Rozgrywający Toronto Raptors był wściekły na zarząd za transfer DeMara DeRozana. Panowie świetnie się ze sobą dogadywali, tworzyli niepowtarzalny duet, który stanowił podporę całej drużyny. Generalny menadżer Masai Ujiri potwierdził jednak, że w NBA nie ma miejsca na sentymenty. 


DeMar DeRozan nie ukrywał swojej złości. Uwielbiał Toronto, a Toronto uwielbiało jego. Kibice także byli wściekli, że za lidera drużyny Raptors pozyskali gracza o wątpliwej przyszłości. Kawhi Leonard to bez wątpienia wielki talent, ale do Kanady mógł trafić jedynie na roczne przetrzymanie. Za rok trafi na rynek wolnych agentów i jeśli nie zwiąże się z Raps nową umową, będzie to bez wątpienia porażka generalnego menadżera – Masai Ujiriego.

Kyle Lowry także chowa do Ujiriego wielką urazę. W trakcie letniej przerwy nie odbierał telefonów od niego i od nowego trenera Raps – Nicka Nurse’a. Natomiast gdy był pytany o sytuację z DeRozanem przez dziennikarzy, unikał odpowiedzi lub starał się mówić o całej sytuacji w sposób, który niczego nie zdradzał. Jego relacje z Raptors z pewnością mocno ucierpiały i trudno powiedzieć, czy ekipie uda się je naprawić.

Lowry ma ważny kontrakt przez kolejne dwa lata. W nadchodzących rozgrywkach czeka go walka o szczyt wschodniej konferencji. Teraz ma obok siebie Leonarda i jakoś z tą sytuacją musi sobie poradzić. Szczęśliwie dla niego, Raps są w dobrym położeniu i obok Boston Celtics – to najmocniejszy kandydat na wschodzie do gry w finale NBA. Wkrótce natomiast przekonamy się, jak może wyglądać jego współpraca z nowym rzucającym obrońcą drużyny.

NBA: George zapewnia, że Thunder Będą walczyć o mistrzostwo


Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marxel
Marxel
27 września 2018 13:29

Kawhi Leonard zmienił pozycję na rzucającego obrońcę? Czy może naprawdę w artykule o Raptors kogoś obchodzi relacja Kyle’a z nową dwôjką bardziej niż z Leonardem? Brawo dla autora -.-

Jerzu
Jerzu
27 września 2018 14:32

Dla mnie Raptory znajdują się w swoich szansach na finał nie tylko za Celtics, ale i za 76-ers oraz Bucks. Póki co mają dużo do nadrobienia w kontekście chemii i współpracy, a rywale których wymieniam będą silniejsi, niż przed rokiem. Klucz do sukcesu toronto (KL) jest największą niewiadomą w tym równaniu.

Jehowy
Jehowy
27 września 2018 18:45

Półfinał konferencji to maks i tego się będę trzymał. Nie zdziwi mnie jak będą za Indianą.