Kiedy ogłaszany był transfer Jamesa Hardena do Sixers, to jednym z warunków było przedłużenie przez niego kontraktu o kolejny rok – wykorzystanie tak zwanej „opcji zawodnika” w kontrakcie. Jak się okazuje, Harden tego nie zrobił. Jedni uważają, że znów zostawia sobie tym samym furtkę do ucieczki, gdyby w Sixers coś nie wypaliło. Drudzy mają jednak inną teorię, która jest trochę spiskowa, ale podobno przestraszyła kilka klubów NBA.

Specjalna promocja z okazji urodzin Michaela Jordana!

  • W SK Store, czyli Sklepie Koszykarza tylko przez 3 dni bardzo dobra promocja!
  • Mamy kod rabatowy, który daje dodatkowe 20% rabatu na wybrane produkty.
  • Jeśli to jest dodatkowy rabat, to znaczy, że w sumie od pierwszej ceny można wyłapać nawet 50-60% zniżki!
  • Link do sklepu: https://tidd.ly/3oRXz4H
  • Kod rabatowy: MJ20OFF
  • Zwróćcie uwagę, 20 – czyli dwadzieścia, a potem jest słowo OFF – czyli zero i O obok siebie, a nie dwa zera lub dwa OO 🙂
  • Promocja trwa do soboty do godz. 23:59!

O co chodzi z kontraktem Jamesa Hardena?

Jeszcze kiedy grał w Brooklyn Nets pisaliśmy wielokrotnie, że nie skorzystał z „opcji zawodnika” i latem będzie wolnym agentem. Nie jest to równoznaczne z odejściem do innego klubu.

Opcja zawodnika to zapis w kontrakcie, który oznacza, że gracz może zdecydować czy umowa będzie przedłużona o jeszcze jeden sezon czy nie. Jest też „opcja drużyny” i analogicznie to klub decyduje czy umowa będzie ważna.

Harden ma w kontrakcie „opcję zawodnika”, więc ma wybór:

  • Wykorzystać opcję zawodnika, która zagwarantuje mu 47 milionów dolarów w kolejnym sezonie i zostać wolnym agentem w 2023 roku.
  • Nie wykorzystywać opcji i zostać wolnym agentem w najbliższe wakacje.
  • Jest jeszcze jedna możliwość: wykorzystać opcję zawodnika oraz przedłużyć maksymalny kontrakt, co dawałoby 270 milionów dolarów za kolejne 5 lat.

Częścią umowy podczas transferu SixersNets było to, że Harden skorzysta z opcji zawodnika na sezon 2022/23. Sixers mieliby mieć wtedy pewność, że zostanie ich graczem przynajmniej przez jeszcze jeden sezon. Kolejni amerykańscy dziennikarze donoszą jednak, że zawodnik nie spełnił tego warunku, że nie przedłużył umowy na czas i latem może zostać wolnym graczem. „Może”, bo tu należy podkreślić kolejną kwestię – Harden może wykorzystać „opcję zawodnika” latem, po zakończeniu sezonu. Pozostawia to jednak sporo pytań i wątpliwości co do motywacji i przyczyn takiego działania.

Brak podjęcia „opcji” przez Hardena wzbudziło ciekawość niektórych dziennikarzy. W ostatnim podkaście Zacha Lowe’a z ESPN gospodarz oraz jego gość Howard Beck ze Sports Illustrated dyskutowali na ten temat i zastanawiali się czy to element większego planu czy niefrasobliwość i przeoczenie.

Pojawiły się opinie, że Harden może znów zostawia sobie „otwartą furtkę do ucieczki”. Czyli, że jak coś nie wyjdzie, to będzie mógł odejść z Filadelfii. Pytanie jednak, czy nawet jak im ten sezon nie wyjdzie, nie zagrają w finale, to czy jest miejsce gdzie byłoby mu lepiej?

Jego odejście z Sixers (tak samo byłoby, gdyby został w Nets) nie byłoby oczywiście takie proste, bo klubów, które mogłyby mu zaproponować maksymalną umowę, nie jest zbyt wiele. Na pewno też nie należą one do czołówki – Detroit Pistons czy Orlando Magic. W grę wchodziliby jeszcze San Antonio Spurs lub Portland Trail Blazers. Oczywiście można też w takiej sytuacji szukać rozwiązania „sign&trade„, czyli zawodnik podpisuje umowę z obecnym klubem, ale od razu jest wymieniany do innego – zgodnie z ustaleniami, które zawodnik akceptuje.

