Sportico przygotowało listę 25 sportowców aktywnych i byłych, którzy w trakcie swojej kariery zarobili najwięcej. Na szczycie tej listy jest Michael Jordan – ten rozbudował swoją markę do gigantycznych rozmiarów. Podobny potencjał kryje bez wątpienia nazwisko LeBrona Jamesa. 


Na przedstawiony poniżej wyliczenia Sportico, składają się zarówno pieniądze zarobione z kontraktów, jak i umów sponsorskich. Michael Jordan jest na szczycie, a tuż za nim trzech golfistów. Na siódmym miejscu uplasował się LeBron James, który już od kilku lat buduje swoje portfolio biznesowe i niewykluczone, że po zakończeniu kariery będzie zarabiał więcej niż w trakcie. Powstaje zatem pytanie – czy LBJ kiedykolwiek zdetronizuje Jordana? Na razie musi chylić przed nim czoła, za to w jaki sposób Jordan rozbudował swoje imperium i nadal zarabia ogromne pieniądze, w zasadzie nie angażując się już szczególnie w bezpośrednie działania. 

Poniżej pełna 25-tka:

  • Michael Jordan: $2,62 miliarda
  • Tiger Woods: $2,1 miliarda
  • Arnold Palmer: $1,5 miliarda
  • Jack Nicklaus: $1,38 miliarda
  • Cristiano Ronaldo: $1,24 miliarda
  • Floyd Mayweather: $1,2 miliarda
  • LeBron James: $1,17 miliarda
  • Lionel Messi: $1,14 miliarda
  • Michael Schumacher: $1,13 miliarda
  • Roger Federer: $1,12 miliarda
  • Phil Mickelson: $1,08 miliarda
  • David Beckham: $1,05 miliarda
  • Kobe Bryant: $930 milionów
  • Shaquille O’Neal: $870 milionów
  • Greg Norman: $815 milionów
  • Mike Tyson: $775 milionów
  • Alex Rodriguez: $650 milionów
  • Manny Pacquiao: $630 milionów
  • Kevin Durant: $625 milionów
  • Lewis Hamilton: $620 milionów
  • Neymar: $615 milionów
  • Jeff Gordon: $595 milionów
  • Oscar De La Hoya: $580 milionów
  • Peyton Manning: $575 milionów
  • Derek Jeter: $555 milionów






5 KOMENTARZE

  1. Dla mnie Jordan to fantastyczne rzuty ponad rywalami, potężne dunki, odwracanie wyników fatalnych meczów, epickie końcówki…
    Smutne że niektórzy widzą przede wszystkim dziewięciocyfrowe sumy liczone dolarami. I jeszcze te żałosne rankingi.

    • A mi się ranking podoba. Widać, że są to ludzie dużej ilości talentów (albo umiejętnie dobierający współpracowników). Dzięki takim rankingom, można zmierzyć rzeczonego MJa, Tigera czy CR. Na polu stricte sportowym byłoby ciężko 😛

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here