W ostatnich tygodniach Jeremy Sochan rozkoszował się prawdopodobnie ostatnią dłuższą przerwą przed rozpoczęciem swojej kariery w NBA. Reprezentant Polski wrócił już do San Antonio, gdzie rozpoczyna przygotowania i walkę o miejsce w aktywnej rotacji Spurs.

Jeremy Sochan ma za sobą krótkie epizody w Polsce i Wielkiej Brytanii, gdzie spędzał swój czas podczas letniej przerwy. Na podstawie zdjęć opublikowanych przez zawodnika na swoich mediach społecznościowych wiemy jednak, że nie próżnował i choć nie mógł zadebiutować w San Antonio Spurs w Lidze Letniej NBA, to rozpoczął już proces szlifowania formy do nadchodzącego sezonu. Wczoraj Sochan ogłosił za pośrednictwem Instagrama, że jest już w San Antonio.

19-latek zameldował się już w Teksasie, gdzie wkrótce rozpocznie prawdopodobnie pracę ze sztabem szkoleniowym klubu. Wciąż nie jest w stu procentach pewne, czy skrzydłowy dołączy do reprezentacji Polski na zbliżający się wielkimi krokami EuroBasket. Biało-Czerwoni swoje spotkania fazy grupowej będą rozgrywali w Pradze, a ich rywalami będą Czechy, Finlandia, Izrael, Holandia i Serbia z Nikolą Jokiciem w składzie. Sochan deklarował chęć gry w narodowych barwach i znalazł się w szerokim składzie reprezentacji.

Jeremy ma za sobą rok gry na parkietach amerykańskiej ligi akademickiej NCAA. Dla wielu młodych zawodników przeskok z tego poziomu do NBA jest już nie lada wyzwaniem, pomimo wychowania w tamtejszym ‘systemie’. Sochana czeka zatem podwójnie trudne zadanie.

– Czuję, że pomiędzy europejską i amerykańską koszykówką jest wiele różnic. Wydaję mi się, że w USA zawodnicy są zdecydowanie bardziej pewni siebie i swobodni. Na początku trudno było mi to zrozumieć. Z czasem, mam wrażenie, że zbudowałem swoją pewność, a moi partnerzy z zespołu zaczęli we mnie wierzyć – przyznawał sam Jeremy.

Tego typu narrację wykorzystał Bill Peterson, asystent trenera w Baylor Bears.

– Żartowałem sobie przy nim, że w NBA mówi się, iż Europejczycy są miękcy albo że są słabiakami. Przyjęło się tak w NBA. Odpowiadał mi wtedy „Nie chcę być słabiakiem, nie jestem słabiakiem”. Zawsze to mówił. Czasem, kiedy ktoś cię uderzy, musisz mu oddać. Musisz walczyć w zastawianiu się. Musisz postawić zasłonę niczym młot. To wysyła sygnał.

Wygląda na to, że przez ostatnie kilkanaście miesięcy Jeremy Sochan był w dobrych rękach. Peterson wspominał również kilka rozmów z reprezentantem Polski, w których regularnie pokazywał mu swoje zagrania z pytaniem, czy z perspektywy czasu ich pracy staje się lepszy. Nastolatek jest zatem świadomy, że przed nim jeszcze wiele do opanowania, a droga do perfekcji jest długa i wyboista. San Antonio wydaj się zatem doskonałym trafem na rozwój jego kariery.

Przypominamy, że pierwszy mecz przedsezonowy San Antonio Spurs rozegrają w nocy z 2 na 3 października. Ich rywalem będą Houston Rockets, w których barwach zobaczymy najprawdopodobniej 3. wybór minionego draftu – Jabariego Smitha Jr’a.

Podcast PROBASKET w środę 3 sierpnia o godz. 21:00 na żywo na YouTube!








ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj