John Wall odbył spotkanie z zarządem Houston Rockets, w którym dokładnie poznał wizję, jaką będą w najbliższych sezonach realizować włodarze Rockets. Według doniesień portalu The Athletic Wall nie wystąpi w koszulce Rakiet w kolejnym sezonie. Rockets nie będą robić problemów Wallowi, pomogą mu w znalezieniu nowego pracodawcy.


W tegorocznym drafcie Rockets pozyskali czterech obiecujących zawodników, w tym z drugim wyborem do Teksasu trafił Jalen Green. Przekaz jest jasny – Rockets chcą być zdecydowanie młodsi. Kontrakt i wiek Walla stały się problemem. Rozgrywający ma już na karku 31 lat, a przez kolejne dwa lata zarobi jeszcze ponad 91 mln dolarów. Z drugiej strony obecność w szatni weterana mogłaby pozytywnie wpłynąć na rozwój młodych graczy.

Uwagę mediów przykuł w to lato Green, ale w składzie Rakiet jest jeszcze Kevin Porter Jr., z którym w Teksasie wiążą spore nadzieje. Porozumienie z Wallem wskazuje, że Rockets już teraz chcą ogrywać swoich dwóch obrońców, aby ci jak najszybciej nauczyli się ze sobą współpracować. Warto dodać do tego młodych i utalentowanych Christiana Wooda czy Jae’Seana Tate’a. Wall najzwyczajniej w świecie nie pasuje do tego towarzystwa.

Jest to zupełnie inna sytuacja, niż ta, gdy James Harden był sfrustrowany sytuacją w klubie i zażądał wymiany. Wall zostanie wypchnięty z klubu, choć może okazać się to zadaniem niezwykle trudnym. Problemem będzie wysoki kontrakt i historia kontuzji, jaką przebył rozgrywający. Do momentu sfinalizowania jakiejkolwiek wymiany, 31-latek będzie mógł działać w klubie jako mentor dla młodszych kolegów.

Rockets będą w najbliższym sezonie jedną z najsłabszych ekip, sytuacja może wyglądać podobnie także w kolejnych rozgrywkach. Młodzi zawodnicy będą mieli czas, aby w spokoju się rozwijać. Latem Wall trenował, aby wrócić do pełnej sprawności. W poprzednim sezonie rozegrał zaledwie 40 spotkań. Według doniesień rozgrywający miał wyglądać naprawdę dobrze. Wall osiągał w naznaczonym pandemią COVID-19 sezonie średnie na poziomie 20,6 punktu 6,9 asysty. Rockets wygrali jednak zaledwie 17 spotkań.

Jeszcze przed draftem NBA informowano, że Rockets nie czują presji, aby wymieniać Walla. Oryginalny plan zakładał, że Wall zostanie w zespole jeszcze przez rok. W sezonie 2020/21 Wall niejednokrotnie wspomagał trenera Stephena Silasa. Zawodnik wciąż chce odgrywać znaczącą rolę w drużynie, spędzać na parkiecie długie minuty. Jednak byłoby to trudne do pogodzenia z planami Rockets. Pod ogromnym znakiem zapytania stanęła także przyszłość w Rockets Erica Gordona, który ma już 32 lata.

Na ten moment trudno znaleźć zespół, który byłby zainteresowany usługami Walla. Odstrasza kontrakt i kontuzje, które przebył. Jeśli sytuacja miałaby miejsce jeszcze przed licznymi urazami, byłby on łakomym kąskiem. Teraz 31-latek musi ponownie udowodnić swoją wartość. Trudno jednak spodziewać się, aby drużyny były bardzo skore do podejmowania tak ryzykownej decyzji. Potencjalnie zainteresowani mogliby być Boston Celtics i New Orleans Pelicans.

Trwający off-season pokazał, że nie można zbyt szybko skreślać elitarnych rozgrywających, którzy są już po „trzydziestce”, a do takiego grona przez kilka lat pretendował Wall. Kyle Lowry podpisał wysoki kontrakt z Miami Heat, a Chris Paul z Phoenix Suns. Są to jednak zawodnicy o bardziej uznanym nazwisku, którzy pokazali w ostatnich latach, że mogą stanowić o sile drużyny. Wall przez znaczną cześć ostatnich sezonów nie grał.

Obejrzyj lub posłuchaj!

O sytuacji Johna Walla, Bena Simmonsa, Boston Celtics, Golden State Warriors, Los Angeles Lakers i wielu innych tematach usłyszycie w najnowszym podkaście PROBASKET LIVE, który we wtorek wieczorem był transmitowany na YouTube, a dziś jest już do odsłuchania na Spotify i do obejrzenia na YT oczywiście. W opisie znajdziecie spis treści, a więc dokładny podział minutowy – jaki temat był poruszany w jakim momencie.





9 KOMENTARZE

  1. Kompletnie nie rozumiem tego ruchu Rockets.. Przecież młodzi potrzebuja mentora, weteranów od których mogliby się uczyć profesjonalnej koszykówki. Moze i ta drużyna nie będzie walczyć o wysokie cele, ale chyba nie chce być w samym ogonie, bo ciagłe pzegrywanie nawet dla młodych jest frustrujące. No i kto im weźmie taki kontrakt ?

    • A czego tu można nie rozumieć? Mentor to ktoś o wysokim koszykarskim IQ, o nienagannej etyce pracy, ktoś za kim stoją sukcesy (czyli ktoś taki jak np. wspomniany w artykule Lowry). Wall nie posiada żadnej z tych cech. On mógłby łatwo nauczyć młodych jak zostać zmanierowaną gwiazdeczką i niewiele więcej, a przecież Kevin Porter zdążył już swoje nawywijać (wylot z Cleveland), Jalen Green też nie wygląda mi na pokornego młodzieńca. Z takim „mentorem” byłoby tylko gorzej dlatego dla mnie decyzja Rockets jak najbardziej słuszna.

  2. A chodzi taki terrorysta po klubach i zmusza ich właścicieli do podpisywania wysokich kontraktów z mało perspektywicznymi zawodnikami. Czy mam rozumieć, że rok temu kontrakt Walla był super, a teraz jest do dupy?
    Przecież szefowie klubów to nie idioci z nadmiarem gotówki i zarządzając drużyną planują swoje działania na kilka lat do przodu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here