W niedzielę wieczorem poznaliśmy ostatniego z ośmiu półfinalistów konferencji w NBA – zakończyła się pierwsza runda najważniejszej części sezonu. To świetna okazja by podsumować statystyczne ciekawostki z meczów zakończonej fazy rozgrywek. W tekście skupię się przede wszystkim na zawodnikach, którzy swój sezon już mają za sobą, ale nie zabraknie też takich którzy jeszcze są w grze.


Mimo że w aspekcie drużynowym rozgrywki nie były szczególnie udane dla Luki Doncicia, jego występy indywidualne były ozdobą ostatnich tygodni. 

  • Doncić w trzech z siedmiu meczów notował 40 punktów – tylko Bernard King prawie 40 lat temu miał cztery takie mecze w pierwszej rundzie, kolejnych czterech zawodników zaliczyło 40 i więcej punktów po trzy razy w pierwszej rundzie (LBJ w 2018, Michael Jordan w 1988 i 1989, Donovan Mitchell i Jamal Murray sezon temu), trzeba jednak pamiętać, że ta faza rozgrywek grana jest w formacie best-of-seven od relatywnie niedawna, więc niektórzy z nich nie mogli zagrać aż 7 pierwszorundowych spotkań.
  • W ostatnim meczu eliminującym Mavericks z rozgrywek, Słoweniec zaliczył 46 punktów, 7 zbiórek i 14 asyst. Nikt w historii play-offs nie osiągnął takich statystyk w jednym meczu, tylko czterech zawodników dokonało tego w sezonie regularnym (Wilt Chamberlain w 1968, Gail Goodrich w 1969, James Harden w 2016 i Trae Young w 2019). W rozgrywkach posezonowych nikt nie uzbierał nawet punktów i asyst w liczbie takiej jak Doncić w niedzielę, nie mówiąc już o dołożeniu zbiórek.
  • Ostatni występ Doncicia był dopiero szóstym przypadkiem zawodnika z 45 punktami w meczu nr 7 którejkolwiek serii, wcześniej dokonali tego LeBron (dwukrotnie), Kevin Johnson, Dominique Wilkins i Sam Jones. Poza tym Doncić został najmłodszym graczem z 45 punktami w G7, nikt w wieku 22 lat nie zaliczył nawet meczu z 35 punktami w siódmym spotkaniu.
  • Średnie Luki Doncicia z całych play-offs 2021 to 35.7 punktu i 10.3 asysty na mecz i jest on drugim zawodnikiem w historii przekraczającym śr. 35 punktów i 10 asyst w play-offs – po Russellu Westbrooku 2017 (który również zakończył udział w nich na pierwszej rundzie).

Kolejnym historycznym występem statystycznym zawodnika, który pożegnał się już z sezonem było 55 punktów Damiana Lillarda w meczu nr 5 pomiędzy Portland i Denver

  • Obrońca Trail Blazers uzyskał ten wynik trafiając 17/24 rzutów z gry i 9/10 rzutów wolnych. To na ten moment rekord bieżących rozgrywek i jeden z 12 najlepszych punktowo meczów w historii play-offs NBA. Lepsza była tylko piątka zawodników: Michael Jordan w 1986 i 1992 (63 i 56 punktów), Elgin Baylor w 1962 (61), Donovan Mitchell w 2020 (57), Charles Barkley w 1994 (56) i Wilt Chamberlain w 1962 (56), pozostałe z 12 przypadków to wynik dokładnie ten sam co Lillarda – 55 punktów. 
  • Jednocześnie Lillard poprawił swój personalny rekord punktowy w play-offs (o 5 punktów, 50 rzucał w 2019), który był zarazem rekordem organizacji ze stanu Oregon. Co ważniejsze, ustanowił też rekord play-offs pod względem celnych trójek – dotychczasowy to Klay Thompson w 2016 – jedenaście. Dwucyfrową liczbę celnych rzutów za trzy w pojedynczym meczu PO trafiała w historii wyłącznie ta dwójka: Lillard (12 i 10) i Klay (11). 
  • Przy okazji Lillard dopisał się do krótkiej listy zawodników z co najmniej 50 punktami i 10 asystami w play-offs, dołączając do: Russella Westbrooka z 2017 (51-10-13), Sleepy Floyda z 1987 (51-3-10) i Jerrego Westa z 1969 (53-3-10). Jakby tego mało, gracz Portland został po omawianym meczu dziesiątym graczem w historii rozgrywek posezonowych NBA, rzucającym 10 punktów w pojedynczej dogrywce. Rekord to Steph Curry: 17 w sezonie 2015-16. W ciągu ostatnich pięciu lat, 10 punktów w dogrywce przekraczali także Jamal Murray i Norman Powell w poprzednim sezonie (trafiali dokładnie po 10 punktów).

Bardzo niejednoznaczny w odbiorze Russella Westbrooka był mecz nr 4 pomiędzy Waszyngtonem i Filadelfią (jedyny wygrany przez Wizards w tej serii). 

