Obawy były całkowicie naturalne. Jeden z najbardziej utalentowanych graczy ligi wracał do gry po zerwaniu ścięgna Achillesa. Wielu graczy po uporaniu się z tą kontuzją nie wracało już do formy, jaką prezentowali wcześniej. Co o dyspozycji Kevina Duranta powiedziały dwa mecze pre-season?


Kevin Durant kontuzji ścięgna Achillesa nabawił się będąc jeszcze zawodnikiem Golden State Warriors, co – można odnieść takie wrażenie- miało miejsce wieki temu. Zawodnik stracił cały sezon 2019/20 wracając do pełni zdrowia. Rehabilitacja KD przebiegała zgodnie z planem. Nie było żadnych opóźnień spowodowanych dodatkowymi problemami. Koszykarz z boku przyglądał się rozwojowi sytuacji w swojej nowej drużynie i starał się zadbać o to, by proces powrotu do pełni sił przebiegał bez narzucania na siebie jakiejkolwiek presji. 

W sukurs zawodnikowi przyszła przerwa spowodowana pandemią. Szczęście w nieszczęściu, bo KD zyskał w ten sposób kilka miesięcy na to, by doprowadzić swoje ciało do sprawności, jaką dysponował przed kontuzją. Trening jednak w żaden sposób nie zastąpi standardowej meczowej intensywności, więc pomimo wielu pozytywnych sygnałów na temat stanu zdrowia Duranta, sprawdzianem miał być dla niego parkiet. W pre-season mieliśmy pierwszą okazję, by przekonać się, czy w przypadku 2-krotnego mistrza NBA wszystko zmierza w dobrym kierunku

Brooklyn Nets rozegrali dwa mecze przedsezonowe i dwa mecze wygrali najpierw pokonując Washington Wizards 119:114, a następnie rozbijając Boston Celtics 113:89. KD w pierwszym meczu zagrał 24 minuty i zanotował 15 punktów, 3 zbiórki, 3 asysty i 2 bloki. W drugim z kolei spędził na parkiecie 27 minut i dostarczył drużynie 25 punktów, 6 zbiórek, 2 asysty i 3 bloki – prezentując to, na co fani Nets czekali. Starcie z C’s z pewnością sprawiło, że wiele osób odetchnęło z ulgą. Durant wyglądał jak ten sam gracz, który zdobywał mistrzostwa z Golden State Warriors.

To prawdopodobnie najbardziej utalentowany gracz w lidze – słyszymy głosy ekspertów, którzy na gorąco oceniali zawodnika Brooklyn Nets. Jak dotąd bowiem nic nie wskazuje na to, by Durant po powrocie miał stracić część swojej magii. W meczach przedsezonowych starał się nie forsować, gra jednak przychodziła mu z dużą łatwością. Poruszał się z gracją, szybko łapiąc flow, do którego nas przyzwyczaił. Na Brooklynie są zachwyceni tym, co zobaczyli na przestrzeni ostatnich tygodni. – Jego warunki fizyczne są absolutnie wyjątkowe – słyszymy od Sekou Smitha z NBA TV.

W dwóch rozegranych meczach KD faktycznie zapewnił swoim fanom sporo powodów do ekscytacji. – Przez osiemnaście miesięcy nie grałem w koszykówkę – mówił – Nie miałem do czynienia z ta fizycznością w meczu i z szybkością gry. Zajmie mi to trochę czasu, zanim znów złapie odpowiedni rytm i zacznę się poruszać tak, jak wcześniej – przyznał. Prognozy dla KD są bardzo dobre. Niewykluczone, że cały proces, o którym wspomniał, przebiegnie dla niego bardzo szybko i już w pierwszych tygodniach rozgrywek zawodnik będzie zachwycał swoją formą.

