Opera mydlana z Benem Simmonsem w roli głównej wciąż trwa w najlepsze. Rozgrywający Sixers nie pojawił się jeszcze na parkietach NBA w tym sezonie i nic nie wskazuje na to, by miał wkrótce powrócić do rotacji. Kierownictwo Philly wciąż analizuje możliwości handlu 25-latkiem.


Od pamiętnej wpadki w siódmym meczu półfinałów konferencji wschodniej Ben Simmons pozostaje poza grą. Rozgrywający Philadelphia 76ers wycofał się ze swoich żądań transferowych, ale wciąż nie powrócił do gry, sugerując, że nie jest na to gotowy mentalnie. Kierownictwo zespołu z Pensylwanii stale analizuje wszelkie możliwości handlu 25-latkiem, ale nie ma zamiaru oddawać trzykrotnego uczestnika Meczu Gwiazd za grosze, co w połączeniu z jego ogromnym kontraktem stawia Szóstki w niekorzystnym położeniu.

Problemy mają też Jastrzębie. Na nieco ponad miesiąc przed zamknięciem okna transferowego w NBA Travis Schlenk, generalny menadżer Atlanta Hawks, wyraził swoje wątpliwości co do taktyki, jaką zarząd klubu przyjął w minione lato. John Collins otrzymał ofertę pięcioletniej umowy, wartej 125 milionów dolarów. Kontrakt Clinta Capeli został z kolei przedłużony o dwa lata, za które środkowy zgarnie ok. 46 milionów. Ogromne pieniądze otrzymał też Kevin Huerter (65mln/4). Mimo wielkich inwestycji Hawks plasują się na 12. miejscu w tabeli konferencji wschodniej z bilansem 17-21.

– Może to nie był najlepszy pomysł, by ściągnąć wszystkich z powrotem. To moja wina. Mamy jeszcze kilka tygodni do zamknięcia okienka transferowego, dlatego muszę to rozwiązać… To moja odpowiedzialność, by umieścić na parkiecie produkt, który może wygrywać. Na ten moment wątpię, by udało mi się tego dokonać – komentował Schlenk.

Zdaniem Marca Steina ze Substack słowa generalnego menadżera Jastrzębi mogą oznaczać, że już wkrótce włączą się oni do walki o Bena Simmonsa. W Hawks pozycja pierwszego rozgrywającego jest już co prawda obsadzona, ale wzrost 25-latka pozwala mu występować również w roli jednego ze skrzydłowych, co zdarzało się już w przeszłości.

Aktywni na rynku w najbliższych tygodniach mają być też New York Knicks. Jake Fischer z Bleacher Report donosi jednak, że włodarze klubu z Wielkiego Jabłka nie kontaktowali się z Sixers, by zapytać o ewentualny transfer Bena Simmonsa.

W poprzednim sezonie Simmons rozegrał dla Sixers 58 spotkań sezonu zasadniczego, w których notował średnio 14,3 punktu (najmniej w karierze), 7,2 zbiórki (najmniej w karierze), 6,9 asysty (najmniej w karierze) oraz 1,6 przechwytu na mecz.





12 KOMENTARZE

    • egiryk ty mierny hejterku 🙂 ,tak jak takie ameby jak ty będą obrażać zawodników ,tak ja będę obrażał takie nędzne mendy jak ty 🙂

  1. Paradoksalnie wymiana może być korzystna dla obu stron, Hawks mają nadmiar talentu, minut nie starcza dla wszystkich, mogą przygotować pakiet dla Hawks Galinarri, Reddish plus ewentualnie Huerter lub Bogdanovic, raczej on bo jest szklany. Przewietrzyło by to trochę Rooster Hawks, wzmocniło by defensywę, więcej regularnych minut dla Huerter, Huntera, więcej stabilizacji dla młodych.

    • Wątpię. 76 chcą gwiazdę za gwiazdę (All-stara), a nie solidnych graczy jak Capela, czy zadaniowców jak Galinarri. Poza tym B.S. i T.Y. wyszło by to samo co z Joel Embiidem, na kim ma opierać się gra – kto ma być mózgiem. Prędzej opchną B.S na zachód, aby nie wzmacniać rywala z tej samej konferencji. Hawks nie dodali głębi do drużyny – nie mają solidnego 6 gracza, tam jest b. dobra pierwsza piątaka (T.J., Bogdanović, Huerter, Collins, Capela). Jak któregoś zabraknie to jest lipa. Co było widać w finale konferencji z Bucks w zeszłym roku. A mango musi się jakoś bronić to rzucił temat z B.S.

    • Bobby nieźle prawi! To jest jakiś pomysł! Travis Schlenk też w pore zorientwał żę rozdali sporo kasy a efektów brak.

  2. Tylko że Young lubi trzymać długo piłkę a Simons bez piłki w ataku jest raczej bezużyteczny prędzej bym go widział w Bostonie za Browna.

    • Boston w tym sezonie nie zdecyduje się na taką wymianę. Najpierw muszą przeyebać playiny albo playoffy żeby doszło do nich, że Tatum + Brown obok siebie nigdy nie wypalą

    • Nie wypalą bo ?jakieś argumenty populisto?napisz coś merytorycznego ,bo mam wrażenie ,że nawet nie potrafisz zaargumentować dlaczego „nie wypalą”

    • @Paweł

      Takie, że ich pozycje dublują się na boisku, obaj grają samolubnie w ogóle ze sobą nie współpracują. Jest ciągła walka o to kto ma być samcem alfa przez co od kilku sezonów ten duet nie ugrał nic. W taki sposób nie da się nic wygrać.

  3. @Marian Paździoch syn Józefa dzięki za merytoryczną odpowiedź ,doceniam ale nie zgadzam się ,uważam ,że wiele par sg-sf potrafi współpracować i uważam,że tutaj Tatum z Brownem wzięli sobie do serca to że za mało podawali,po prostu gra całego Bostonu jest bardzo oparta na izolacjach ,widzę że zmieniają to ale nadal brak wyników ,problemem jest brak regularności w grze Browna ,gdy piłka krąży jak w GSW czy w pewnych meczach moich Clippers (wiadomo ,że ze względu na brak całego składu nie widać efektów ) to wtedy fajnie się czyta ich ogląda a gdy grają izolację to są skazani na porażki , to nie wina Browna ,Tatuma a stylu gry ,przestańcie populistyczne tezy wygłaszać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here