Kolejne złe wieści z Nowego Orleanu. Wciąż nie wiadomo, kiedy na parkiet wróci Zion Williamson. Najpierw miał być gotowy na start sezonu, potem za 2-3 tygodnie, a teraz wygląda na to, że jeśli wyjdzie na parkiet w grudniu, to będzie to sukces.


Pelicans obok Thunder mają najgorszy bilans w całej NBA: 1-6 (aktualną tabelę NBA znajdziesz tutaj) i nic nie wskazuje na to, aby szybko przyszło wsparcie, które pozwoliłoby im się odbić od dna tabeli.

Przypomnijmy, że latem Zion Williamson przeszedł operację stopy, o której podobno klub nie wiedział. Poinformowano o tym media dopiero w pierwszym dniu obozu przygotowawczego przed sezonem. Klub więc też ukrywał tę informację przed dziennikarzami i kibicami.

Latem Zion zamiast trenować, musiał się poddać operacji stopy i teraz wszyscy czekają na jego powrót.

Ostatnie badania wykazały, że zawodnik potrzebuje więcej czasu na powrót do zdrowia. Dopiero za 2-3 tygodnie Zion podda się kolejnym badanion, które ma nadzieje, że wykażą brak przeciwskazań do treningów 5 na 5.

Teraz Zion trenuje indywidualnie, biega, rzuca, ale wciąż nie otrzymał zgody lekarzy na udział w normalnych treningach Pelicans.

Problemem jest też jego waga. Nie przetrenował okresu przygotowawczego jak inni zawodnicy, nie pracował nad formą latem, czego efektem jest widoczna nadwaga, a jak wiemy, w jego przypadku zbyt duża masa ciała może spowodować kolejne przeciążania i problemy ze zdrowiem. Jak bardzo przytył w porównaniu do zeszłego roku, można zobaczyć na poniższym nagraniu.

Przypomnijmy też, że poprzednim razem, kiedy Zion miał kontuzję i rehabilitację przewidywano na 6-8 tygodni, to okazało się, że zagrał dopiero po 13 tygodniach.

Kontrakt Ziona z Pelicans kończy się po sezonie 2022/2023, a więc te i przyszłe rozgrywki będą kluczowe dla oceny i odpowiedzi na pytania: po pierwsze zdrowia samego zawodnika – czy jest w stanie grać w NBA na najwyższym poziomie bez ciągłych kontuzji, a po drugie to Zion podejmie decyzję na temat swojej przyszłości – czy odejdzie z Nowego Orleanu, czy jednak przeniesie swoje talenty do innego klubu.

Każdy zespół chciałby mieć w swoim składzie pierwszy numer Draftu z 2019 roku, ale trzeba pamiętać, że jeśli dodamy te siedem dotychczasowych meczów z obecnego sezonu, które Zion opuścił, to wyjdzie nam, że zagrał w zaledwie 85 ze 151 spotkań New Orleans Pelicans od momentu dołączenia do drużyny. To daje zaledwie 56%.

W czwartek o godz. 21:00 na YouTube kolejny Podcast PROBASKET Live. Zapraszamy!





11 KOMENTARZE

  1. Biorąc pod uwagę jak duży bebzon mu zwisa na treningach, to nie spodziewam się go w tym roku na parkietach. Jeszcze trochę i do obręczy doskoczy tylko jak mu tam położą hamburgera…

  2. Zion podejmie decyzję na temat swojej przyszłości – czy odejdzie z Nowego Orleanu, czy jednak przeniesie swoje talenty do innego klubu. – to celowe czy wkradł sie blad ? Generalnie dużego wyboru nie ma zdaniem autora 😂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here