Gdy przyjrzymy się temu, jak KD faktycznie wyglądał na parkiecie, widzimy wiele rzeczy, z których jest dobrze znany. Szybkie ścięcia pod kosz z piłką prosto ze skrzydeł. Pewny cwhyt piłki i wyjście w górę do rzutu i zasięg ramiom, z którego korzysta po bronionej stronie parkietu, by przerywać linie podań. Dla Steve’a Nasha kluczowe będzie to, by KD oddziaływał zarówno na atakowaną, jak i bronioną stronę parkietu. Podczas gry dla GSW mocno rozwinął się jako defensor zespołowy, dlatego na Brooklynie chcą pielęgnować tą umiejętność. 

Musimy także pamiętać, że KD w wysokiej formie może grać na kilku różnych pozycjach, co daje trenerowi Nashowi ogromne pole do popisu. Forma, którą Kevin zaprezentował na przestrzeni dwóch meczów pre-season dowodzi temu, że uraz nie miał większego wpływu na sposób, w jaki podejmuje decyzje. To bardzo ważne, bowiem wielu graczy ma psychiczne blokady, gdy wraca do gry po poważnej kontuzji. Durant nie ukrywał, że obawiał się pierwszych minut, ale bardzo szybko przeskoczył kilka barier w swojej głowie i pomału rozwijał skrzydła. 

KD pod koniec sezonu 2020/21 może być siódmym graczem w historii z liczbami na poziomie 22 tysięcy punktów, 6,5 tysiąca zbiórek, 3 tysięcy asyst, tysiąca bloków oraz tysiąca przechwytów. Dołączy do Abdul-Jabbara, Malone’a, Nowitzkiego, Duncana, Garnetta oraz Olajuwona. W rotacji Nets nie brakuje zadaniowców, którzy powinni otoczyć zarówno KD, jak i Kyriego Irvinga. Jeżeli w procesie budowania chemii w drużynie nie wystąpią żadne perturbacje, a liderzy będą w stanie utrzymać zdrowie, Nets mogą być zabójczo skuteczni na drodze do walki o mistrzostwo. 






4 KOMENTARZE

  1. „KD pod koniec sezonu 2020/21 może być siódmym graczem w historii z liczbami na poziomie 22 tysięcy punktów, 6,5 tysiąca zbiórek, 3 tysięcy asyst, tysiąca bloków oraz tysiąca przechwytów. Dołączy do Abdul-Jabbara, Malone’a, Nowitzkiego, Duncana, Garnetta oraz Olajuwona„. Może, ale może też być ósmym. LeBron James co do punktów ma 150% normy, zbiórki do końca sezonu 150% normy, asysty ma ponad 300% normy, przechwyty 200% normy. Nie ma jeszcze 1000 bloków, ale nadal ma więcej niż KD, choć ten w trakcie sezonu go pewnie wyprzedzi i szybcej osiągnie ten pułap. Trochę dłużej mu może zająć przekroczenie granicy 6,5 tys. zbiórek. To może nastąpić w kolejnym sezonie.

    • Czyli potwierdza się to, że LeBron mimo tylu lat gry to przecietny obrońca. Dobry obrońca to blokujący obrońca. Skoro Durant mając dużo mniej rozegranych meczów może zaraz dobić do tych statystyk, świadczy o tym że jest bardziej wszechstronny. Ile minusikow tym razem zbiore od wyznawców Lebronka? 😘 Ale takie są fakty Panowie. Pozdrawiam

    • G. Payton i M. Jordan też nie mieli za dużo bloków a byli świetnymi obrońcami. Bloków w obronie się oczekuje od centrów!!!

    • Sezon 2021/22 już prawie w połowie a KD nadal nie osiągnął tych progów. Brakuje mu 13 zbiórek i 5 przechwytów. 13 zbiórek to 2-3 mecze ale 5 przechwytów przy obecnej średniej to 7-8 meczów. A LeBron już kilka meczów temu osiągnął 1000 bloków a tego mu tylko brakowało 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj