Josh Hart podzielił się bardzo zabawną historią w programie „The Roommates Show”, który prowadzi wspólnie z Jalenem Brunsonem. W rolach głównych: on sam i… koszykarz Brooklyn Nets, Noah Clowney. Opowiada o tym, jak pozwolił młodemu zawodnikowi na rekord kariery w zdobytych punktach w pojedynczym meczu NBA. Tak, dobrze słyszycie. Pomoc przy rekordzie kariery dla przeciwnika, a nie kolegi z szatni. O co tu chodzi?
24 listopada 2025 roku New York Knicks pokonali Brooklyn Nets 113:100 w Barclays Center. Josh Hart został po spotkaniu wyróżniony jako najlepszy obrońca meczu. Przyznał ze śmiechem, że nie dostałby tego wyróżnienia, gdyby tylko trener Mike Brown wiedział o tej sytuacji. Oficjalne podsumowanie nie wspominało bowiem o nietypowej rozmowie, do której doszło między nim a Noahem Clowneyem pod koniec czwartej kwarty.
– Graliśmy z Brooklynem. Pod koniec czwartej kwarty miałem już zejść z boiska, a Clowney podszedł do mnie i zapytał: „Stary, mogę rzucić za trzy?”. Spojrzałem na wynik i odpowiedziałem: „Wszystko mi jedno. Lepiej tylko traf” – wspominał Hart, który jakiś czas wcześniej z łatwością zablokował jego rzut z rogu.
Knicks w pełni kontrolowali spotkanie i na niespełna cztery minuty przed końcem prowadzili 108:92. Hart wiedział więc, że rezultat jest już niemal rozstrzygnięty. Nie zamierzał utrudniać młodemu zawodnikowi Nets walki o najlepszy występ w karierze. Clowney wykorzystał okazję. Tego wieczoru zdobył 31 punktów, trafiając dziewięć z 17 rzutów z gry, w tym aż siedem z 13 prób za trzy. Dołożył również sześć celnych rzutów wolnych i ustanowił swój ówczesny rekord kariery w NBA.
Sytuacja stała się jeszcze zabawniejsza ze względu na wyróżnienie, które po meczu otrzymał Hart. Z jednej strony został doceniony za swoją defensywę, a z drugiej – w końcówce pozwolił bezpośredniemu rywalowi oddać rzut pomagający mu w ustanowieniu punktowego rekordu.
Anegdota dobrze oddaje charakter Harta, który jest znany zarówno z twardej, nieustępliwej gry, jak i dużego dystansu do siebie oraz specyficznego poczucia humoru. Wieczór ten przypomniał mu Jalen Brunson, ale Josh powiedział, że nie będzie kłamał i sytuacja z Noah była najzabawniejszą w całym spotkaniu. Po trafionej trójce Hart pomyślał: tylko nigdy nie mów, że niczego dla ciebie nie zrobiłem!