Odejścia Hardena z Sixers nie należy brać jako jeden z możliwych scenariuszy, raczej jako ostateczność w przypadku jakiegoś ogromnego konfliktu, a na to się raczej nie zapowiada. James Harden wie, że nigdzie mu nie będzie lepiej jak u Daryla Moreya (GM Sixers). Za to władze klubu i sztab szkoleniowy mają w pamięci sytuację z Benem Simmonsem, więc na pewno nauczone tym doświadczeniem będą dmuchać i chuchać na swoją nową gwiazdę.

Trzeba pamiętać, że naprawdę zdarzają się sytuacje, kiedy ktoś o czymś zapomina. Były w historii NBA sytuacje, kiedy zawodnicy tracili ogromne z ich perspektywy pieniądze tylko przez to, że ich agent zapomniał potwierdzić przedłużenia umowy. Później ci sami gracze nie byli w stanie podpisać nowego kontraktu nawet za połowę tej kwoty, którą mieli „na talerzu”.

Teoria spiskowa

NBA jest jednak pełna spiskowych teorii. W każdej decyzji lub sytuacji można doszukiwać się drugiego dna. Czy wierzycie, że Harden nie wypełnił tych dokumentów na czas przypadkiem? Być może. Być może tak się stało, że ktoś był na tyle zajęty przywitaniem Jamesa w Filadelfii, że o tym zapomniał. Mogło tak być, ale od razu po tej informacji pojawiły się pytania „Co tam się stało? Dlaczego? Co oni kombinują?”. I tutaj przechodzimy do sedna.

Zach Lowe z ESPN powiedział w swoim podkaście, że przedstawiciele kilku klubów NBA uważają, że Harden zrobił to w porozumieniu z Darylem Moreyem. Po co? Po to, aby w wakacje podpisać nowy kontrakt na niższą kwotę. Dzięki temu Sixers mogliby wytransferować latem Tobiasa Harrisa. Wtedy w „salary cap” zrobiłoby się miejsce na podpisanie zawodnika z czołówki NBA, czyli żeby do Phili dołączyła trzecia supergwiazda. Tego właśnie obawiają się inne kluby, które odetchnęły po tym jak „wielka trójkaNets się rozpadła.

Tak wygląda lista płac Sixers dzisiaj:

Na zielono widzimy „opcję zawodnika” przy Hardenie. Jeśli z niej skorzysta latem i podpisze przedłużenie, to oczywiście nie ma tematu. Rzadko jednak w NBA takie rzeczy, jak przeoczenie podpisania przedłużenia, dzieją się przypadkiem.

Harden rozgrywa swój 13. sezon w NBA. Zagrał w 44 meczach w barwach Nets. Zdobywał średnio 22,5 punktu (najniższa średnia od sezonu 2011/12 kiedy grał jeszcze w Thunder), rzucał z gry ze skutecznością 41,4% (najniższa skuteczność od debiutanckiego sezonu), rzucał za trzy ze skutecznością 33% (najniższa w karierze). Obecnie jest kontuzjowany. Uraz nie jest groźny, ale na jego debiut w barwach Sixers musimy poczekać co najmniej tydzień (nie wystąpi też w Meczu Gwiazd, który rozegrany zostanie w najbliższy weekend).

Chcesz poczytać więcej ciekawych tekstów, które ostatnio napisałem? Zapraszam tutaj.

Jeśli chciałbyś dostawać ode mnie materiały specjalne mailem, to zachęcam do zapisania się do Newslettera PROBASKET – tutaj na specjalnej stronie lub w formularzu poniżej.

Przykładowe newslettery – te akurat wysłane były kilka miesięcy temu:

Zapraszam też do oglądania i słuchania Podcastu PROBASKET. Linki do naszych kanałów:

  1. SoundCloud
  2. YouTube (wersja video – na żywo lub z odtworzenia)
  3. iTunes – Apple Podcasts
  4. Spotify
  5. Podcasty Google

Michał Pacuda – http://twitter.com/Pacuda
PROBASKET – https://twitter.com/probasketpl

Poznaj nowy koszykarski newsletter o NBA!

Please wait...

Dziękujemy!