Zawodnik Los Angeles Lakers – LeBron James – przyznał, że stracił nieco w oczach niektórych ludzi, ale w dalszym ciągu chce wypowiadać się w ważnych sprawach społecznych.


Chcę, aby ludzie czuli satysfakcję. Wychowałem się na Snoop Doggu, Tupacu, Jayu-Z i Biggiem. Teraz mam okazję być mentorem dla dzieci z biednych rodzin. Mam autorytet pozwalający mi na zmianę wielu rzeczy. Inni ludzie znajdujący się w mojej sytuacji tego nie robią, a tak nie powinno być – powiedział James w premierowym odcinku The Shop – autorskiego programu Jamesa emitowanego na HBO.

Kiedyś zastanawiałem się, czy powinienem poruszać różne kwestie, ale w końcu stwierdziłem, że gra nie toczy się o mnie. Straciłem na popularności, ale zyskałem w oczach ludzi, do których kieruję swój przekaz – dodał zawodnik.

James niejednokrotnie poruszał kwestę nierówności rasowej w Stanach Zjednoczonych. W programie poruszonych zostało kilka innych tematów, o których opowiedzieli inni sportowcy. Futbolista Oddell Beckham Jr. przyznał, że niejednokrotnie czuje się na ulicy jak w zoo. Ludzie cały czas do niego podbiegają, proszą o zdjęcia i autografy. Uniemożliwia mu to normalne spędzanie wolnego czasu, czy nawet w spacerowanie.

W odcinku pojawił się również Draymond Green z Golden State Warriors, który zachęcał Jamesa do głośnego wyrażania tego, że jest najlepszym koszykarzem na świecie. – Powinieneś dać ludziom do zrozumienia. Wydaje mi się, że ludzie dopiero teraz poznali prawdziwego LeBrona Jamesa. Wcześniej bałeś się wypowiadać w różnych kwestiach – stwierdził Green.

James odniósł się również do traktowania białych i czarnych sportowców, a dokładniej do odmowy zrobienia sobie zdjęcia z kibicami. – Jeśli jeden ze świetnych białych futbolistów, jak Tom Brady, Aaron Rodgers czy Peyton Manning odmówią zdjęcia z fanem, ludzie mówią, że trzeba szanować ich prywatność. [Inaczej jest w stosunku do czarnych] – dodał James.

Oprócz gospodarza, Greena oraz Beckhama Jr., wystąpiła również Candace Parker (WNBA), Michael Bennett (futbolista), Jon Stewart (komik), Snoop Dogg, Vince Staples (raperzy) oraz Jerrod Carmichael (komik).

Na ten moment program znajduje się poza ofertą HBO Polska. Zapytaliśmy czy to się zmieni, ale otrzymaliśmy odpowiedź, że na ten moment nie jest planowana emisja tego show w Polsce.

Przypomnijmy, że LeBron James zbudował szkołę w swoim rodzinnym mieście i na każdym kroku pokazuje, że chce być kimś więcej, niż tylko koszykarzem. Chce zmieniać otaczającą go rzeczywistość i być wzorem do naśladowania.

W najnowszym Podcaście PROBASKET zastanawiamy się czy to sprawia, że jest dziś najważniejszym sportowcem na świecie? Posłuchajcie koniecznie.

Warto nas obserwować:

Szukasz strojów meczowych, t-shirtów, bluz i innych ubrań oraz akcesoriów z logo swojej ulubionej drużyny NBA? Sprawdź ofertę oficjalnego sklepu Nike. Nike jest głównym partnerem NBA.

Podcast PROBASKET 015: Wielkie wyzwania LeBrona Jamesa także poza parkietem




10 KOMENTARZE

  1. Szanuję to, że tak wielką postać świata nie tylko sportu, ale show biznesu angażuje się w rozwój społeczności. Fajnie, że zyskał taką pozycję, że może bez większych obaw komentować sytuację polityczną i działania chociażby prezydenta.
    Jednak po kilkunastu latach spędzonych w Stanach uważam, że podkreślanie na każdym kroku podziałów rasowych jest szkodliwe. W mojej opinii i z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie czarnoskórzy Amerykanie są największymi rasistami, wyciągając ten argument w niemal każdej dyskusji, dyskryminując przy tym wszystkich innych.
    Myślę, że LeBron powinien być ponad to, ale najwyraźniej też trochę utknął w przeszłości. Bo gdyby rasizm w Stanach był taki, jak go podaje, w komentarzu Redaktora, to skąd jego własna pozycja, skąd czarnoskóry prezydent przez dwie kadencje? Skąd? Rasizm ze strony białych skończył się w większości miejsc już dawno, a sztucznie podtrzymywanie jego „pamięci” stwarza kolejnie podziały i budzi lęk i niechęć. Większość bohaterów mojej koszykarskiej młodości była dla rzeczy czarna. Jechałem do Stanów zafascynowany ich kulturą. Oni sami zmienili moje nastawienie i mimo, że mam sporo przyjaciół o różnych kolorach skóry, rasizm ze strony czarnoskórych amerykanów zmienił moje nastawienie dodaj idoli z przeszłości. Jest XXI wiek. Czas iść naprzód…

  2. Irytuje mnie to.. przez takiego LeBrona i Duranta liga traci. LeBron swój autorytet niech wykorzystuje na boisku a nie w polityce. Dostają po 20-30mln dolarów za kilka miesięcy rzucania do kosza drugie tyle z reklam a oni mówią że mamy rasizm?? Zabawne…

  3. Następny po Stephenie Curry’m, który bredzi o jakiś wyimaginowanych nierównościach. Pierwszy mówił o „niesprawiedliwych” zarobkach kobiet, a ten o „uciśnionych” ciemnoskórych… #1 Kobiety pracujące na tym samym stanowisku co mężczyźni zarabiają mniej… Po części może i prawda, ale ważne dlaczego tak jest – niech Curry wyobrazi sobie ligę unisex i nawet gdyby trafiła się tam (w jakimś drafcie) chociaż jedna utalentowana Zoja Williamson, to kto by ją wybrał, wiedząc, że w każdej chwili może mieć co najmniej 9 miesięczną kontuzję?! Poza sportem – pracodawca zawsze chce taniego pracownika, więc gdyby kobiety, za tą samą pracę pobierały mniejsze wynagrodzenie, to zdominowałyby większość pożądanych zawodów… #2 Uciśnieni ciemnoskórzy – Niech ten Lebron postawi, wreszcie, sprawę jasno i zawnioskuje o rasowe zrównanie płac w lidze 😀 … „Wychowałem się na Snoop Doggu, Tupacu, Jayu-Z…” no no – świetna rekomendacja dla mentora i wychowawcy dzieci…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here