Kilkukrotnie w meczu numer jeden serii Warriors z Rockets, sędziowie nie odgwizdali faulu na Jamesie Hardenie, gdy były ku temu podstawy. Mike D’Antoni skakał ze wściekłości, ale nie był w stanie nic zrobić. Sam poszkodowany odniósł się do sprawy w pomeczowej konferencji prasowej. 

Zawodnicy Golden State Warriors pilnowali Jamesa Hardena na milimetry. W kilku przypadkach spadali na parkiet w okolicach miejsca, w którym lądował zawodnik Houston Rockets, a od zeszłego sezonu sędziowie zwracają na to szczególną uwagę. Tym razem jednak w kilku podobnych przypadkach zdecydowali się nie skorzystać z gwizdka, co rzecz jasna rozwścieczyło ekipę z Teksasu. Co ciekawe – sędziowie w połowie meczu mieli się przyznać, że faktycznie w niektórych sytuacjach mogli zachować się inaczej.

– Postaram się być dla nich [sędziów] miły, bo nie chcę wydawać swoich pieniędzy. Wolę je przekazać na cel charytatywny – mówił po meczu Harden. – W połowie meczu przyszli i powiedzieli mi, że przeoczyli cztery faule, to dwanaście rzutów. Starają się jednak najlepiej jak mogą – dodał. Lider Rockets miał być także faulowany na 7,4 sekundy przed końcem przy swoim ostatnim rzucie za trzy, gdy wpadł na niego Draymond Green. Wówczas sędziowie także nie użyli gwizdka.

– Po prostu chcę sprawiedliwej szansy. Nie będę miał nic przeciwko wynikowi, jeśli mecz będzie prowadzony tak, jak powinien być prowadzony – mówił dalej Harden. Jednak według Joe Borgii odpowiedzialnego za system powtórek, Green Hardena w ostatniej akcji nie faulował, ponieważ zawodnik Warriors nie leciał wprost na przeciwnika tylko w bok, a James poczuł kontakt, bo… nie próbował go uniknąć. Zatem Green wcale nie wylądował w miejscu, w którym miały wylądować nogi przeciwnika.

Jeszcze przed końcem meczu z parkietu został wyrzucony Chris Paul, który otrzymał drugie przewinienie techniczne za kontakt z sędzią, minimalny, ale nie ma zmiłuj. CP3 był mimo wszystko zły na siebie, bo nie chce w żaden sposób źle wpływać na drużynę. Według Rudy’ego Goberta, gracze Utah Jazz nie dostali od sędziów takiej taryfy ulgowej, jaką dostali zawodnicy Golden State Warriors przy obronie Hardena. Tak czy inaczej, mecz numer dwa również w Oracle Arena, a seria rozpoczęła się bardzo obiecująco.

Wszystkie najważniejsze informacje na temat tegorocznych play-offów NBA znajdziecie pod specjalnym tagiem: NBA playoffs 2019.

Tylko dla wtajemniczonych i czytających uważnie 🙂 Założyliśmy na Facebooku specjalną grupę dyskusyjną dla czytelników i przyjaciół PROBASKET.

Grupa jest zamknięta, ale zapraszamy do niej wszystkich pozytywnych fanów NBA – https://www.facebook.com/groups/probasketpl/ – to ma być miejsce, gdzie będziemy dzielić się spostrzeżeniami i wymieniać doświadczeniami. Dołącz do grona pozytywnych fanów NBA.


NBA ma problem z rzucającym za trzy Hardenem. Co zrobią sędziowie? (aktualizacja)