Jak sobie poradzić, gdy nie ma pieniędzy na kolejną koszulkę, a sam Magic Johnson obiecuje, że nowy nabytek Twojego ulubionego zespołu zostanie w przyszłości gwiazdą ligi? Zrób użytek ze starej! Właśnie tak poradził sobie jeden z fanów Los Angeles, który dokonał kilku poprawek i zamienił starą koszulkę Kobego Bryanta na jersey świeżo upieczonego Jeziorowca, Lonzo Balla.

Większość osób powie, że cały zabieg kibica Lakers jest „januszowy” lub też po prostu głupi. Z drugiej strony chłopaka cechuje wielka rozwaga. Lonzo nie rozegrał w NBA jeszcze ani jednego spotkania. Nie można przewidzieć jak poradzi sobie z dużo silniejszymi rywalami oraz czy będzie potrafił sprostać zapowiedziom ojca i samego Magica Johnsona. To oznacza, że Lonzo wciąż jest jedną wielką niewiadomą, a zaopatrywanie się w jego koszulkę przypomina przysłowiowe kupowanie kota w worku. Jeśli drugi numer tegorocznego draftu się nie sprawdzi nasz bohater będzie mógł odkleić taśmę z koszulki i poczekać na nową nadzieję Lakers. Takiej alternatywy nie mają jednak Ci, którzy kupią nowy jersey, gdzie nazwisko Balla jest ” nieodwracalne”.

Niestety jest jedna rzecz, której nasz bohater nie przeskoczy. Brak oryginalnej koszulki wiąże się z tym, że nie może on siebie nazwać prawdziwym „Big Ballerem”.

This fool #GTFOH! ?

Post udostępniony przez Onezero Hero (@onezerohero)





3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj