75. Finały NBA przeszły do historii kilka dni temu. Nowymi mistrzami NBA zostali Milwaukee Bucks, a ja tradycyjnie, jak po każdej zakończonej rundzie play-offs, podsumowuję statystyczne ciekawostki dotyczące meczów danej rundy. Podsumowanie zdominuje oczywiście Giannis Antetokounmpo, ale znalazło się też kilka słów o innych uczestnikach finałów.


  • Wszyscy zawodnicy poza Jae Crowderem, którzy pojawili się na boisku w pierwszym meczu serii, byli debiutantami w finałach NBA. Jest to pierwsza sytuacja od połączenia lig NBA i ABA w roku 1976, by tylko jeden gracz którejkolwiek z drużyn miał jakiekolwiek doświadczenie z finałów.
  • W meczu nr 1, Giannis Antetokounmpo i Deandre Ayton przekraczali 20 punktów i 15 zbiórek – odpowiednio 20-17 w przypadku Greka i 22-19 w przypadku Aytona. Były to przypadki nr 10 i 11 w historii serii finałowych debiutanta na tym poziomie, który w pierwszym meczu osiąga 20 punktów i 15 zbiórek. Pozostała dziewiątka to chronologicznie: Arnie Risen w 1951, Wilt Chamberlain w 1964, Willis Reed w 1970, Kareem Abdul-Jabbar w 1971, Elvin Hayes w 1975, Bill Walton w 1977, Shaquille O’Neal w 1995, Karl Malone w 1997 i Tim Duncan w 1999. W finałach nie było więc takiego debiutu od 22 lat, nigdy w historii nie było takich dwóch debiutów na raz.
  • W meczach 2 i 3 Giannis Antetokounmpo przekraczał 40 punktów. Najpierw 42 punkty, 12 zbiórek i 4 asysty w meczu po którym Phoenix wyszli na prowadzenie 2-0 w serii. Potem 41 punktów, 13 zbiórek i 6 asyst, kiedy Bucks wygrali mecz nr 3. W tym drugim spotkaniu Grek został 18 graczem w finałach z linijką na poziomie co najmniej 40-10-5, chociaż w ostatnich latach to dość powszechne osiągnięcie. Od roku 2015 jedynie w finałach 2019 nie było takiego gracza. Bardziej unikatowe jest zanotowanie przez Antetokounmpo dwóch z rzędu meczów 40-punktowych, do tego w połączniu z double-double. 
  • Było tylko 11 serii finałowych w których jeden zawodnik miał co najmniej dwa mecze 40-punktowe (niekoniecznie z rzędu). Ostatnio byli to LBJ w 2015 (3 mecze z min. 40 punktami w serii) i Dwyane Wade w 2006 (2 mecze). Rekord liczby takich spotkań w pojedynczych finałach to Michael Jordan w 1993 i Jerry West w 1969 – po 4.
  • Finałowe mecze czterdziestopunkowe z rzędu mieli: LBJ w 2016 (41+41), Shaq w 2000 (43+40), MJ w 1993 (42+44+55+41 – jedyny więcej niż 2 mecze z rzędu), Jerry West w 1969 (53+41) i 1965 (45+43) i Rick Barry w 1967 (55+43). Po meczach nr 4 i 5 do tego grona dołączył także Devin Booker
  • W końcu double-double w finałowych meczach z 40 punktami z rzędu osiągała tylko dwójka z powyższej listy: LeBron (raz ze zbiórkami, raz z asystami) i Shaq (oba mecze ze zbiórkami), Giannis został trzecim takim graczem w historii, a drugim jeśli liczyć tylko kombinację punktów i zbiórek (po Shaqu). 
  • Tak jak wspomniałem wcześniej Devin Booker zaliczył mecze czterdziestopunktowe w spotkaniach nr 4 i 5 (42 i 40 punktów), do tego jako jeden z najmłodszych takich zawodników w historii. W całych play-offs miał 4 takie mecze, bo do dwóch finałowych należy doliczyć 47 punktów z pierwszej rundy i 40 punktów z finałów konferencji. W historii jedynie Rick Barry w pierwszych swoich play-offs uzbierał więcej spotkań w których przekraczał barierę 40 punktów. Było to w roku 1967, a Barry miał 5 meczów czterdziestopunktowych. 
  • W meczu nr 4 Booker w trzeciej kwarcie nie spudłował żadnego z 7 rzutów z gry. W erze play-by-play (po 1997) rekordowa kwarta na 100% skuteczności w play-offs to 8/8 – Tim Duncan w 2006, Paul Millsap w 2010, Nikola Jokić w 2020 i Joel Embiid w tym sezonie, ale biorąc pod uwagę finały, jest to rekord ostatnich 24 lat. Poprzednim było 6/6 i osiągało go kilku zawodników: Tim Duncan w 2013, Manu Ginobili w 2005, Karl Malone w 1998, Lamar Odom w 2008, Pascal Siakam w 2019. Jeszcze jedna ciekawostka – 42 punkty Bookera z meczu nr 4 to punktowy rekord w finałach bezpośrednio po meczu, w którym zawodnik miał co najwyżej 10 punktów (właśnie tyle miał Booker w meczu nr 3). Poprzedni rekord to 35 punktów Georga Mikana z 1949 roku.
