Nazwisko Jeremy’ego Sochana z pewnością pojawiło się już w notesie niejednego skauta z NBA. Polak zaliczył kilka świetnych występów w barwach Baylor Bears i już teraz znajduje się na wstępnych listach nadchodzącego draftu.

Jeremy Sochan rozegrał jak dotąd 15 spotkań w akademickiej lidze NCAA. Polak tylko raz rozpoczął mecz w wyjściowej piątce Baylor Bears, ale i tak spędza na parkiecie średnio prawie 22 minuty. W dotychczasowych występach notował 7,9 punktu, 5,9 zbiórki, 2 asysty, 1,1 przechwytu oraz 0,7 bloku na mecz, trafiając 48,4% wszystkich rzutów z gry, w tym 35,3% za trzy.

Sochan dobre występy przeplata jednak z tymi kiepskimi. W starciu z Northwestern State Demons 18-latek zdobył imponujące 16 punktów, 11 zbiórek i 2 asysty, a jego zespół pokonał rywala 104:68. W kolejnym meczu Polak również pokazał się z dobrej strony (12 punktów, 7 zbiórek, 3 bloki, 2 przechwyty), ale kiedy Bears mierzyli się z Oklahoma Sooners, Sochan zanotował jedynie 3 oczka i 4 zbiórki w 25 minut (1/4 z gry). Trzy dni później, w meczu z TCU Horned Frogs, dołożył jedynie 2 punkty.

Mimo to Sochan coraz częściej znajduje się w tzw. Mock Draftach, czyli przewidywaniach co do kolejności wyborów w danym naborze, jakie rokrocznie dokonują amerykańscy dziennikarze. Sam Vecenie z The Ahtletic umieścił go na 33. miejscu, a Jeremy Woo ze Sports Illustraded widzi go nawet z 15. numerem. Jonathan Givony oraz Mike Schmitz z ESPN przydzielili mu z kolei dopiero 39. pozycję, ale nie zmienia to faktu, że 18-latek ma spore szanse, by w przyszłym roku pojawić się w szerokim składzie zespołu z NBA.

Analitycy zza oceanu jako mocne strony Sochana wymieniają przede wszystkim jego atletyzm i solidne podstawy gry, przede wszystkim defensywnej. Wśród wad najczęściej pojawiają się problemy z rzutami z dystansu, kłopoty z prowadzeniem piłki oraz, o czym wspominaliśmy, „inconsistency”, czyli swoista nieregularność w notowaniu solidnych występów co mecz. Sochan musi poprawić również skuteczność rzutów z linii. W 15 spotkaniach NCAA Polak trafił jedynie 54,3% osobistych (19/35). Nie zmienia to jednak faktu, że wysocy zawodnicy (Sochan ma 206 cm wzrostu) o szerokim wachlarzu umiejętności są teraz niezwykle pożądanym towarem w NBA.

– Jako cenny gracz w prawdopodobnie najlepszej drużynie w kraju, Sochan wywarł pozytywne wrażenie na skautach i wygląda na wystarczająco oszlifowanego, by wykonać skok do NBA wcześniej, niż to zakładano. […] Przed nim sporo pracy, ale nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Sochan umocnił się w tych okolicach przed końcem sezonu dzięki jego wszechstronnemu wpływowi – pisał w swojej analizie Jeremy Woo.

Kluczowe dla 18-latka może okazać się to, jak wypadnie w rozpoczynających się w marcu play-offach NCAA, czyli „March Madness.” Jeśli Sochanowi uda się znaleźć dom w NBA, to będzie czwartym Polakiem w historii tej ligi. Wcześniej po amerykańskich parkietach biegali Cezary Trybański, Maciej Lampe i Marcin Gortat.