Liga cały czas nakłania zawodników, by się zaszczepili, a jeśli to zrobili, to powinni zastrzyk powtórzyć, by mieć pewność, że ich organizm nadal jest chroniony. W tym momencie zaszczepione jest 97% ligi, ale cały czas słyszymy o kolejnych przypadkach COVID-19. 


Na kwarantannie przebywa LeBron James, który został objęty protokołem COVID-19. Los Angeles Lakers nie potwierdzili, że zawodnik jest zakażony, ale nieoficjalnie w rozmowie z dziennikarzami powiedział o tym Anthony Davis. Widzimy zatem, że mimo restrykcji, przepisów i stosowania szczepionek – nikt nie może czuć się w stu procentach bezpieczny. Dlatego właśnie liga uczula zawodników, by przyjęli kolejną dawkę szczepionki. 

Tzw. dawkę przypominającą. W NBA jest 450 graczy i nadal część z nich jest w ogóle niezaszczepiona. W tym rzecz jasna Kyrie Irving z Brooklyn Nets – w jego sprawie nie zmieniło się nic i niewykluczone, że Kyrie przez brak szczepionki opuści cały sezon 2021/22. W międzyczasie liga prowadzi wewnątrz bardzo mocną kampanię dotyczącą dawki przypominającej. Najwyraźniej komisarz Adam Silver obawia się kolejnego ogniska, które mogłoby wpłynąć na przebieg sezonu. 

Rzekomo ostatnie testy przeprowadzone na zawodnikach wykazały, że w ich organizmach jest coraz mniej przeciwciał. Liga więc zaczyna się martwić, bo ostatnia rzecz, jakiej by sobie teraz życzyła to powtórka z rozgrywek 2019/20. Szczególnie słabo chronione mają być organizmy tych graczy, którzy przyjęli jedną dawkę szczepionki od Johnson & Johnson. W bieżących rozgrywkach liga odnotowała prawie 40 zakażeń, a zbliżają się święta… 


Szczepionka przeciw COVID-19 to jeden z elementów, dzięki któremu możemy powstrzymać epidemię. Szczepionka wyzwala w organizmie człowieka naturalną produkcję przeciwciał. Stymuluje także nasze komórki odpornościowe, tak aby chroniły nas przed zakażeniem COVID-19.

Szczepionka przeciw COVID-19 chroni przed groźnymi powikłaniami i ciężkim przebiegiem choroby (hospitalizacją) w 90-99%.

Więcej na temat szczepień, historię szczepionek oraz argumenty przeciw fałszywym informacjom rozpowszechnianym w internecie znajdziecie tutaj.

NOP, czyli „Niepożądany Odczyt Poszczepienny”, to zaburzenie stanu zdrowia, które wystąpiło w okresie czterech tygodni po podaniu szczepionki. Według Narodowego Instytutu Zdrowia publicznego do dnia 30 listopada 2021 r. zarejestrowano 16 299 NOP, przy wykonanych łącznie 41 675 389 szczepieniach. NOPy stanowią około 0,05% (0,05%, czyli 5 osób na 10 000 lub 50 na 100 000). Zdecydowana większość, bo 13 762 z 16 299 miało charakter łagodny i nie wymagało hospitalizacji.







2 KOMENTARZE

  1. Ci zawodnicy są dla nich warci miliardy dolarów. Nie dają im niczego co mogłoby im zaszkodzić i są stale badani. Poza tym, środowisko NBA to nie tylko atleci, ale sztaby trenerskie, dziennikarze, pracownicy hal i klubów. Wszyscy mają tam styczność z mnóstwem osób i nawet jak koszykarz przejdzie wirusa bez problemów, to inni mogą już nie mieć tyle szczęścia.

    Ludzie powinni przestać w kontekście bezpieczeństwa i zdrowia patrzeć wyłącznie na siebie, ale zacząć zwracać uwagę na to, że ich zachowanie może być niebezpieczne dla innych.

  2. niktwazny

    „zacząć zwracać uwagę na to, że ich zachowanie może być niebezpieczne dla innych” – te osoby o których piszesz powinny się zaszczepić skoro chcą mieć poczucie bezpieczeństwa. Skoro LeBron czy Davis pomimo szczepienia chorowali to też tych innych ludzi mogli zakażać. Zresztą W Polsce 43 % pozytywnych wyników to osoby w pełni zaszczepione (podaje MZ) to oni też roznoszą wirusa, gadanie że szczpie się dla innych to nonsens. Szczepienia działają jako ochrona danego człowieka przed ciężkim przebiegiem choroby i tyle

Comments are closed.