Przyszłość Anthony’ego Davisa to jeden z tematów, które w Nowym Orleanie boją się poruszać. Zawodnik wiele razy podkreślał swoje przywiązanie do Pelicans, ale na pewnym etapie zacznie odczuwać coraz mocniejszy głód walki o mistrzostwo. Czy w Luizjanie będą gotowi mu to zapewnić? Ostatnio Davis udzielił także niefortunnego komentarza.


Kevin Garnett już po zakończeniu kariery przyznał, że żałuje, iż nie opuścił Minnesoty Timberwolves wcześniej. Leśne Wilki nie były w stanie dać mu zespołu gotowego do walki o mistrzostwo. Skrzydłowy przeniósł się do Bostonu, gdzie już w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo – jedyne w karierze. – Kevin powiedział mi kiedyś – żałuję, że nie trafiłem do Bostonu pięć lat wcześniej – zdradził Paul Pierce.

Garnett do tej pory pozostaje obrażony na ekipę z Minneapolis i nie potrafi dogadać się z obecnym właścicielem – Glenem Taylorem. Słowa przytoczone przez Pierce’a obiły się na ligowych korytarzach szerokim echem. Anthony Davis w trakcie pięciu lat swojej kariery, nie wygrał ani jednego meczu play-offów, rozegrał cztery. Nic nie wskazuje na to, by Pelicans mieli w tym sezonie włączyć się do walki o mistrzostwo, a lata lecą.

Kiedy słyszysz takie rzeczy, zaczynasz się zastanawiać – mówi Davis. – Nie będę kłamał, zaczynasz się zastanawiać, czy razem z zespołem kroczysz po tej samej ścieżce. Z drugiej strony masz nadzieję, że to jest ten rok, w którym nastąpi przełom. Starasz się grać sezon za sezonem i czekasz na to, co się wydarzy – dodaje. To bardzo konkretny sygnał ostrzegawczy dla Pelicans. Davis zdążył sprostować te komentarze i potwierdził swoją lojalność wobec Pels.

Niemniej kibice mogą zacząć się poważnie obawiać. Zawodnik trafi na rynek wolnych agentów dopiero w 2020, więc na tym polu Pels są bezpieczni. Obawy w większym stopniu dotyczą ewentualnej prośby Davisa o transfer. Wiele może wyjaśnić nadchodzące lato i decyzja DeMarcusa Cousinsa, który dostanie szansę przedłużenia kontraktu w Nowym Orleanie. 25-letni Davis zbliża się do swojego prime-time’u i bez cienia wątpliwości będzie chciał ten okres spędzić na walce o pierścienie.

[ot-video][/ot-video]

NBA: Liga wróci do Seattle, ale…



Subscribe
Powiadom o
7 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jerzu
Jerzu
23 lutego 2018 14:28

Naturalna wypowiedź zawodnika. Żadnego materiału do oceniania. Nie złamał przepisów, ani nie zawiódł niczyjego zaufania.

Cikos
Cikos
23 lutego 2018 14:35

Davis za duzo przebywa chyba z Cousinsem,bo troche przybyl na wadze….a wracajac do tematu,to rosnie kolejna niezadowolona gwiazdka…..

GSW is the best team
23 lutego 2018 14:45
Odpowiedz  Cikos

A Ty byś był zadowolony na jego miejscu ? Gościu mega utalentowany , już TOP10 ligi a raptem raz zagrał w PO.Oby nie dołączył do grona wielkich bez tytułu tak jak Vince.

Noreaga
Noreaga
24 lutego 2018 13:45

A jak nie dołączy to co?Wade ma np 3 tytuły a do Karla Malone który nie ma pierścienia to mu daleko.Tak samo Kemp Miller czy Ewing.Nie tylko tytuł mowi o zawodniku.Fakt jest ważny bo po to sie gra.

Poker face
Poker face
23 lutego 2018 22:10

Ostatnio był artykuł o gwiazdach bez mistrzostwa.Nie każdy wielki gracz ma szanse zdobyć mistrzostwo.A latać do klubów albo robić super drużyny dla pierścieni też mi satysfakcja.No ale dzisiejsi fani NBA nie kumają.

znafca
znafca
23 lutego 2018 23:37
Odpowiedz  Poker face

lal, bylem zaje…. zawodnikiem, ktory nic nie osiagnal. super staty przez 10 sezonow i max 2 runda PO. russel westbrook lubi to. zapomnialem, kiedys to byly czasy. ja jebie, zal mi takich ludzi, obejrzyj sobie jeszcze mecz na VHS

Analfabeta znafca
Analfabeta znafca
24 lutego 2018 06:03
Odpowiedz  znafca

Znafca polecam zakład psychiatryczny,bo nic innego tobie gimbo nie pomoże