Po zwolnieniu Kenny’ego Atkinsona, tymczasowo obowiązki pierwszego szkoleniowca przejął Jacque Vaughn, dotychczasowy asystent w sztabie. W drużynie szukają jednak długoterminowego rozwiązania i sporządzili listę kandydatów, którzy wydają się dobrą inwestycją w przyszłość drużyny.


Kenny Atkinson nie mógł pozostać na stanowisku pierwszego szkoleniowca, ponieważ jego wizja prowadzenia zespołu rozminęła się z tym, czego oczekiwał zarząd oraz generalny menadżer – Sean Marks. W ekipie doszli do wniosku, że to odpowiedni moment na zmianę i Atkinson wcale się takim kierunkiem rozwoju wydarzeń nie zdziwił. Rzekomo miał problem z tym, by dotrzeć do Kyriego Irvinga, który naturalnie chciał wejść w buty lidera zespołu.

Zatem specjalista od indywidualnego rozwoju zawodników przestał Nets odpowiadać. Atkinson stanowisko opuścił i tylko tymczasowo zastępuje go Jacque Vaughn, który kilka lat temu samodzielnie – bez powodzenia – prowadził Orlando Magic. W międzyczasie Marks rozpoczął poszukiwania nowego szkoleniowca. Powstała już lista nazwisk, z jakimi Nets będą się kontaktować w sprawie pracy.

Eksperci spodziewają się naprawdę szalonej trenerskiej karuzeli latem tego roku. W wielu ekipach może dojść do poważnych zmian w sztabie. Według Marca Steina z New York Times’a, na liście Nets są Tyronn Lue, Jason Kidd, Mark Jackson, Jeff Van Gundy oraz wspomniany Jacque Vaughn, który najwyraźniej dostał szansę, choć jego pozostawienie na stanowisku pierwszego szkoleniowca byłoby co najmniej dziwne z uwagi na potrzebę uwzględnienia zdania zarówno Kyriego Irvinga, jak i Kevina Duranta.

Ta dwójka może mieć w kwestii nowego head-coacha wiele do powiedzenia. Na liście nie ma Toma Thibodeau, który rzekomo na ten moment kandyduje wyłącznie do roli trenera New York Knicks. Kto jest zatem faworytem? Wiele wskazuj na Lue, który prowadził Cleveland Cavaliers, gdy Kyrie Irving zdobywał z nimi mistrzostwo. To na niego Kyrie miał wskazać. W takim wypadku Lue musiałby się pożegnać z rolą asystenta w LA Clippers. Czekamy na rozwój wydarzeń…

NBA: Dwa tygodnie to za mało – CP3 domaga się dłuższych przygotowań






3 KOMENTARZE

  1. Niby nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki ale na ławce LAL siedzi Lionel Hollins twórca Grit&Grit w Memphis w ich najlepszym okresie. Za jego kadencji Memphis grali w finałach konferencji i mieli rekord zwycięstw klubu. Miał epizod w Nets ale skład jaki tam zastał był jednym z najgorszych w lidze a jedyny Garnett który został po tragicznej wymianie z Bostonem, skończył tego roku karierę.
    Teraz mógłby ustawić defensywę Nets a w ataku dać trochę wolności Irvingowi, Durantowi Dinwiddiemu, LeVertowi czy Joe Harrisowi.
    Miałby świetnych defensorów Deandre Jordana, Jarreta Allena, Taureana Prince’a, Wilsona Chandlera czy młodego Luwawu-Cabarrota a i Durant odciążony ofensywnie jak w GSW to dobry obrońca.
    Także zamiast wyciągać z ławki LAL Kidda może lepiej byłoby brać Hollinsa?

    • Chodziło o Grit & Grind oczywiście. Tutaj problemem jest Irving, który się nie podporządkuje systemowi gry trenera. Pytanie jak obecność Duranta na niego wpłynie. Każdy trener poza Lou będzie miał tu problem z wprowadzeniem swojej filozofii i systemu gry, poza Lou który w mojej opinii po prostu robi to czego wymagają gwiazdy zespołu. Ja dalej twierdzę, że Mark Jackson zasługuje na szansę szczególnie po tym co zapoczątkował z GSW, w jego przypadku problemem może być charakter i większy wpływ na decyzje dotyczące składu zespołu na co zarząd BKN raczej się nie zgodzi. Podejrzewam, że Irvinga po sezonie by wymienił gdyby ten się buntował i nie realizował przyjętych założeń bez żadnych skrupułów. Poczekamy zobaczymy jak duet Durant-Irving będzie współpracował na boisku.

  2. Opcje sa dwie: 1) wezmą trenera z charakterem, nowoczesnego, który potrafi dotrzeć do zawodników i którego będa respektować gwiazdy czyli Durant i Irving. Ale o takiego ciężko, poza tym istnieje duże ryzyko iż Irving zrobi dokładnie to co odwalił w Bostonie i w gruncie rzeczy to co robi obecnie. Czyli Pan nieomylny pod którego ma być gra. Więc tacy trenerzy jak Lionel Hollins odpadają. Nie utemperuję on Irvinga i konflikt gotowy. 2) Wzięcie Tyronea Lue – podporządkuję si ę on tak jak miało to miejsce z Jamesem i być może sie uda. Tyle że to nie trener a słup wykonujący polecenia. Jak dla mnie bez sensu. Kogo powinni zatrudnić? Marka Jacksona, Jasona Kidda, bądź próbować wyrwać któregoś z doświadczonych asystentów topowych drużyn.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj