Orlando Magic, po zaskakująco dobrym początku sezonu, teraz są w pozycji, w której z pewnością nie chcieliby się znajdować. Niektórzy wiążą zaistniałą sytuację z powrotem do składu Elfrida Paytona, który nie potrafi zgrać się z zespołem. Oczywiście to tylko spekulacje i raczej docinki, bo Magic przegrywają nawet wtedy, gdy rozgrywający ma dobre zawody. Nie zmienia to jednak faktu, że podczas wczorajszego meczu z Brooklyn Nets padł ofiarą chyba najdziwniejszego bloku w tym sezonie. 


Oto jak wyglądała wspomniana sytuacja:

Nobody defends Elfrid Payton like Elfrid Payton's hair.

A post shared by NBA on ESPN (@nbaonespn) on

NBA: Nike prezentuje ostatnią odsłonę strojów

[social title=”Obserwuj autora” subtitle=”” link=”https://twitter.com/DominikKoldziej” icon=”fa-twitter”]

[social title=”Obserwuj PROBASKET” subtitle=”” link=”https://twitter.com/probasketpl” icon=”fa-twitter”]

 

Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Łysy
Łysy
2 stycznia 2018 20:50

Ma chociaż czym zablokować a ja?sama ksywa mówi za siebie

polonista
polonista
3 stycznia 2018 20:34
Odpowiedz  Łysy

ciekawe czy zaliczyli mu ten blok do statystyk 😀

kuku
kuku
2 stycznia 2018 21:44

jak sie ma taki mop na lbie to nic dziwnego. Orlando juz dawno powinni mu zakac tego badziewie na lbie

Scot Pollard
Scot Pollard
3 stycznia 2018 18:59
Odpowiedz  kuku

Orlando już dawno pownni pozbyć się Elfrida, najgorszy starting PG w lidze.

Jerzu
Jerzu
3 stycznia 2018 05:39

Profesjonalizm

Kobas
Kobas
3 stycznia 2018 10:58

ta fryzura o ile można to nazwać fryzurą – dramat – ani to modne, ani to fajne. Niech sie z kims zalozy o sciecie tych wlosow i niech przegra – i bedzie wygladal jak czlowiek