Młodzi gracze, którzy wchodzą do NBA, mają marzenie o tym, by zagrać na jednym parkiecie ze swoim idolem. Znamy wiele takich historii, a jedną mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy w ostatnim meczu pomiędzy New York Knicks i Los Angeles Clippers.


Jednym z najjaśniejszych punktów rotacji New York Knicks jest pierwszoroczniak Immanuel Quickley. W zespole z Big Apple wierzą, że to zawodnik, który w przyszłości może im dostarczyć wiele dobrego. W ostatnich meczach wychowanek Kentucky prezentował obiecującą formę. Choć jego Knicks przegrali z Los Angeles Clippers, Quickley zanotował 25 punktów, 3 zbiórki oraz 3 asysty. Dzień wcześniej przeciwko Cleveland Cavaliers zanotował 25 oczek, 5 zbiórek i 3 asysty, więc narobił wokół siebie pozytywnego zamieszania. 

Tymczasem okazało się, że mecz przeciwko Clippers to dla Quickleya idealna okazja na to, by spotkać jednego ze swoich największych idoli. Kamera uchwyciła moment, w którym pierwszoroczniak Knicks podchodzi do Lou Williamsa i mówi: – Byłeś jednym z moich ulubionych zawodników. Lou zareagował zbiciem z Quickleyem piątki i odpowiedział: – Doceniam to. W grze Immanuela można znaleźć kilka podobieństw do tego, jak zachowuje się Lou. W siedemnastu meczach bieżących rozgrywek debiutant NYK notował średnio 12,4 punktu trafiając 41,4 FG% oraz 36,5 3PT%. 







ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here