Dla Dallas Mavericks zmagania w sezonie 2021/22 dobiegły końca. Zespół z Teksasu w pięciu meczach przegrał z Golden State Warriors. Ekipa prowadzona przez trenera Steve’a Kerra od początku była lepiej dysponowana. Trener i lider Mavs widzą jednak powody do optymizmu.

Dla trenera Jasona Kidda wszystko wokół Dallas Mavericks sprowadza się do dwóch kwestii – chemii w drużynie i gotowości do wzięcia na siebie odpowiedzialności. – Nikt nie spodziewał się, że będziemy grali do końca maja – zaczął Kidd. – […] Teraz wszystko zależy od tego, jakie będą nasze apetyty na kolejny sezon. Dowiedzieliśmy się już, jak to jest rywalizować w maju, więc dostosujemy do tego nasze treningi. Cały zespół spisał się w tym sezonie świetnie – dodał.

Teraz musimy obejrzeć wszystko jeszcze raz, by dowiedzieć się, w których elementach możemy być lepsi. Jako trenerzy chcemy latem spędzić z zawodnikami odpowiednio dużo czasu, by pracowali nad tym, nad czym powinni. […] Odnoszę wrażenie, że położyliśmy fundament i teraz będziemy na tym budować – mówi dalej. Mavs czeka latem kilka ważnych decyzji do podjęcia, m.in. ta dotycząca kończącej się umowy Jalena Brunsona. Rzekomo jego usługami jest zainteresowanych wielu generalnych menadżerów.

Luka Doncić w meczu numer pięć przebudził się dopiero w drugiej połowie. Trener Kidd zdaje sobie sprawę, że wiele meczów sprowadzi się dla Mavs do tego, jak zagra ich lider. – Myślę, że z czasem będziemy zmniejszać jego obciążenie. Odnoszę jednak wrażenie, że pozostali gracze mu pomogli, zwłaszcza, gdy nie grał na miarę swoich możliwości. Niestety w tym spotkaniu nikt nie rzucał wystarczająco dobrze. Po prostu przydarzył nam się zły mecz w złym momencie. […] Kilka razy schodziliśmy do 10-punktowej różnicy. Wygraliśmy nawet trzecią kwartę. Po prostu nie byliśmy w stanie przeskoczyć ostatniej przeszkody – skończył.

Dzięki temu doświadczeniu Mavericks dowiedzieli się, jak długi jest sezon, jeśli chcesz walczyć o mistrzostwo. – Walczyliśmy do samego końca i jestem dumny z każdego w tej drużynie – mówił z kolei Doncić. – […] Warriors pokazali nam, jak wygląda mistrzowski zespół. Musimy się tego nauczyć. Zmierzamy w dobrym kierunku, a dzięki tym play-offom zrobiliśmy kilka kroków w przód – dodał. Doncić został zapytany również o to, nad jakimi elementami swojego rzemiosła musi popracować najbardziej, by w kolejnym sezonie grać jeszcze efektywniej.

Obrona – odpowiedział bez wahania. – Uważam, że zrobiłem w tym sezonie postęp, ale nadal jest miejsce na poprawę. Dzięki temu mogę wprowadzić ten zespół na wyższy poziom – stwierdził. Słoweniec pochwalił także trenera Kidda oraz cały sztab za wykonaną pracę. W jego opinii to ludzie z odpowiednimi kompetencjami, by Mavericks ciągle rozwijać. – [Trener Kidd] także przez to przechodził. Był wspaniałym rozgrywającym i wspaniałym liderem. Doskonale wie, czego wymaga walka o mistrzostwo. Poza tym rozumie nas – zawodników – przyznał Doncić.

Przed Luką kolejne intensywne miesiące. Zawodnik mówi o tym, że czeka go maksymalnie tydzień przerwy, ponieważ chce szybko wrócić do pracy. W międzyczasie weźmie zapewne udział w wielu eventach promocyjnych. – Najważniejsze jest to, by utrzymać zdrowie. Gdy jesteś zdrowy, to grasz, więc uważam, że to sprawa numer jeden – skończył. Poza zdrowiem, Luka musi utrzymać także wagę, bo wiemy, iż na początku sezonu 2021/22 lider Mavs miał z tym nie lada problem.






4 KOMENTARZE

  1. Szkoda. Liczyłem, że dadzą radę, ale no cóż tak bywa. Oby wynieśli jak najwięcej z tego sezonu i w następnym byli nie do zatrzymania. Aha i naprawili dach 😀

  2. A ja uważam, że Dallas w tym sezonie osiągnęło sukces ponad stan. Porozdawali wysokie kontrakty bardzo przeciętnym zawodnikom, których niezwylke trudno będzie wymienić na kogokolwiek wartościowego. Nie mają picków, ponieważ oddali je za Porzingisa. Nie mają talentów do rozwijania, bo postawili na graczy doświadczonych, ale mających wyraźny sufit. Niewiele mogą podziałać na rynku transferowym. Sam Doncic to taka gorsza wersja prime Hardena, który jak wiadomo liderem mistrzowskiej drużyny nigdy nie był. Poza tym Słoweniec generuje masę problemów swoimi stratami, słabą skutecznością, brakami w obronie. Nie widzę w Dallas potencjału na mistrza NBA.

    • Wymień zawodników młodszych od Hardena dla których określenie że jest jego niedoskonałą kopią stanowi ujmę 😜

  3. Ależ absolutnie nie jest to żadna ujma. Nazwanie kogoś gorszą wersją Jamesa Hardena z jego najlepszych lat oznacza uznanie go za bardzo dobrego koszykarza. Piszę jednak konkretnie w kontekście bycia pierwszą opcją w mistrzowskiej drużynie. Jestem zdania, iż kariera Doncicia z uwagi na jego styl gry i istotne ograniczenia będzie bardziej przypominała karierę Hardena niż np. LeBrona, co próbują insynuować niektórzy amerykańscy analitycy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj