Przed Stevem Nashem wiele wyzwań w zupełnie nowej roli. Dostał do swoich rąk drużynę, która już w kolejnym sezonie chce się włączyć do walki o mistrzostwo, bowiem ambicje Kevina Duranta i Kyriego Irvinga – na tych etapach kariery – nie mogą domagać się niczego innego. 


To była jedna z najbardziej zaskakujących decyzji ostatnich tygodni. Brooklyn Nets postanowili zaryzykować i mianowali Steve’a Nasha na stanowisko head-coacha. Jego głównym asystentem będzie Jacque Vaughn, który odpowiadał za zespół po zwolnieniu Kenny’ego Atkinsona. Wielu spodziewało się, że to właśnie on dostanie szansę, jednak włodarze Nets chcieli mieć w sztabie osobę, która złapie kontakt z gwiazdami składu. 

Kevin Durant i Kyrie Irving uczestniczyli w rozmowach na temat zatrudnienia Steve’a Nasha. Ten pierwszy zna go jeszcze z czasów Golden State Warriors, gdzie były rozgrywający Phoenix Suns pomagał w sztabie Steve’a Kerra, zwłaszcza w indywidualnej pracy z zawodnikami. Nash nigdy wcześniej nie pełnił obowiązków pierwszego trenera, więc został wrzucony na głęboką wodę. Sam się jednak na to zgodził, więc doskonale zdaje sobie sprawę z wyzwania. 

W międzyczasie pojawiają się doniesienia o pierwszych planach Nasha na wykorzystanie swoich gwiazd. Niewykluczone, że Kevin Durant będzie prawdziwym position-less (gracz bez przydziału do konkretnej pozycji), bowiem Nash chciałby go umieścić na każdej konfiguracji – od rozgrywającego po fałszywego centra. KD dysponuje warunkami fizycznymi, które pozwalają na tego typu eksperymenty. Plan musi być jednak dobrze przemyślany, by Durant w tym wszystkim się koniec końców nie pogubił. 

Nominalny skrzydłowy ma też w dużej mierze odpowiadać za piłkę, co stworzy więcej miejsca do kreowania bez niej Irvingowi. – Mam z Kyriem relacje odkąd trafił do ligi. Teraz mam zamiar ją rozwinąć – mówi Nash. – Jestem bardzo podekscytowany, że będziemy mogli razem pracować. Jest dużym zagrożeniem bez piłki w rękach – dodaje nowy trener Nets. Debiutant zdaje się mieć wiele kreatywnych pomysłów. To sprawia, że już nie możemy doczekać się kolejnego sezonu. 



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments