Za jakiś czas premierę będzie miał film dokumentalny o drużynie Redeem Team, czyli reprezentacji Stanów Zjednoczonych, która była odpowiedzią na lata niepowodzeń i de facto przywróciła USA na koszykarski szczyt. W kręcenie dokumentu zaangażowało się wielu koszykarzy z tamtego zespołu. 

To był 2008 roku, igrzyska olimpijskie odbywały się w Pekinie. Reprezentacja USA wysłała na turniej niezwykle mocny skład, którego liderem był Kobe Bryant grający wówczas najlepszą koszykówkę w karierze. Miał obok siebie młodszych kolegów – LeBrona Jamesa, Chris Bosha i Dwyane’a Wade’a. W trakcie tego turnieju panowie nawiązali bardzo silną relację. Jeszcze mocniej połączyć miało ich zdobyte złoto i odpowiedź na poprzednie lata klęsk i rozczarowań reprezentacji USA. 

W dokumencie na temat tego zespołu mają się pojawić także archiwalne wywiady z Bryantem. Niektóre z nich dotąd nie były wykorzystane, więc czeka nas kilka smaczków. O tamtym turnieju opowiadają również LBJ, Wade i Bosh. Ciekawa jest zwłaszcza historia meczu przeciwko reprezentacji Hiszpanii, której liderem był Pau Gasol, czyli przyjaciel Kobego z Los Angeles Lakers. Panowie spotkali się przed meczem i porozmawiali, ale komunikat Bryanta do swoich kolegów sugerował, że przyjaźń w trakcie meczu zostanie głęboko zakopana. 

Przebije się przez jego klatkę – stwierdził Kobe zaraz przed meczem, mówiąc o Gasolu. James i Wade nie mieli pojęcia, o co mu chodzi. Kobe wiedział, co Hiszpanie zagrają. Wiedział, że Gasol postawi ostatnią zasłonę, więc chciał się przez nią przebić z dużą siłą. Pierwsza akcja meczu… Kobe nabiega na Gasola i wpada w niego niczym taran. Hiszpan ląduje na parkiecie i przez moment kompletnie nie wie, co się wydarzyło. Kobe przeszedł obok niego, jakby właśnie pokonał Goliata. 

Teraz nie jest moim kolegą z drużyny – taką Kobe przekazał wiadomość reszcie drużyny. Na jego twarzy malowała się potężna determinacja. Doskonale wiedział, że Hiszpania jest najgroźniejszym zespołem na turnieju. Bardzo szybko chciał pozbawić kolegów jakichkolwiek wątpliwości, co do swojej relacji z Gasolem na parkiecie, gdy występują w charakterze rywali. – Nie było szans, żebyśmy tamten mecz przegrali. Rozbijemy Hiszpanię na kwaśne jabłko – mówił LBJ. Tamten mecz USA wygrały 119:82.