Pojawiły się interesujące doniesienia z obozu Golden State Warriors. Rzekomo liderzy drużyny zwrócili się do zarządu z prośbą o wzmocnienia. Zespół z San Francisco chce jak najszybciej powrócić do walki o mistrzostwo, co nikogo nie powinno dziwić. 


Klay Thompson wraca do zdrowia po uporaniu się z kolejnym poważnym urazem. Stephen Curry natomiast ładuje baterię po trudnym dla niego i dla Golden State Warriors sezonie 2020/21. Lider GSW momentami ciągnął zespół na własnych barkach i choć GSW byli bliscy gry w play-offach, ostatecznie musieli przełknąć gorzką pigułkę i skupić się na tym, by do rozgrywek 2021/22 przystąpić już z konkretnym planem i konkretnymi wzmocnieniami. 

Rzekomo od kilku dni generalny menadżer Warriors – Bob Myers stara się przehandlować swoje dwa wybór tegorocznego draftu (7 oraz 14). Niewykluczone, że staną się one częścią większego transferu, w którym do zespołu z San Francisco trafi zawodnik klasy All-Star. Zarząd może wyjść z założenia, że potrzebuje młodych graczy, jak James Wiseman, by zabezpieczyć swoją przyszłość, ale Curry, Klay Thompson, czy Draymond Green wymagają określenia priorytetów – sami sugerują, że teraz jest czas na wygrywanie.

Według informacji od Marcusa Tompsona z The Athletic, liderzy składu podpowiedzieli Myersowi, by ten przehandlował swoje wybory w drafcie i sprowadził wielkiego gracza, którym w domyśle miałby być Bradley Beal, jeśli ten stwierdzi, że potrzebuje świeżego oddechu i poprosi Washington Wizards o transfer. To wszystko jednak jest zaledwie na etapie pogłosek. Rzekomo Wizards nie mają zamiaru Bealem handlować, a sam gracz nie wyraził chęci opuszczenia DC.

Zatem spełnienie życzenia tercetu gwiazd Warriors może okazać się dla Myersa niezwykle karkołomnym zadaniem. Warriors chcą jak najszybciej wrócić do wygrywania, więc będą na rynku bardzo aktywni i niewykluczone, że kogoś wielkiego skuszą, czy będzie to Beal? W kuluarach mówi się także o Damianie Lillardzie. Wyobrażacie sobie Lillarda w jednym zespole z Klayem Thompsonem i Stephenem Currym? Byłby to bez wątpienia najlepszy strzelecki tercet w historii ligi. 






8 KOMENTARZE

  1. to mógłby być ciekawy transfer, ale nie zgadzam się z ostatnim zdaniem – to nie byłby „najlepszy tercet w historii ligi”…..ba..nawet w historii Warriors – gdzie przypmnę grali razem Curry, Thompson i DURANT (znacznie lepszy koszykarz i strzelec niż Lillard czy Beal)

  2. Bucks niczego ich nie nauczyli. Dopiero co nowi mistrzowie pokazali że droga do chwały niekoniecznie prowadzi przez zebranie jak największej liczby allstarów w jednej drużynie.

    • To nie jest do końca prawda, Bucks nie mieli by szans ze zdrowymi Brooklyn i nie zaklinamy rzeczywistosci, że mogło by być inaczej. Całe Bucks walczyło z jednym zawodnikiem, który o mało nie posłał ich na ryby. Ze zdrowych Hardenem i Irvingiem, miazga. Nie odbieram Bucks zwycięstwa, kontuzje to część sportu i kto lepiej zarządza własnym ciałem a przy tym ma trochę szczęścia wygrywa. Jednak nie bądźmy naiwni zdrowi Nets, czy Lakers i skład finału byłby inny. Dlatego nie uważam, że super team się nie sprawdzają tu bardziej chodzi o zdrowie.

    • Pamiętajcie tylko, że splasz brothers pracowali na swój status gwiazd od początku swoich karier i drużyna wokół nich była budowana od podstaw tak samo, jak Bucks. Durant przyszedł praktycznie na gotowe.

  3. Nets to sztuczny twór, Irving to gość który nie lubi grać, z pionkami nie gada, i ma wodę zamiast mózgu, Harden imprezowy leniuszek, to nie są goście z zacięciem do gry, bo mają już za dużo kasy, KD zaś płaczliwa diva, wszyscy muszą koło niego tańcować i chwalić, ten skład nigdy nie zdobędzie mistrza.

    • nie kryjesz się z niechęcią do liderów nets. przynajmniej nie udajesz. jednak wspomniana niechęć przesłania Ci zdroworozsądkową ocenę wartości wspomnianych zawodników. moim zdaniem tylko pech odebrał mistrzostwo netsom. bucks i suns mieli więcej szczęścia niż… no…

    • największym problemem jest Irving, Harden/Durant i jeszcze ktoś dobry to byłoby coś, nie da się grać na 3 liderów, KD 1 opcja, Harden 2 opcja i solidna drużyna, jak GSW – Curry/Klay i reszta każdy na swoim miejscu, Irving sieje zamęt

      Bucks np. mają podzielone funkcje, choć skład nie wydaje się aż tak mocny, i starczyło.

  4. Nie sądze aby Myers oddał Moodiego czy Kummingę. Maja fajny perspektywiczny skład. W tym momencie brakuje im środkowego ukierunkowanego na obronę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here