Co prawda LeBron James nie pogratulował koszykarzom Phoenix Suns zaraz po szóstym meczu, który wyeliminował Lakers z tegorocznych play-offów, ale podczas konferencji prasowej długo i cierpliwie odpowiadał na pytania dziennikarzy.


– Ten sezon rozpoczął się bardzo szybko, zaraz po zakończeniu bańki. Poza tym nie mieliśmy okazji zobaczyć jak nasza drużyna wygląda w komplecie. Czy to przez kontuzję czy przez koronawirusa. Mam poczucie, że nigdy nie złapaliśmy dobrego rytmu, że nie zobaczyliśmy nawet pełnego potencjału, jaki był w tej drużynie. Chciałbym też pogratulować Phoenix Suns, trenerowi Williamsowi, byli znakomici w tej serii – przyznał na początku James.

LeBron odniósł się też do sytuacji swojego zdrowia. – W trakcie sezonu nie chciałem słyszeć o odpoczywaniu. Nie brałem tego pod uwagę. Mam poczucie, że to sprawia, że jestem słabszy, ale teraz? Kiedy sezon się skończył? Mam trzy miesiące, żeby wrócić do zdrowia. Najważniejsze będzie wyleczyć kostkę, abym czuł się znów jak przed tamtym meczem z Hawks. Poza tym czuję się dobrze. Nic mi nie dolega. Kostka jest problemem – dodał.

LBJ odniósł się też do rzeczywistości w jakiej żyjemy od półtora roku. Pandemia sprawiła, że wiele rzeczy na świecie się zmieniło. Dla niego od momentu wejścia do bańki, aż do dzisiaj jest to sytuacja trudna, „psychicznie wyczerpująca”. – Fizycznie, psychicznie, duchowo, emocjonalnie jestem wyczerpany. Wszyscy poświęciliśmy bardzo dużo, starałem się dostosować do tej sytuacji, ale my i Miami mieliśmy najmniej czasu. Staraliśmy się dać z siebie wszystko, daliśmy tyle ile byliśmy w stanie.

James rozwiał też wątpliwości odnośnie ewentualnej gry na Igrzyskach Olimpijskich. – Ja gram w innej drużynie tego lata. Postaram się wygrać z potworami. Moja kostka musi odpocząć i będę gotowy – powiedział z uśmiechem nawiązując do tego, że w lipcu premierę będzie miał film Space Jam 2 z nim w roli głównej.

LeBron nie chciał się odnieść wprost do pytania o skład Lakers na przyszły sezon, ale przyznał, że na pewno będzie miał na to wpływ, tak samo jak ma Anthony Davis. Dodał, że w jego poczuciu Rob Pelinka swoją pracę wykonuje bardzo dobrze i spodziewa się tego samego również tego lata. – Najważniejsze jest, aby AD był zdrowy. Zmiany w składzie nie będą miały znaczenia, jeśli on nie będzie zdrowy – stwierdził LBJ.

Możemy być jednak pewni, że Lakers znów podejmą próby przebudowania składu i naprawienia błędów z ostatniego offseason.

W tej tabeli można zobaczyć komu kończy się kontrakt (na zielono jest opcja zawodnika, a więc to Harrell zdecyduje czy chce zostać w Lakers na kolejny sezon):

Los Angeles Lakers przegrali z Phoenix Suns 100:113 (2-4). Relację i skrót z tego spotkania znajdziecie tutaj.

Sytuację, kiedy LeBron opuścił boisko tuż po zakończeniu spotkania i nie pogratulował zawodnikom Phoenix Suns znajdziecie tutaj.





4 KOMENTARZE

  1. LBJ – looser Boy, jak tam na rybach ? Takie bunczuczne zapowiedzi a teraz trzeba gumiaki i wędki z garażu wyciągać. Finały bez LAL – o to mi się baaardzo podoba. Na przyszły sezon te tak poproszę. Go Phoenix !!

  2. Zastanawia mnie czemu taki Davis nie nosi jakiś usztywniaczy na kolana. To mogło by pomóc, bo od kolana zaczęła się ta pachwina.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here