Vogel dobrze wykonał swoją pracę. Zespół przystąpił do tego sezonu z myślą o zmianie stylu gry. Pacers mieli zejść niżej i oprzeć się bardziej na up-tempo oraz strzelcach. Dlatego oddano Roya Hibberta i ściągnięto dobrego defensora z ofensywnym talentem, czyli Mylesa Turnera.

Proces nie przebiegał jednak gładko, bo Vogelowi brakowało graczy gotowych zapewnić regularność. Paul George – lider rotacji spędził sezon na szukaniu swojej gry. Miał okresy świetnej koszykówki przeplatane ze znacznie gorszą postawą. W międzyczasie jednak pojawiły się pogłoski, że Frank Vogel jest zainteresowany pracą w Nowym Jorku. Zatem to niekoniecznie Pacers mogą podjąć decyzję w sprawie przyszłości trenera.

Na mecze do Madison Square Garden przychodzi wielu członków rodziny Vogela. Kolejne tygodnie będą w tej kwestii decydujące, bowiem prezydent New York Knicks – Phil Jackson jest coraz bliżej wyboru szkoleniowca na kolejny sezon. Niemniej w Indianapolis panuje przekonanie, że Vogel w bieżących rozgrywkach zrobił więcej niż Bird, dlatego powinien pozostać na stanowisku.

fot. Mark Runyon | http://basketballschedule.net/

NBA: Nowitzki jednak zrezygnuje z umowy