Już za kilka tygodni 74 Finały NBA. W tym momencie nie wiemy kto i z jakim rozstawieniem spotka się w decydującej serii sezonu 2020-21. Z poniższego tekstu dowiecie się jednak jakie „zestawy” finalistów spotykały się w najważniejszej części sezonu, a także tego jak liderzy konferencji wypadali w seriach finałowych z drużynami które po przeciwległej stronie drabinki grały z niższym rozstawieniem.


Wśród wszystkich 73 serii finałowych NBA tylko w 13 nie zagrał choć jeden lider konferencji po sezonie zasadniczym. Statystyka ta nie została poprawiona ani w zeszłym sezonie kończonym w bańce na Florydzie, ani w sezonie 2019-20. Z drugiej strony tylko 28 razy (czyli mniej więcej co trzecie rozgrywki) w Finałach spotykały się oba najlepsze zespoły dwóch konferencji. Co warto zauważyć – w czterech ostatnich i jedenastu w ostatnich 12 latach w parach finałowych nie zagrała jedynka z jedynką!

Szczegółowe zestawienie pokazujące jaki zestaw par walczył o mistrzostwo najczęściej w całej historii znajdziecie poniżej:

28 razy #1 vs #1
18 razy #1 vs #2
8 razy #1 vs #3
2 razy #1 vs #4

1 raz #1 vs #5 (w zeszłym sezonie)
2 razy #1 vs #6
1 raz #1 vs #8

5 razy #2 vs #2
5 razy #2 vs #3
2 razy #2 vs #4

1 raz #3 vs #4

Niejeden Czytelnik może tu stwierdzić: „Hej! Przecież 73 Finały to prehistoria, to nie jest miarodajne i nie ma znaczenia w XXI wieku” – i będzie miał sporo racji. System rozgrywek ewoluował, nie tylko w kwestii liczby zespołów, ale nawet liczby rund w play-offs i miejsc które dają kwalifikację do najważniejszej części sezonu. Poniżej znajdziecie zatem kilka faktów dotyczących finalistów po roku 1990, a więc z ostatnich 30 sezonów, wśród których choć jeden startował do playoffs z numerem 1:

  • 7 razy grały „jedynki” obu konferencji (w latach 2016, 2008, 2000, 1998, 1997, 1996, 1992).
  • Również 7 razy grała „jedynka” z „dwójką” (lata 2017, 2015, 2014, 2013, 2003, 2001, 1993) – bilans zespołów które wygrały swoją konferencję to 5-2. Mistrzami będącymi wiceliderami swojej konferencji po sezonie regularnym, którzy w pokonanym polu pozostawili mistrzów przeciwnej konferencji byli Bulls 1993 (z Suns) i Lakers 2001 (z 76ers).
  • 4 razy mistrz konferencji grał z trzecim zespołem z drugiego wybrzeża (2009, 2002, 1991, 1990) – tylko Lakers w 2002 potrafili pokonać liderów sezonu zasadniczego – New Jersey Nets.
  • 4 razy w ostatnich latach „jedynka” grała w finałach z zespołem rozstawionym poniżej 3 miejsca. Co najmniej dwa pojedynki zasługują tu na uwagę – w 1999 roku, w sezonie skróconym z powodu lockautu w Finałach wystąpił zespół rozstawiony najniżej jak to tylko możliwe. New York Knicks z numerem 8 nie dali jednak rady mistrzom konferencji zachodniej – San Antonio Spurs. Drugą ciekawą parą była ta z 1995 kiedy Houston Rockets zostali mistrzami z szóstym seedem grając przeciwko Orlando Magic – numerowi jeden na Wschodzie. Do dziś jest to najniżej rozstawiony mistrz NBA.

Jeszcze jeden aspekt rozstawienia finalistów unaocznił się szczególnie dwa sezony temu. Niższe rozstawienie we własnej konferencji wcale nie oznacza gorszego bilansu w sezonie regularnym niż rywal – mistrz drugiej połówki NBA. Co za tym idzie – zespół rozstawiony z dwójką może mieć tu przewagę parkietu nad zespołem z jedynką. Powiecie że oczywiste? Może tak, ale za to dość unikatowe. Ostatni raz takie przypadki gdzie mistrz konferencji nie ma przewagi parkietu nad „nie-mistrzem” mogliśmy oglądać dwa sezony temu (Raptors mieli przewagę parkietu nad Warriors), a wcześniej dwa lata pod rząd – w roku 2002 i 2001. 19 lat temu Lakers z nr 3 mieli przewagę parkietu nad liderami sezonu zasadniczego Wschodu czyli Nets. Rok wcześniej Lakers mieli drugi najlepszy bilans na Zachodzie i przewagę parkietu nad najlepszych zespołem Wschodu czyli 76ers.

Oprócz tego, w latach 2006 i 2007 Mavericks i Spurs rozpoczynali serie we własnym domu odpowiednio z 3 i 4 „seedem”, grając z wiceliderami Wschodu – Heat i Cavaliers.

W trwających rozgrywkach przykładem mogliby być Suns (nr 2 na Zachodzie) z lepszym bilansem niż 76ers (mistrz Konferencji Wschodniej).

Pięć wymienionych serii jest jedynymi po roku 1982 przypadkami kiedy zespół z lepszym bilansem w sezonie regularnym, spotyka się w Finałach z drużyną która miała „łatwiej” (w sensie drabinki) po drugiej stronie.

Jak będzie w tym roku? Historia mówi, że duże szanse na finał mają Utah Jazz lub Philadelphia 76ers, bo w końcu często w finale meldowała chociaż jedna „jedynka”. Z drugiej strony, trzeba przede wszystkim patrzeć na aktualną grę, formę i kontuzje w drużynach walczących o mistrzostwo, a informację o miejscach w tabeli i w związku z tym większe prawdopodobieństwo do gry w finale można traktować jako ciekawostkę.

Na podsumowanie ciekawostek statystycznych z półfinałów konferencji zapraszam po ich zakończeniu.

Tutaj znajdziecie ciekawostki statyczne po pierwszej rundzie play-offów NBA 2021.

Więcej moich artykułów na PROBASKET znajdziecie tutaj.

PROBASKET na Twitterze – https://twitter.com/probasketpl

Grupa dyskusyjna PROBASKET – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ 

PROBASKET na Facebooku – https://www.facebook.com/probasketpl/

PROBASKET na YouTube – https://www.youtube.com/c/PROBASKETLIVE/videos





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here