NBA: Melo graczem tygodnia?! Czy tylko miły gest?

2
3593

NBA ogłosiła najlepszych graczy minionego tygodnia i obok Giannisa Antetokounmpo (wschód), wybrała nową gwiazdę Portland Trail Blazers. Carmelo Anthony rozegrał co prawda parę dobrych spotkań w trykocie ekipy z Oregonu, ale czy zasłużył na tego typu wyróżnienie?


Dlatego na początek musimy ustalić jedną rzecz – nagrody dla najlepszego gracza tygodnia są traktowane raczej z przymrużeniem oka. Fajne wyróżnienie osiągnięć, ale w skali sezonu nie ma większego znaczenia. Prawdopodobnie z takim właśnie nastawieniem NBA podeszła do kwestii uhonorowania Carmelo Anthony’egoPortland Trail Blazers. Było to raczej „na zachętę”, by miło przywitać Melo z powrotem w gronie zawodników najlepszej ligi świata.

Ostatni raz Melo graczem tygodnia został wybrany w 2014 roku. Mało kto zaliczył tak długą przerwę. Patrząc na dokonania graczy zachodu w poprzednim tygodniu – Luki Doncicia, Jamesa Hardena czy LeBrona Jamesa, wybór staje się mniej oczywisty, dlatego musimy uznać aspekt „uhonorowania 10-krotnego All-Stara” za jedyny, który stał za wyborem Anthony’ego. Zanotował 25 punktów przeciwko Chicago Bulls, 19 oczek w zwycięstwie nad Oklahomą City Thunder i 23 oczka w trzeciej wygranej z rzędu Blazers, ponownie przeciwko Bulls.

Średnio 22,3 punktu, 7,7 zbiórki i 2,7 asysty i dzięki pomocy Melo Blazers z bilansem 8-12 odbili się od dna zachodu i powoli szukają swojego miejsca w ósemce. Zespół rozpoczął sezon z ambicjami poprawy wyniku z poprzedniego sezonu, więc początek rozgrywek był dla nich bardzo rozczarowujący. Nadal nie jesteśmy pewni, czy sprowadzenie Anthony’ego rozwiąże problemy Blazers, ale początek jest umiarkowanie dobry.

Wszystko wskazuje także na to, że Melo przetrwa w rotacji do 7 stycznia, a to automatycznie zagwarantuje mu kontrakt do końca bieżących rozgrywek. Przed Blazers niezwykle trudne zadanie. Anthony nie słynie ze swoich umiejętności defensywnych, a to głównie po tej strony Blazers potrzebowali pomocy. Będą w stanie przysłonić je skuteczniejszym atakiem? Ryzykowne, ale mając w drużynie Damiana Lillarda możesz zachować względny spokój. Zobaczymy, czy Melo utrzyma poziom z ostatnich trzech spotkań…


Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Cytadela
Cytadela
3 grudnia 2019 14:02

Dobry żart tynfa wart.

egon
egon
3 grudnia 2019 16:11

https://www.youtube.com/watch?v=D-eQZL5taFg
Nic więcej nie trzeba pisać.