Nie udało się Los Angeles Lakers przekonać Jonathana Kumingi, by wybrał ich ofertę. Jak się jednak okazuje, kalifornijska drużyna jest przygotowana i ma plan „B”. Według informacji Jake’a Fischera na radarze Lakers cały czas znajduje się Bruce Brown.
Jonathan Kuminga zniknął z rynku wolnych zawodników. 24-latek porozumiał się z Minnesota Timberwolves, a to oznacza, że Los Angeles Lakers muszą obejść się smakiem. Kalifornijska ekipa ma już jednak nowego zawodnika na radarze. To Bruce Brown, który już kilka lat temu był bliski dołączenia do Lakers. Informacje te potwierdził Jake Fischer, a Evan Sidery dodał, że obrońcą interesują się również Miami Heat oraz Cleveland Cavaliers.
Bruce Brown to mistrz NBA z Denver Nuggets z 2023 roku. Latem tamtego roku stał się on wolnym zawodnikiem. I był już o krok od przejścia do Lakers, co sam potwierdził później w jednym z podcastów. Miał konkretną ofertę i obiecaną rolę, lecz w ostatniej chwili otrzymał więcej pieniędzy od Indiana Pacers i to właśnie z nimi podpisał kontrakt.
Długo w Indianapolis miejsca nie zagrzał, bo po 33 meczach został wytransferowany do Toronto Raptors. Tam spędził nieco ponad rok i znów został wymieniony, tym razem do New Orleans Pelicans. Przed startem poprzednich rozgrywek wrócił do Denver i w barwach Nuggets rozegrał wszystkie 82 mecze fazy zasadniczej, notując średnio 7,9 punktu i 3,9 zbiórki.
Lakers tego lata dodali już do składu m.in. Matisse Thybulle’a oraz Ziaire Williamsa, ale Brown mógłby być ciekawym wzmocnieniem na skrzydle jako wszechstronny obrońca z mistrzowskim doświadczeniem. Drużyna z Miasta Aniołów ma jednak w tej chwili 16 zawodników w składzie na kontraktach na przyszły sezon, więc dodanie 30-letniego Browna wymagałoby innych ruchów.










