Choć Los Angeles Lakers niemal całkowicie odmienili swój skład przed nadchodzącym sezonem, to kilka elementów pozostało niezmiennych. W kadrze „Jeziorowców” oprócz LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa pozostał również Marc Gasol. Hiszpan może jednak nie doczekać się kolejnego występu w LAL.


Poznaj najlepszy newsletter o NBA – unikatowe treści, których nie znajdziesz nigdzie indziej!

Po zaledwie kilku miesiącach gry w złoto-purpurowych barwach szeregi Los Angeles Lakers opuścił Andre Drummond. Po wygaśnięciu umowy były gracz Detroit Pistons przeniósł się do Philadelphii 76ers. Inny środkowy – Montrezl Harrell – był z kolei częścią pakietu, który pozwolił „Jeziorowcom” pozyskać Russella Westbrooka z Washington Wizards. Choć po rocznej rozłące do Miasta Aniołów powrócił Dwight Howard, to na chwilę obecną trener Frank Vogel ma do dyspozycji jedynie dwóch nominalnych środkowych.

Pomimo wyraźnego deficytu wzrostu najnowsze doniesienia zza oceanu sugerują, że pozycja Marca Gasola w rotacji Los Angeles Lakers nie jest tak pewna, jak w obecnej sytuacji mogłoby się wydawać. W 2020 roku Hiszpan podpisał z LAL dwuletni kontrakt wart nieco ponad 5,2 miliona dolarów. W zeszłym sezonie zdołał rozegrać 52 spotkania (w tym 42 w wyjściowej piątce), gdzie notował średnio 5 punktów, 4,1 zbiórki oraz 2,1 asysty na mecz. Marc Stein sugeruje jednak, że 36-letni center może nie doczekać się kolejnego występu w barwach „Jeziorowców”, choć nie wyklucza jego dalszej gry w NBA.

– Słyszałem, że Marc Gasol nie jest pewniakiem do powrotu do Lakers, pomimo iż po porażce w ćwierćfinale Igrzysk Olimpijskich ze Stanami Zjednoczonymi powiedział, że zamierza wypełnić ostatni rok swojego kontraktu, który podpisał z Los Angeles. Nie jest jednak jasne, czy Gasol zagra w innym klubie NBA, bądź czy zdecyduje się zakończyć karierę w swoim kraju, tak jak jego brat Pau – pisze Stein.

W styczniu przyszłego roku Marc Gasol skończy 37 lat. Nawet bez niego jasne jest, że „Jeziorowcy” stawiają w tym roku bardziej na doświadczenie, aniżeli młodzieńczą pasję i dynamikę. O sile Lakers stanowić będą bowiem m.in. LeBron James (36), Russell Westbrook (32), Carmelo Anthony (37), Trevor Ariza (36), Dwight Howard (35) czy Wayne Ellington (33). Tylko sześciu zawodników z rotacji nie skończyło jeszcze trzydziestego roku życia. Doświadczenie Gasola może zatem okazać się cenniejsze i zdecydowanie bardziej docenione w innym zespole, który potrzebuje wsparcia weteranów. W czerwcu informowaliśmy, że jego usługami zainteresowana jest FC Barcelona, w której przed laty Marc szlifował koszykarski warsztat. Włodarze Lakers z pewnością nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w trakcie bieżącej wolnej agentury, wobec czego możemy spodziewać się kolejnych ruchów i decyzji.

Przypominamy, że Los Angeles Lakers jubileuszowy sezon 2021/22 rozpoczną od starć z Golden State Warriors (19.10.) i Phoenix Suns (22.10.) przed własną publicznością. Na przełomie całych rozgrywek to właśnie mecze „Jeziorowców” będą najczęściej transmitowane w telewizji ogólnokrajowej.

Poznaj nowy koszykarski newsletter o NBA!

Please wait...

Dziękujemy!





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here