Spięcie pomiędzy Tylerem Herro a Jusufem Nurkiciem nie umknęło uwadze przedstawicieli NBA. Obaj zawodnicy zostali ukarani grzywnami, ale uniknęli dodatkowych zawieszeń.

Cała sytuacja miała miejsce w trakcie środowego pojedynku Portland Trail Blazers z Miami Heat. Na nieco ponad minutę przed końcową syreną przyjezdni prowadzili 102:112 i nic nie wskazywało na to, by mieli roztrwonić tę przewagę.

Kiedy jednak Blazers budowali kolejny atak, Tyler Herro nadział się na zasłonę Jusufa Nurkicia, a następnie wylądował na deskach. Obrońcy gości nie spodobało się zagranie środkowego, po czym popchnął go od tyłu chwilę po gwizdku sędziego. Bośniakowi, co zrozumiałe, puściły nerwy i chciał wyrównać rachunki z 21-latkiem. Obu panów rozdzielili jednak pozostali zawodnicy, ale mimo to zostali wyrzuceni z gry.

Na reakcję ze strony NBA nie musieliśmy długo czekać. Przedstawiciele ligi z Byronem Spruellem na czele opublikowali komunikat informujący o karze finansowej dla obu zawodników. Herro i Nurkić będą musieli zapłacić po 25 tysięcy dolarów, ale unikną dodatkowych zawieszeń.

Herro jest w tym sezonie drugim najlepiej punktującym zawodnikiem Miami. W rozegranych dotychczas spotkaniach obrońca zdobywał średnio 20,3 punktu, 4,9 zbiórki oraz 3,9 asysty na mecz, choć tylko 10 razy wychodził w wyjściowej piątce. Nurkic jest z kolei fundamentalnym elementem układanki Chaunceya Billupsa i notuje statystyki na poziomie double-double (13,5 punktu i 10,1 zbiórki).

Obie ekipy mają w tym sezonie do rozegrania jeszcze jeden mecz. Heat podejmą Blazers w hali FTX Arena już 19 stycznia.