Rewolucja w NBA dotyka nawet tych, w przypadku których niektóre rzeczy wydają się wręcz absurdalne. Ale tak – Dwight Howard latem tego roku będzie pracował nad swoim rzutem z dystansu i kto wie, w przyszłym sezonie może stać się kolejną bronią na obwodzie Atlanty Hawks. To wszystko brzmi bardzo dziwnie.

Obserwujemy to już od wielu lat. Wysocy muszą być teraz uniwersalni, by odnaleźć się w postępowy środowisku NBA. Rzut stał się cechą o największej wartości. Szybko zdali sobie z tego sprawę Marc Gasol, DeMarcus Cousins i Brook Lopez, którzy zdołali się przygotować. Zarówno jeden, jak i drugi są głównymi strzelbami w rotacji swoich drużyn. Center Memphis Grizzlies w minionym sezonie rzucał zza łuku na 39% skuteczności, środkowy Brooklyn Nets trafiał 35%, z kolei gracz New Orleans Pelicans skończył sezon z 36%.

Dwight Howard postanowił iść w ślady kolegów i dołączyć do swojego arsenału jeszcze jedną broń. Podczas pierwszego sezonu z Atlantą Hawks spędzał na parkiecie średnio 29/30 minut i notował 13,5 punktu. Te liczby nie stały na tak niskim poziomie od debiutanckich rozgrywek zawodnika. Dwight zrozumiał więc, że jeśli nadal chce być kluczową częścią układanki trenera Mike’a Budenholzera, potrzebuje zapewnić drużynie więcej opcji.

Od pewnego czasu pracuję nad rzutem za trzy – przyznał. – Staram się zapewnić mojej grze więcej zasięgu, co niektórym może wydać się dziwne. Przywykli do tego, że gram w pomalowanym, ale w walce o minuty na parkiecie potrzebuje zwiększyć swój arsenał – dodał. Problem w tym, że w dotychczasowej przygodzie z koszykówką Howarda, nic nie wskazywało na to, że środkowy ma jakiekolwiek umiejętności strzeleckie. Zatem na siłę stara się przystosować do nowej rzeczywistości, ale czy to na pewno odpowiednie podejście?

Koszykówka stała się bezlitosna dla graczy nie potrafiących się zaadaptować. Howard sprawdza swoje możliwości, by ratować to, co z jego kariery zostało. Do tej pory zawodnik Jastrzębi był znany przede wszystkim z takiej egzekucji…

[ot-video][/ot-video]

fot. Keith Allison, Creative Commons

Thompson: Chcemy to skończyć tutaj






17 KOMENTARZE

  1. DH stara się urozmaicić swój arsenał 🙂 Niech poprawi osobiste tu już będzie poprawa a nie rzuca poniżej 60%

  2. Także tego… No w sumie to w miarę logiczne: jest się mięśniakiem bez dobrego post up, nie potrafiącym rzucać osobistych i ze sporymi mentalnymi nazwijmy to niedoskonałościami to co robimy??? Zaczynamy walić trójeczki. Wygląda OK.

    • Z jego marnym technicznie rzutem pewnie będzie rzucał ze skutecznością 20-25% za 3pkt 🙂

  3. Rozumiem, że w między czasie wszedł jakiś przepis zwiększający średnicę obręczy do jednego metra?
    W przeciwnym wypadku, cóż…

    • Srednica obreczy to chyba jakies 10mm,a srednica kosza to chyba to ok.40cm 😉

  4. Chociaż z drugiej strony, jest to dobrze zredagowane. Rzucać to on sobie może nawet z połowy…..gorzej byłoby napisane, gdyby powiedział, że chce trafiać trójki………buahahahahah

  5. Smutek na twarzy mam kiedy widze DH w akcji. Pamietam go za czasow Orlando. Kapitalnie gral I ciagle sie rozwijal i mial coraz lepiej obudowany sklad … I nie wiem czy szajba mu odbila czy to wina plecow?! W LA tragedia pussy x1000 jak rakiety graja bez niego u jak gra Capela kazdy widzi. Jedynie nazwisko daje mu minuty teraz to poziom naszego Polish Hamera . Szkoda bo mial chlop papiery na bycie dominatorem i szanse na pare pierscionkow niczym Shaqillla byc montrum w dobie mieczakow na pozycji C… A skonczyl jako gosc ktory bedzie rzucac za 3…WTF?!?!?!?

    • Nigdy nie miał takiego talentu w ofensywie jak Shaq. On ruszał się w ataku jak drewno i miał mały repertuar zagrań. Słabiutka technika. Był tylko dobrym obrońcą i tyle. Ale był lata świetlne za najlepszymi centrami w ofensywie. Bardzo daleko mu było do umiejętności w ataku najlepszych wysokich Wilta, Olajuwona, Shaqa czy Duncana.
      Dla porównania niby najgorszy w umiejętnościach w ataku z tych przeze mnie wymienionych jest Shaq, ale każdy chyba pamięta jak potrafił dynamicznie zagrać w pojedyńczych ruchach i jak potrafił wpychać się pod kosz. A co potrafił w ataku Howard perfekcyjnie na poziomie elitarnym ? NIC

    • Dokładnie tak samo czuję. Szkoda, były bloki, zbiórki, dunki, szybkość i potencjał rozwoju. I też nie wiem czy to ścieżka kariery, czy zdrowie pogrzebało te nadzieje…

  6. Przykre to jest to, że pozycja cent6ra jest teraz prawie całkowicie pomijana, nie chce mówic, ze kiedys to było lepiej bo widocznie kazde pokolenie ma swoj czas, ale tak sobie mysle, ze w dobie miekkiej obrony, dobry center powinienie wymiatac pod koszem, i ladowac raz za razem z gory. Chyba trenerzy się trochę pogubili w tym wszytskim i boja sie stawiac na graczy podkoszowych…

  7. Jakiego arsenału?

    Gość pracował z Olajuwonem przez kilka okresów przygotowawczych i dalej nie umie nic grając tyłem do kosza.

    Nie wspominając już o rzutach wolnych.

    Jak zobaczę te trójki to uwierzę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj