Co dalej? To pytanie zadaje sobie wielu kibiców, którzy są ciekawi, jak będzie wyglądała liga po pandemii. Na razie jej końca nie widać, bo cały świat pogrążony jest w walce z jej skutkami, jednak komisarz Adam Silver nie widzi innej opcji niż powrót do tego, co dobrze znamy.

W tym roku NBA musiała improwizować. Sezon regularny został skrócony do 72 meczów, bowiem liga nie zdążyłaby zakończyć rywalizacji na czas Igrzysk Olimpijskich, na których Amerykanom bardzo zależy. Finał play-offów może dobiec końca na kilka dni przed startem turnieju w Tokio. Co natomiast czeka nas dalej? Komisarz Adam Silver w ostatniej rozmowie z dziennikarzami bardzo jasno określił plan ligi na rozgrywki 2021/22. 

Myślę, że będziemy w stanie ruszyć zgodnie z planem – mówi Silver, potwierdzając w ten sposób, że NBA chce wrócić do standardów z poprzednich lat, czyli start w październiku i koniec na początku czerwca. – Liczymy na to, że przyszły sezon rozpoczniemy z niemalże pełnymi trybunami we wszystkich arenach – dodał, licząc tym samym na efektywność stosowanych w Stanach Zjednoczonych szczepionek na koronawirusa. 

Możemy się zatem spodziewać, że w październiku tego roku zobaczymy obrazki, które towarzyszyły nam po raz ostatni na początku marca 2020. To dobre informacje dla właścicieli ekip. W poprzednim sezonie liga straciła około 1,5 miliarda dolarów z powodu odwołanych meczów. Bieżący sezon przyniesie kolejne straty, bowiem liga musiała zrezygnować ze 150 spotkań w ramach sezonu regularnego. Silver o finanse ligi się jednak nie martwi. 

Wszyscy zaakceptowali to, że muszą się finansowo poświęcić. Wszyscy zgodzili się na obniżki w wynagrodzeniu z uwagi na pandemię i jej efekty. Musieliśmy zrobić krok w tył, ale wszyscy jesteśmy szczęśliwi, że udało się wypracować obecne standardy i nadal rywalizować – kończy komisarz. Zatem dopiero kolejne rozgrywki będą szansą na to, by się odkuć i znów zacząć zarabiać. Najważniejsze jest jednak to, że NBA zdaje się mieć konkretny plan, a nie wszystkie profesjonalne ligi w Stanach mogą się tym pochwalić. 





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here