  • Swój mecz z 40 punktami w tych finałach zaliczył też Khris Middleton. Było to w meczu nr 4, tym w którym Devin Booker rzucił 42. Tym samym Middleton z Bookerem stali się piątą parą zawodników w historii finałów, zdobywającą minimum 40 punktów w tym samym meczu. Poprzednie 4 duety to LBJ i Kyrie Irving w 2016 (jako jedyni z tej samej drużyny), Allen Iverson i Shaq w 2001, Charles Barkley i Michael Jordan w 1993, John Havlicek i Jerry West w 1969 – wszyscy przeciwko sobie. Jednocześnie Middleton z Giannisem zostali czwartą parą (właściwie trzecią) zawodników z jednego zespołu którzy zdobyli obaj po 40 punktów w ciągu jednej serii finałowej: Magic Johnson i Kareem Abdul-Jabbar w 1980, Kyrie Irving i LeBron w 2016 i 2017 – to jedyne trzy przypadki. Za to trzech graczy (Giannis, Middleton i Booker) z meczami 40-punktowymi w ramach jednej serii finałowych dotąd nie oglądaliśmy w NBA.
  • Wisienką na torcie był mecz zamykający serię i występ Giannisa Antetokounmpo, który uzbierał 50 punktów, 14 zbiórek, 2 asysty i 5 bloków, a wszystko to na świetnej skuteczności 16/25 z gry i 17/19 z linii rzutów wolnych. W wielu wymiarach był to występ który zapisze się w historii. To45 mecz z minimum 50 punktami zawodnika w historii rozgrywek posezonowych, ale pierwszy taki w historii zawodnika Bucks. Dotychczasowy rekord w Milwaukee to 46 punktów Kareema Abdul-Jabbara z 1970. Był to także dopiero siódmy mecz 50-punktowy w historii finałów: LeBron James w 2018 (51), Michael Jordan w 1993 (55), Jerry West w 1969 (53), Rick Barry w 1967 (55), Elgin Baylor w 1962 (61 – rekord NBA), Bob Pettit 1958 (50). Tylko Pettit z tej szóstki przed Giannisem zamknął serię finałową takim meczem (63 lata temu!). Double-double ze zbiórkami w tych meczach mieli oprócz Giannisa także Barry, Baylor i Pettit, dwóch ostatnich miało więcej niż 14 zbiórek (22 i 19), więc kombinacja 50 punktów i 14 zbiórek jest trzecią linijką finałów w historii. 
  • Giannis jest za to pierwszym w historii PO (nie mówiąc już nawet o finałach) graczem który zanotował 50 punktów i 5 bloków w meczu. Co za tym idzie, jeszcze bardziej nieosiągalną dotąd kombinacją było 50 punktów, 14 zbiórek i 5 bloków. Dość powiedzieć że nawet w sezonie regularnym mecze 50&5 z blokami to niebywała rzadkość (jedynie Anthony Davis, Joe Barry Carroll, Bob McAdoo i dwukrotnie David Robinson osiągnęli takie statystyki w całej historii NBA, łącząc sezon regularny i play-offs). 
  • W meczu nr 6, Giannis rzucił 48% punktów swojej drużyny. W meczach finałowych to trzeci w historii zawodnik i czwarty przypadek tak dominujący zdobywanie punktów drużyny po Michaelu Jordanie i Elginie Baylorze
  • W całych tegorocznych rozgrywkach play-offs, Giannis i Middleton zdobyli w sumie 1176 punktów. Okazuje się to być czwartym najlepszym wynikiem w historii NBA po duetach: LBJ & Wade 2012 (1222), Leonard & Siakam 2019 (1187), MJ & Pippen 1992 (1187). Duet z Milwaukee o punkt wyprzedził Olajuwona i Drexlera z 1995.
  • Na koniec ciekawostka mniejszego kalibru – PJ Tucker w tych finałach zagrał dwa mecze bez zdobyczy punktowych. W jednym (G4) zagrał ponad 29 minut, w drugim (G6) ponad 36 minut. W całych tegorocznych play-offs w pięciu meczach nie zdobywał punktów. Żaden zawodnik w historii nie miał 3 meczów bez punktów z 30 minutami na parkiecie w jednych play-offs (ostatnim z dwoma był Marvin Williams 5 lat temu). Żaden zawodnik w historii nie ma w CV pięciu meczów z zerem punktów przy minimum 30 minutach gry w play-offs, 4 takie mecze zagrał kilkanaście lat temu Bruce Bowen.

W tym sezonie to już wszystko, do zobaczenia na jesieni! 

Moje dotychczasowe artykuły na PROBASKET znajdziecie tutaj.

Polecam też ostatni Podcast PROBASKET LIVE o finałach NBA 2021!





ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here