Carmelo Anthony pozostaje bez klubu i nic nie wskazuje na to, by wkrótce miało się to zmienić. Ostatnie doniesienia w sprawie weterana mówią o tym, że przerwał rozmowy z Los Angeles Lakers, którym miał pomóc w rywalizacji o play-offy. Jednak rywalizacja o play-offy w wydaniu Lakers prawdopodobnie dobiegła końca.


Na początku sezonu wszystko wskazywało na to, że Carmelo Anthony będzie kluczową postacią Houston Rockets w rywalizacji o szczyt zachodniej konferencji. Jednak powrót do pracy pod Mikem D’Antonim nie przyniósł mu niczego dobrego. Zespół po kilku miesiącach zrezygnował z korzystania z usług Anthony’ego i ten ponownie został bez drużyny. Do tej pory jednak nie znalazł nikogo gotowego włączyć go do swojego systemu.

Pojawił się pomysł włączenia Melo do Los Angeles Lakers, gdzie miałby możliwość gry u boku swojego dobrego przyjaciela – LeBrona Jamesa. Rozmowy trwały przez ostatnich kilka miesięcy, ale nie przyniosły niczego konkretnego. Teraz z kolei okazuje się, że strony przestały rozmawiać, ponieważ sytuacja Lakers nie rokuje dobrze i w zasadzie Melo mógłby zagrać kilkanaście meczów po czym ponownie trafiłby na rynek wolnych agentów.

Paradoksalnie – Melo może wrócić do rozmów z Lakers, jeśli ci w najbliższym czasie zbliżą się do czołowej ósemki konferencji. Na to się jednak nie zanosi. Poprzedniej nocy podopieczni Luke’a Waltona ulegli w derbach z Los Angeles Clippers. Do tej pory Lakers skłaniali się ku zakontraktowaniu Anthony’ego i wykorzystaniu ostatniego wolnego miejsca w rotacji. W obecnej sytuacji strony nie są pewne, czy to będzie dobre połączenie w odpowiednim czasie.

NBA: Marcin Gortat nie zagra w Warriors. Czy Polak będzie w tym sezonie walczył o mistrzostwo?



Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
rybson
rybson
5 marca 2019 18:36

Do portland go tam jest ułozony dobry system i miejsce w rotacji dla 3.Jak tam mu nie pojdzie to juz nigdzcie sie nie uda.A fajnie by było moze portland by doszło do 2 rundy albo dalej takie moje marzenie

Jerzu
Jerzu
5 marca 2019 18:57
Odpowiedz  rybson

Zespół z dwójką megastrzelców potrzebuje trzeciego? I cały obwód bez gry w obronie. Umówmy się – chyba tylko Magic mógł myśleć, że Carmelo jest tym, czego im brakuje.

Berło
Berło
7 marca 2019 11:00
Odpowiedz  Jerzu

Melo to nie mega strzelec, już nie. xD

Adam
Adam
5 marca 2019 20:37

Dla mnie jedyny team, który może by miał jakieś z niego korzyści o ile by coś w końcu trafiał to Orlando. Nie ma tam nikogo na SF, a umówmy się że mimo wszystko jest lepszym strzelcem niż Fournier czy Augustin, którzy są odpowiednio 3 i 5 punktującym w drużynie. Nigdzie indziej, jedynie Orlando.

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
5 marca 2019 22:28

Karmelek to sobie może co najwyżej zagrać na bałałajce, bowiem niewiele jest drużyn zainteresowanych jego wątpliwej jakości usługami.

Maciej
Maciej
6 marca 2019 16:24

Mello nigdzie nie gra. Żaden klub go nie chce. W dwóch ostatnich klubach dawał ciała. Jest szansa mam grę w Lakers i powalczenie o Play Offy. Szansa na pokazanie się GM-om. Lepiej kaprysić i siedzieć w domu. Czy ktoś to rozumie?

Berło
Berło
6 marca 2019 18:30

Melo nadal ma wymagania, jednak nic z tego nie będzie . Jak czytam, że Melo przerwał rozmowy, bo nie ma pewności czy będą w PO, to mnie krew zalała. XD