Na takie informacje wielu fanów Chicago Bulls czekało od wielu lat. Jerry Reinsdorf najwyraźniej ma dość nieudolności, z jaką postępowali John Paxson i Gar Forman, ponieważ rozpoczął poszukiwania nowych sterników. Jest kilku konkretnych kandydatów. 


Od zakończenia ery wielkich Chicago Bulls z lat 90., zespół z Wietrznego Miasta tylko raz poważnie liczył się w walce o ligowe mistrzostwo. Był to moment, w którym forma Derricka Rose’a zapewniała drużynie szansę na walkę z ligową czołówką. Gdy zawodnik doznał kontuzji, wszystko się dla Byków posypało i od kilku lat maszerują przez ligę, jak dzieci we mgle. Nieudane transfery, nietrafione wybory w drafcie i słaby skauting. Kibice zaczynali mieć dość.

Pojawiła się nawet akcja społeczna okraszona hashtagiem #FireGarPax, która miała zmobilizować właściciela – Jerry’ego Reinsdorfa do pozbycia się pasożytów, jak często ich określano. Mowa rzecz jasna o prezesie Johnie Paxsonie oraz jego najwierniejszym popleczniku – generalnym menadżer Garym Formanie. Panowie mieli u Reinsdorfa ogromny kredyt zaufania, jednak niepowodzenia ostatnich lat i cały czas niepewna atmosfera wokół zespołu, spowodowały zmianę podejścia zarządu.

Według informacji Adriana Wojnarowskiego, Bulls oficjalnie rozpoczęli poszukiwania nowej osoby na stanowisko “wszechmocnego”, czyli takiego, który podporządkuje sobie wszystkie działania związane z budową drużyny. Wśród głównych kandydatów, z jakimi chcą się w Chicago spotkać, są generalni menedżerowie Denver Nuggets i Toronto Raptors – Arturas Karnisovas oraz Bobby Webster. Co natomiast z Pasxonem i Formanem? Wstępnie obaj mają zostać w strukturach, ale ich los może zostać podporządkowany nowej osobie.

Co ciekawe – Bulls chcą ustalić tożsamość nowego sternika przed powrotem ligi do gry. Już w przyszłym tygodniu odbędą pierwsze rozmowy z kandydatami. Karnisovas to menedżer, który stoi za zatrudnieniem Rafała Jucia. Pomógł stworzyć w Denver naprawdę mocną drużynę budując ją wokół Nikoli Jokicia i Jamala Murraya. Zespół ma ograniczony budżet, a mimo to był w stanie stworzyć kolektyw gotowy do walki z najlepszymi w zachodniej konferencji.

Webster to prawa ręką Masai Uijiriego. Prezes Raptors nigdy nie ukrywał, że za sukcesem zespołu z Kanady stoi ogromna praca wykonana przez jego przyjaciela. To on naciskał na transfer Kawhiego Leonarda i to on stał za pomysłem zakontraktowana Freda Van Vleeta, który okazał się być ogromnym wsparciem zespołu jako gracz ławki rezerwowych. Ponadto odpowiadał za ocenę talentu Pascala Siakama, więc dobrze zna się na swojej pracy.

NBA: Sezon może nie zostać wznowiony!



Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments