Okazuje się, że Pat Riley ma naprawdę ciekawe plany w kontekście przyszłości Miami Heat. Zespół ściągając Jimmy’ego Butlera dołączył do walki z czołówką wschodniej konferencji, ale by naprawdę rozpocząć walkę o mistrzostwo, potrzebuje jeszcze jednej gwiazdy wielkiego formatu.


Według ostatnich doniesień, Miami Heat przygotowują w swoim salary-cap miejsce na lato 2021 roku, gdy na rynek wolnych agentów trafią Giannis Antetokounmpo i Victor Oladipo. Rzekomo prezes drużyny – Pat Riley obiecał Jimmy’emu Butlerowi, że zrobią wszystko co w ich mocy, by sprowadzić do drużyny jeszcze jedną gwiazdę. W drużynie doskonale zdają sobie sprawę, że Butler to za mało, by poprowadzić ekipę do czwartego tytułu w jej historii.

Już latem tego roku z Heat łączono Bradleya Beala, ale ten zdecydował się pozostać lojalny wobec Washington Wizards i podpisał z zespołem 2-letnie przedłużenie kontraktu. Niewykluczone, że strony wrócą do rozmów, jeśli Wiz albo agent Beala zdecydują, że to czas na zmiany. Ale co z nazwiskami, które padły wcześniej? Antetokounmpo latem 2016 podpisał z Milwaukee Bucks przedłużenie. Latem przyszłego roku Bucks przedstawią mu kolejne.

Tylko w Wisconsin Antetokounmpo może podpisać maksymalne super-przedłużenie. Bucks muszą mu jednak potwierdzić, że zapewnią idealne warunki do walki o mistrzostwo. Jeśli nie, Giannis może zacząć się rozglądać, a Heat w tym momencie zaczną w jego kierunku intensywnie machać. Przy okazji zadbają o swój salary-cap, by mieć możliwość przedstawienia zawodnikowi 4-letniego maksymalnego kontraktu.

Oladipo także trafi na rynek latem 2021 roku. Nie ma pewności, że zdecyduje się podpisać z Indianą Pacers przedłużenia kontraktu. Zawodnik jest w trakcie rehabilitacji i powinien wrócić do gry na początku przyszłego roku. Jeżeli będzie w stanie odzyskać komfort, jaki prezentował przed urazem, na pewno zwrócą się w jego stronę oczy wielu generalnych menadżerów. Riley jest znany ze swojego agresywnego podejścia. Te nie zawsze przynosiło oczekiwany skutek, ale może tym razem…

NBA: Trójka w twarz – rewanż Doncicia na LeBronie!







7 KOMENTARZE

  1. wydaje się że Antek ma bzika na punkcie mistrzostwa bo ciągle o nim gada, jak Bucks ten i przyszły sezon będą mieli nieudane to kto wie, max nie musi być dla niego najważniejszy

    • W sensie iść tam gdzie będzie łatwiej o majstra ?? Nie wiem czy to powód do dumy…

    • W Miami najłatwiej w całej NBA wiadomo:) Najlepiej otoczyć się graczami z D-league i walczyć o mistrza, nie?:)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here