Michael Jordan to zdaniem wielu najlepszy koszykarz w historii. Trzeba jednak przyznać, że w trakcie jego kariery kilku zawodników rzuciło mu wyzwanie i zdołało pokazać się przy tym z dobrej strony. Jednym z nich był Allen Iverson, który – jak przyznał MJ – był w stanie pokonać go w grze jeden na jednego.

Podczas swojego debiutanckiego sezonu na parkietach NBA wybrany z pierwszym wyborem draftu przez Philadelphia 76ers Allen Iverson nie bał się rzucić wyzwania Michaelowi Jordanowi, który zmierzał wówczas po piąty tytuł mistrzowski w swojej karierze. 12 marca 1997 roku 21-letni wówczas AI stanął w szranki z MJ’em. Po fantastycznym crossoverze obrońcy Sixers udało minąć się Jordana i zdobyć kolejne dwa punkty, których tamtej nocy skompletował łącznie 37, choć to Chicago Bulls odnieśli ostatecznie zwycięstwo.

W 1998 roku Michael Jordan miał okazję porozmawiać z dziennikarzami o pamiętnym ruchu Iversona. Wcześniej media przez długie miesiące spekulowały o reakcji legendy Byków na ruch młodego rozgrywającego. Jedni donosili, że MJ był wściekły. Inni sugerowali, że był pod wrażeniem młodzieńczego sprytu Allena. Sam Jordan przyznał ostatecznie, że Iverson jest w stanie pokonać go w rywalizacji jeden na jednego.

– Czy spróbuję odegrać się Allenowi Iversonowi za jego crossover? Nie, to był świetny ruch. Nie jestem typem gościa, który powie, że na mnie nie można się pokazać. Próbuję po prostu ograniczyć te możliwości. Nie będę próbował grać z nim 1 na 1. Nigdy nie wiadomo, być może gdybyśmy zagrali znowu 1 na 1, myślę, że mógłby mnie pokonać. Ja za to mogę ograć go w pomalowanym. To kawał świetnego gracza – mówił wówczas Jordan.

Jordan wróżył wówczas Iversonowi świetlaną przyszłość i choć ten zapisał się na kartach historii NBA, to nigdy nie sięgnął po mistrzowski pierścień. Najbliżej końcowego triumfu był w 2001 roku, kiedy to w wielkim finale Philadelphia 76ers prowadzili z Los Angeles Lakers 1-0, by przegrać ostatecznie 1-4.

– To młody talent. Myślę, że będzie stawał się coraz lepszy, kiedy tylko nauczy się jak grać na większą skalę. Teraz robi wiele w oparciu o swoje fizyczne zdolności i jest w tym dobry. Jest niski i szybki. Wyjście naprzeciw jego niskiej posturze to dla mnie wyzwanie. Wyzwanie, od którego się jednak nie odwrócę. Może ponownie użyć na mnie crossovera, ale ja przynajmniej spróbuję [go zatrzymać] – dodał MJ.

W historii obaj panowie stanęli naprzeciwko siebie 13 razy – siedem razy, kiedy Jordan reprezentował jeszcze Chicago Bulls i sześć, gdy wrócił do ligi wspomóc Washington Wizards. Łączny bilans zwycięstw to 7-6 na korzyść Jordana. Należy jednak podkreślić, że Iverson „poprawił” tę statystykę dopiero w latach 2001-2003 (5-1). Kiedy MJ występował jeszcze w Bykach, jego bilans przeciwko Sixers z Iversonem to 6-1.

Czy widziałeś już najnowszy odcinek Podkastu PROBASKET LIVE? Michał Pacuda i Krzysztof Sendecki przez dwie godziny rozmawiali o tegorocznych finałach NBA pomiędzy Boston Celtics a Golden State Warriors. Nie zabrakło miejsca na analizy, przewidywania i ciekawostki. Zapraszamy!





3 KOMENTARZE

  1. Myślę, że Jordana w wersji 1985-1993 nie ograłby takim zagraniem. W latach 1995-1998 Jordan przybrał na masie mięśniowej i siłą rzeczy stał się odrobinę wolniejszy i trochę mniej skoczny. Nie zmienia to faktu, że dalej ogrywał całą ligę i nadal był jej najlepszym graczem. Poza tym, Iverson w tej akcji szczęśliwie uniknął czapy i uważam, że akcja jest trochę przeceniana, chociaż crossover był świetny.

  2. Oceniać po jednej akcji to bezcelowe, gdy wiadomo, że wtedy Jordan był zdecydowanym nr1 w lidze i grał bardzo równo więć nie podpalał się wiedząc, ze liczą się tylko playoffy, a nie granie w RS z ogórkami, a Iverson dopiero aspirował do bycia all-starem i chciał zabłysnąć. Jordan mierzył się z Iversonem tylko w sezonie 96/97 i 97/98, gdy grał w Bulls oraz, gdy był stary w Wizards 01/02 i 02/03. Iverson był wtedy młody. Pewnie rywalizując ze sobą przez całą karierę statystyka Iversona byłaby bardzo niekorzystna jak każdego koszykarza długo rywalizującego z MJ.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj