Według informacji New York Post, Mike Budenholzer ma dużą ochotę na przejęcie wakatu w Nowym Jorku. Szkoleniowiec Atlanty Hawks spotkał się z przedstawicielami Knicks i jest jednym z głównych kandydatów. To siłą rzeczy oznaczałoby kolejny wakat.


Nowy Jork jest jego pierwszym wyborem – mówią źródła na temat zainteresowania pracą w Knicks trenera Mike’a Budenholzera. Zespół z Big Apple szuka nowej twarzy po zwolnieniu Jeffa Hornacka. – Gdyby zaoferowali mu pracę, natychmiast by się na nią zgodził. Chciałby mieszkać w Nowym Jorku – czytamy. Rzekomo szkoleniowiec nie jest do końca zadowolony z faktu, że Atlanta Hawks rozpoczęła przebudowę.

Mike nie chce przegrywać przez kilka kolejnych lat. W Phoenix i Nowym Jorku chcą wygrywać – mówią źródła. Ekipa z Arizony miałaby być kolejną zainteresowaną ewentualnym ściągnięciem trenera do siebie. W umowie Budenholzera jest 13 milionów doalrów za dwa kolejne lata, więc Hawks mogą spróbować trenera… przehandlować. Mniej więcej tak, jak kilka lat temu zrobili to Boston Celtics oddający do Los Angeles Clippers Doca Riversa.

Choć Hawks rzekomo są gotowi wypuścić trenera, ale w zamian przygarną gotówkę lub wybory w drafcie. W Atlancie musieliby jednak znaleźć nowego trenera, ale biorąc pod uwagę fakt, że zarząd Hawks nie lubi wydawać pieniędzy – zamiast 6,5 miliona, mogą nowej osobie zapłacić 5 milionów za dwa lata. Muszą jednak uważać, bo w okresie przebudowy kluczowe jest to, by zespół prowadził trener dobrze radzący sobie z rozwojem indywidualnym zawodników.

Budenholzerowi z kolei nie ma się co dziwić. Opuszczał San Antonio Spurs, by mieć do dyspozycji drużynę gotową do walki. Tymczasem po sezonie 2016/2017, Jastrzębie postawiły na młodzież. – Jest świetnym trenerem i świetnym nauczycielem – mówi jeden z pracowników Hawks. – W Atlancie bardzo dobrze rozwijał młodych zawodników. Potrafi także utrzymać dyscyplinę. Porównałbym go do Doca Riversa – dodaje. Budenholzer pomógł rozwinąć skrzydła m.in. Timowi Hardawayowi Jr., który obecnie gra dla ekipy z Madison Square Garden.

NBA: Numer 132 dla Parkera i Ginobiliego


Subscribe
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
cormac
cormac
25 kwietnia 2018 13:42

w Phoenix chcą wygrywać… chcieć to sobie mogą, no chyba że wyciągną ze dwóch super FA bo inaczej bida na sezon 18/19, przecież tam grają jakieś dzieciaki i nawet Booker ten sezon miał chyba słabszy od poprzedniego tak więc perspektywy na wygrywanie są, ale chyba jak się przeniosą do D-League

ABCDE
ABCDE
26 kwietnia 2018 06:07
Odpowiedz  cormac

Booker nie będzie nowym Kobe.

Dużo większe szanse ma na to Mitchell.