Kilku graczy, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wkrótce trafi na rynek wolnych agentów po wykupieniu ich umów. Niektórzy nadal czekają na decyzje swoich generalnych menadżerów. Na rynku może znaleźć się jeszcze kilka naprawdę interesujących nazwisk. 

Goran Dragić oraz Tristan Thompson – pierwszy został zwolniony z umowy przez San Antonio Spurs po transferze z Toronto Raptors, a drugiego wypuściła Indiana Pacers. Doświadczonego rozgrywającego łączy się z Dallas Mavericks, gdzie w końcu mógłby zagrać ze swoim rodakiem – Luką Donciciem. Z kolei w przypadku Thompsona mówi się m.in. o zainteresowaniu ze strony Golden State Warriors, którzy chcą zabezpieczyć ławkę rezerwowych. Kto jeszcze może dołączyć do grona wolnych agentów? 

Dennis Schroder – w jego umowie jest niecałych 6 milionów dolarów, więc jeśli Houston Rockets uznają, że Niemiec nie ma przyszłości w zespole, to pozwolą mu odejść. Lista zainteresowanych będzie bardzo długa. Rzekomo do składu chcieli go przywrócić Los Angeles Lakers. 

Gary Harris – w jego umowie jest ponad 20 milionów dolarów. Latem tego roku zostanie niezastrzeżonym wolnym agentem. To gracz gotowy walczyć w drużynie z ambicjami sięgającymi nieco głębiej niż tankowanie. Latem zapewne i tak Orlando opuści, więc może szybciej dojść z Magic do porozumienia. 

Robin Lopez – kolejny zawodnik z Orlando, który latem trafi na rynek wolnych agentów. Robin nie prezentował takiej wartości, jak jego brak Brook (obecnie kontuzjowany), ale pod koszem jest w stanie zrobić rywalowi wiele krzywdy. Ma tylko 5 milionów w umowie na ten sezon. 

Kent Bazemore – nie znalazł dla siebie miejsca w rotacji Los Angeles Lakers. Dopinguje kolegów z końca ławki rezerwowych, a przecież jest zdrowy i gotowy do rywalizacji. Jednak w LA nie chcą wykonywać żadnych ruchów, więc może być tak, że zostawia Kenta jako zabezpieczenie z ławki. 

Eric Bledsoe – przed dead-linem został wytransferowany do Portland, gdzie rozpoczyna się przebudowa. Jego umowa na kolejny sezon jest tylko częściowo zagwarantowana, więc Blazers mogą dojść do wniosku, że nie widzą go w swoich planach na kolejne lata. 

Derrick Favors – jeden z najbardziej doświadczonych graczy w rotacji Oklahomy City Thunder. Bez cienia wątpliwości mógłby pomóc którejś z drużyn gotowych do walki o mistrzostwo. Ale czy Sam Prest – generalny menedżer OKC naprawdę wypuści go bez otrzymywania czegokolwiek w zamian? Na sezon 2022/23 zawodnik ma opcję zawodnika za 10 milionów dolarów. 

DeAndre Jordan – kolejna postać z LA, która gra wyłącznie wtedy, gdy w obozie Franka Vogela są problemy kadrowe. W tamtej rotacji niewiele się zgadza, ale tak jak wspominaliśmy – zarząd Lakers odmawia wykonywania jakichkolwiek ruchów, więc mogą poczekać do letniego okienka. 

Paul Millsap – trafił do Philly w pakiecie z Jamesem Hardenem i trudno powiedzieć, jak na jego usługi zapatruje się trener Doc Rivers. Nie grał w tym sezonie wiele, a jeszcze parę lat temu był wyróżniającym się silnym skrzydłowym. Kariera 37-latka zbliża się do nieuchronnego końca. 

John Wall – to z pewnością byłby największy hit. Problem polega na tym, że Wall ma w kontrakcie 44,3 miliona dolarów za bieżące rozgrywki i 47,3 MILIONA DOLARÓW w opcji zawodnika za kolejny sezon. Trudno sobie wyobrazić, by miał z tych pieniędzy rezygnować. Rockets zatem trudno będzie się z nim dogadać w sprawie ewentualnego wykupienia kontraktu. 

Trzeba też pamiętać o Tyreke’u Evansie, który może wrócić do NBA.