  • Westbrook z jednej strony zanotował kosmiczną linijkę – 19 punktów, 21 zbiórek, 14 asyst, z drugiej trafił 3 na 19 oddanych rzutów z gry. Takich zdobyczy punktów, zbiórek i asyst nie osiągnął nigdy wcześniej żaden uczestnik play-offs. Było to też dopiero 21 w historii PO triple-double na poziomie 20 zbiórek, przy czym w ostatnich 45 latach, takie mecze były udziałem zaledwie trzech graczy: Nikola Jokić w zeszłym sezonie (linijka 16-22-13), Kevin Garnett w 2004 (20-22-10) i Tim Duncan dwukrotnie w 2003 (21-20-10 i 15-20-10). 
  • Co do skuteczności Westbrooka w tym meczu: 3/19 z gry to niecałe 16% i jest to najniższa skuteczność zawodnika w meczu z triple-double w historii play-offs. Poprzednim „rekordzistą” był Draymond Green sprzed 2 lat, który miał 2/9 z gry (22.2%), zaliczając linijkę 10-10-10. 
  • Przy okazji, było to 12 triple-double Russella Westbrooka w play-offs, wyprzedził tym meczem Jasona Kidda i wskoczył samodzielnie na trzecie miejsce w historii. Magic Johnson zaliczył 30, a LeBron James 28 meczów z triple-double w play-offs.

Kilka ciekawostek o innych graczach:

  • Memphis Grizzlies (a wcześniej Vancouver) nie mają bogatej historii w play-offs, toteż Ja Morant w meczu nr 2 serii przeciwko Jazz z łatwością pobił czteroletni rekord franczyzy – Mike Conley w 2017 zdobywał 35 punktów. W całej historii NBA, meczów na poziomie 47 i więcej punktów w play-offs było ponad 70, ale żaden ze zdobywców tylu punktów nie był młodszy niż Morant (21 lat i 10 miesięcy). 
  • Bardzo ciekawe statystyki na otwarcie serii pomiędzy Celtics i Nets zaliczył Robert Williams. Uzbierał on 11 punktów, 9 zbiórek i 9 bloków, wychodząc z ławki i grając tylko niespełna 23 minuty w meczu. Jednego bloku zabrakło mu do rekordu NBA w play-offs. Współrekordzistami z 10 blokami są Andrew Bynum (w 2012), Hakeem Olajuwon (w 1990) i Mark Eaton (w 1985). Meczu z 9 blokami w PO nie było od 9 lat – wspomniany Bynum był ostatnim graczem z tym osiągnięciem. Williams pobił za to rekord rezerwowych NBA – po 7 „czap” rozdawali Manute Bol w 1989, Serge Ibaka w 2010, Oliver Miller w 1993 i Greg Ostertag w 1998, oraz rekord bloków w historii Celtics (niezależnie czy w roli rezerwowego, czy startera): Robert Parish w 1982 i Kendrick Perkins w 2009 mieli po 7 bloków. Oczywiście wspomniane rekordy odnoszą się wyłącznie do fazy play-offs.
  • Podobnie jak w przypadku Westbrooka, występy Bena Simmonsa potrafią być niejednoznaczne. Na otwarcie serii przeciwko Waszyngtonowi, Australijczyk zanotował po 15 zbiórek i asyst, ale rzucił tylko 6 punktów na fatalnej skuteczności 3/9 z gry i 0/6 z linii rzutów wolnych. Został szóstym graczem w historii play-offs NBA z co najmniej 15 zbiórkami i asystami, poprzednikami byli LeBron w zeszłym sezonie, Jason Kidd w 2007, Fat Lever w 1985, Magic Johnson w 1983 i Wilt Chamberlain w 1967. Jednocześnie został dopiero 9 graczem w historii, który w play-offs rzucał rzuty wolne co najmniej 6 razy i nie trafił żadnej z prób. Rekord to 0/8 Shaqa z finałów konferencji 1995.

Kilku graczy po zakończonej rundzie rozgrywek przesunęło się także w rankingach pod względem zdobyczy statystycznych w karierze:

  • Kevin Durant ma ponad 4200 punktów w historii swoich występów w PO, wyprzedził już w meczu nr 2 Tonego Parkera i wskoczył na 10 miejsce najlepiej punktujących graczy w historii. Strata do dziewiątego Jerrego Westa to ok. 220 punktów, teoretycznie jeszcze w tym sezonie możliwy jest więc dalszy awans.
  • Dużo dzieje się na liście rankingowej pod względem sumy celnych rzutów za trzy. Teoretycznie LeBron miał szansę dogonić lidera (Stephena Currego), ale musiałby grać dużo dłużej niż tylko w pierwszej rundzie. James Harden trafił póki co 19 trójek w rozgrywkach, przeskoczył Reggiego Millera i Manu Ginobiliego i wskoczył na 5 miejsce w rankingu. Kevin Durant ma tylko 17 celnych rzutów za trzy mniej niż klubowy kolega, do Millera traci jedną trójkę, a do Manu tylko 5.
  • Rajon Rondo jest na szóstym miejscu pod względem sumy asyst w rozgrywkach play-offs w karierze. W serii przeciwko Dallas rozdał ich tylko 30, ale takie tempo może wystarczyć by już w kolejnej rundzie przeskoczyć piątego Tonego Parkera. Strata do Jasona Kidda jest już większa, a najlepsza trójka (Magic, LBJ, Stockton) jest nieosiągalna.

Na podsumowanie ciekawostek statystycznych z nachodzących dni, zapraszam po zakończeniu półfinałów konferencji!

Więcej moich artykułów na PROBASKET znajdziecie tutaj.

PROBASKET na Twitterze – https://twitter.com/probasketpl

Grupa dyskusyjna PROBASKET – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ 

PROBASKET na Facebooku – https://www.facebook.com/probasketpl/

PROBASKET na YouTube – https://www.youtube.com/c/PROBASKETLIVE/videos





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here