Giannis Antetokounmpo odszedł tego lata do Miami Heat po tym, jak spędził 13 sezonów w Milwaukee Bucks. Jego brat, Thanasis Antetokounmpo, który został zatrudniony przez Bucks w 2019 roku, również właśnie opuścił klub ze stanu Wisconsin. W minionym sezonie w barwach „Kozłów” biegał również trzeci z braci, Alex Antetokounmpo. Teraz nie ostał się ani jeden.
Historię Giannisa doskonale znamy. Bucks przez lata wykonywali szereg ruchów mających utrzymać go zadowolonego w Milwaukee — włącznie z zatrudnianiem członków jego rodziny. Kiedy Giannis podpisywał w grudniu 2020 roku tzw. supermaksa z Bucks, sam mówił o tym, że organizacja zadbała o niego i jego rodzinę. Wśród fanów NBA nie brakowało opinii, że jest to jawny nepotyzm, ale jednocześnie nie przeszkadzało to kibicom Bucks, którzy za wszelką cenę chcieli zatrzymać Greka. W tym wypadku cena nie wydawała się wygórowana, bo bracia Giannisa fortuny w Bucks nie zbili, przynajmniej jak na realia NBA.
Thanasis spędził w Milwaukee sześć z ostatnich siedmiu sezonów i razem z Giannisem sięgnął w 2021 roku po mistrzostwo NBA. Jego rola na parkiecie pozostawała marginalna, ale przez lata był stałym elementem szatni Bucks. Po sezonie 2025/26 jego kontrakt wygasł i zawodnik został niezastrzeżonym wolnym agentem. 34-letni skrzydłowy podpisał kontrakt z Arisem Saloniki i po kilku latach spędzonych za oceanem wraca do Grecji.
Aris oficjalnie ogłosił pozyskanie Antetokounmpo na podstawie umowy 2+1 (na dwa lata z opcją przedłużenia o kolejny sezon, ale Aris w oficjalnym komunikacie nie precyzuje, do kogo należy opcja na trzeci sezon — klubu czy zawodnika). Co ciekawe, w Salonikach Thanasis ponownie będzie dzielił szatnię ze swoim bratem. Zawodnikiem Arisu jest już Kostas Antetokounmpo, który w lipcu podpisał kontrakt obowiązujący do 2029 roku. Bucks rozpoczynają więc nową epokę — już bez rodziny, która przez lata była jednym z symboli klubu.










