Francuski skrzydłowy w minionych rozgrywkach był jednym z największych objawień Los Angeles Clippers. Nic więc dziwnego, że po udanym sezonie Batum cieszy się dużym zainteresowaniem kilku klubów w najlepszej lidze świata.


Nicolas Batum, który jest teraz wolnym agentem, zapewne jeszcze przed rokiem nie przypuszczał, że tak potoczą się jego losy w NBA. Jak podaje Chris Hayness z Yahoo Sports, poza Los Angeles Clippers o 32-latka ubiegają się jeszcze Golden State Warriors i Indiana Pacers.

Batum był już jedną nogą na wylocie z NBA po katastrofalnym sezonie 2019/2020 w Charlotte Hornets. Francuz w tamtych rozgrywkach zagrał w zaledwie 22 spotkaniach, a jego statystyki były najgorsze w karierze. Przyczyną takiej decyzji trenera Jamesa Borrego było odmłodzenie składu Szerszeni. W rezultacie Batum wypadł z rotacji Hornets, oglądając jedynie mecze w klubowym dresie na ławce rezerwowych.

Po podpisaniu 4-letniego kontraktu z Gordonem Haywardem, który opiewał na 130 milionów dolarów, władze Hornets musiały uszczuplić salary-cap. Padło na zwolnienie z kontraktu właśnie Nicolasa Batuma, którego umowa była wyraźnie przepłacona. Francuz był na 5-letnim kontrakcie za 120 milinów dolarów. Ostatecznie Szerszenie zwolniły swojego skrzydłowego, mimo ważnego na przyszły sezon kontraktu. Umowa Batuma została rozłożona w salary-cap na kilka sezonów. Łącznie Szerszeni wypłacą Batumowi ponad 27 milionów dolarów.

Mimo niesprzyjających okoliczności po Francuza sięgnęli przed sezonem Los Angeles Clippers, którzy podpisali z nim minimalną umowę. To właśnie w ekipie Miasta Aniołów mógł wskrzesić swoją karierę. Batum już w pierwszych meczach został starterem Clippers, będąc ważnym ogniwem rotacji LAC. Francuz miał też spory udział w historycznym awansie klubu z Los Angeles do finałów konferencji.

W rozgrywkach 2020/21 Batum notował średnio 8,1 punktów, 4,7 zbiórki i 2,2 asysty na mecz, zaś w play-offach zagrał w 19 spotkaniach (11 jako starter), notując 8,1 punktów, 5,5 zbiórki i 2,1 asysty.
Kilka dni temu prezydent ds. operacji koszykarskich Los Angeles Clippers, Lawrence Frank powiedział, że widziałby Francuza ponownie w składzie klubu z Kalifornii.








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here