NBA: Kilka byłych gwiazd próbuje wrócić

8
12162

Liga jest otwarta na powroty, ale muszą mieć one sens. Pojawiło się kilka nazwisk, które szukają swojej drugiej… trzeciej szansy. Wśród nich doprawdy interesujący gracze, m.in. Monta Ellis i Sasha Vujacić. Mimo wszystko ich szanse są mocno ograniczone.


Monta Ellis sprawdzi się na treningach Minnesoty Timberwolves. Była gwiazda Golden State Warriors nie złapała się do składu żadnej z ekip w poprzednim sezonie. Teraz Ellis próbuje swoich sił jeszcze raz. Tom Thibodeau dał mu szansę w trakcie zbliżającego się obozu przygotowawczego. Monta nie może być jednak pewny niczego, bo szansę na angaż są znikome. W 833 meczach swojej kariery, notował średnio 17,8 punktu i 4,6 asysty trafiając 45,1 FG%.

Oprócz Ellisa, na zgrupowanie Wolves dołączą również Brandon Rush oraz Brandon Paul. Drogi powrotnej szuka również były mistrz NBA – Sasha Vujacić. W przekroju kilku lat rywalizacji zagrał 581 meczów i średnio notował 5,3 punktu.

Według informacji kilku źródeł, Vujacić spróbuje swoich sił na specjalnie zorganizowanych treningach Oklahomy City Thunder i New Orleans Pelicans. Jego ostatni przystanek w NBA to New York Knicks w rozgrywkach 2016/2017. Podobnie jak Monta Ellis – w poprzednim sezonie nie był w stanie znaleźć dla siebie miejsca i grał we Włoszech. W tym roku szanse również są niewielkie.

NBA: Duże ambicje Zacha LaVine’a

Warto nas obserwować:

Szukasz strojów meczowych, t-shirtów, bluz i innych ubrań oraz akcesoriów z logo swojej ulubionej drużyny NBA? Sprawdź ofertę oficjalnego sklepu Nike. Nike jest głównym partnerem NBA.

NBA: LeBron James nie przestanie walczyć i angażować się w politykę

Podcast PROBASKET 015: LeBron najważniejszym sportowcem na świecie? Wielka odwaga Love’a


Subscribe
Powiadom o
8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
12 września 2018 14:40

„Liga jest otwarta na powroty, ale muszą mieć one sens.”

Tak jak artykuły ją opisujące.

Co to za tytuł? Monta Ellis nie był gwiazdą ale też nie był na tyle średni żeby używać tego tytułu żartobliwie. O Vujaciciach i Rushach nie ma co pisać, bo jawnie wprowadzasz czytelników w błąd.

Czy nie wprowadzasz?

Tomcio
Tomcio
12 września 2018 15:15
Odpowiedz  Marek

Monta był gwiazdą NBA tylko grał w słabym zespole. Dopiero jak odszedł z GSW talent Currego eksplodował.

MikeP
MikeP
12 września 2018 16:59
Odpowiedz  Marek

Racja. Monta statystyki ma niczego sobie. Pozdro

Marek
Marek
12 września 2018 18:08
Odpowiedz  MikeP

Kwestia jak kto postrzega gwiazdy. Dla mnie Monta nigdy nie był nawet blisko: – miał dwa sezony (półtora) w których rzucał po 25 punktów na słabych procentach. – jedyne wyróżnienie to MIP – ZERO All NBA (All D nie wspominam ;)) – ZERO ASG!!! – no ja nie znam gwiazdy która nie zagrała w ASG (przynajmniej sobie nie przypominam). BJ Armstrong był w ASG, Anthony Mason, Eddie Jones, Van Excel. Któryś z nich był gwiazdą? Chyba nie… A no i jeszcze: w 2011 w głosowaniu do ASG Monta uplasował się na miejscu 9 wśród Guardów na zachodzie. 8 był 37… Czytaj więcej »

Jehowy
Jehowy
12 września 2018 15:43

Monte za minimum można brać śmiało, jako uderzenie z ławki. Reszta taka se.

NYKnicks#
NYKnicks#
12 września 2018 19:23

To wygląda trochę tak że albo kończy się $$$ albo chłopaki dochodzą do wniosku że basket to tak naprawdę ich jedyna rzecz na której się znają bo przecież żaden z nich maklerem, sędzią, aptekarzem, pielęgniarką nie zostanie. Szanuje takich zawodników jak chociażby Vince Carter czy Udonis Haslem bo obaj potrafili się pogodzić z myślą że prime minął gwiazda nieco przygasła ale grają i po te kilka milionów rocznie zarabiają. Myślę że żyją dość godnie a może nawet na wysokim poziomie kasy nie brakuje a jednocześnie są w lidze która jest najlepsza na świecie i robią to co kochają. Nie przepuścili… Czytaj więcej »

Piotrek
Piotrek
13 września 2018 08:43
Odpowiedz  NYKnicks#

Trafione w 10! 😉

Kork von Donnersmarck
Kork von Donnersmarck
13 września 2018 07:38

Monta Ellis? To ktoś w ogóle jeszcze pamięta tego przeciętniaka? Powinien grać w lidze tureckiej, bo do NBA jest zdecydowanie za słaby. Ja natomiast życzyłbym sobie by do NBA wrócił Greg Ostertag, najlepiej w charakterze trenera.